logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: DeclanTM/ Licencja: CC BY 2.0/ Flickr

Możemy podjąć walkę z gigantami

Wtorek, 3 września 2019 (14:27)

ROZMOWA / z Tymonem Zastrzeżyńskim, współwłaścicielem LOANDO Group

Czym charakteryzuje się działalność biznesowa w internecie? Trudno jest dzisiaj funkcjonować na tym bardzo szerokim rynku?

– Jest to z pewnością specyficzna działalność, bo użytkownik, wchodząc do internetu, w jednym miejscu ma dostęp do wielu różnych usług, płaszczyzn. Jeśli wejdzie do jednego sklepu, to siłą rzeczy nie jest w stanie skontrolować, co się dzieje w konkurencyjnym punkcie itd. Stąd dopiero po odwiedzeniu kilku czy kilkudziesięciu stron wybiera najlepszą, gdzie może dokonać transakcji. Na tym rynku jest duża konkurencyjność, co wymusza na biznesach internetowych równość cen, odpowiednią jakość, szybkość zawierania transakcji, wygodę użytkownika itp. Jest to też ważne z punktu widzenia użytkownika internetowego, bo wszystko dzieje się szybko, jest wygodne, najlepiej, żeby dana transakcja była zawierana w kilku kliknięciach, a usługi cechowała wysoka jakość. Prowadząc taką działalność, kierujemy się wymogami szybkości transakcji, wygody klienta, a przede wszystkim konkurencyjnością pod kątem porównywania w internecie różnych ofert zaledwie w kilka minut.

Jak na tym rynku radzą sobie polscy przedsiębiorcy, jak to wygląda, jeśli chodzi o rodzime firmy?

– Musimy się wykazać dużą elastycznością i podejściem prokonsumenckim. Konsument zawsze jest stawiany na pierwszym miejscu, do tego dochodzi jakość usług, szybkość, elastyczność. To klucz do sukcesu.

Polskie firmy świadczące usługi w internecie mogą podjąć skutecznie rywalizację ze światowymi gigantami w branży?

– Jak najbardziej. Działamy na sześciu rynkach: polskim plus pięciu rynkach zagranicznych, gdzie całe nasze know-how, strategia i misja firmy są prowadzone pod kątem oczekiwań również klientów zagranicznych. Na polskim rynku są obecnie różne biznesy, zarówno polskie, jak i zagraniczne, które odnoszą sukcesy. Tak naprawdę cały internet charakteryzuje się tym, że bardzo łatwo można zacząć działać globalnie. Potrzebna jest ciekawa oferta, dobrze dobrany, sprawnie działający zespół ludzi i wysoka jakość wykonywanej pracy – to wszystko gwarantuje sukces. Internet ma to do siebie, że wejście na różne rynki globalne jest stosunkowo łatwe, nie trzeba otwierać nowych biur, sklepów, co generuje koszty. Również prawo – szczególnie w Unii Europejskiej – umożliwia to, że działając z jednego kraju, można obsługiwać klientów na zagranicznych rynkach. Tak więc koszty wejścia na inne rynki są dużo niższe, dlatego marki internetowe dosyć szybko się rozprzestrzeniają, kształtują się liderzy w poszczególnych branżach, jak Google, który stał się monopolistą na całym rynku wyszukiwarek, czy Amazon, który też jest globalną platformą do robienia zakupów, czy chociażby takie aplikacje jak Uber itd. Dzięki temu, że mają one odpowiedni business model – szybki i przyjazny dla klienta – działając przez internet, bardzo sprawnie zaanektowały globalny rynek, w przeciwieństwie do biznesów stacjonarnych, które choć są również zglobalizowane jak sieci dużych firm, to jednak w tym wypadku wymogi kapitałowe, konieczność otwierania nowych sklepów są dużo większe.

Jak w tej rywalizacji radzi sobie Państwa firma?

– Porównujemy szeroko pojęte produkty finansowe, takie jak pożyczki, kredyty, lokaty, konta bankowe itd. Zależy nam na wspieraniu świadomego pożyczania, dlatego wszystkie te produkty porównujemy i umożliwiamy naszym użytkownikom wybranie najlepszej oferty pod kątem ceny, ponadto umożliwiamy naszym użytkownikom wymianę opinii, doświadczeń na temat tych finansowych produktów, ich zalet i wad. Umożliwiamy realne porównywanie produktów finansowych. Działamy na rynku polskim, ale także na rynkach zagranicznych, takich jak Hiszpania, Rosja, Ukraina, Czechy, Rumunia. Staramy się prowadzić naszą działalność w możliwie najbardziej skuteczny sposób dla klienta, który wchodząc na nasze portale w stosunkowo krótkim czasie, nie musząc kontaktować się z kilku czy kilkunastoma instytucjami, może – w jednym miejscu – sprawdzić i wybrać sobie ofertę, która jest dostosowana do niego. Z doświadczenia wiemy, że nie zawsze wygrywa koszt, ale różne atrybuty, które także są istotne dla klientów. Dzięki takiemu podejściu jesteśmy wśród liderów na każdym rynku, na który wchodzimy.

Czy Polacy chętnie korzystają z usług tego typu firm w internecie? Jak w ogóle jest u nas ze świadomością pożyczania?

– Na nasze portale w Polsce wchodzi miesięcznie prawie pół miliona użytkowników. To pokazuje, że skala zainteresowania naszymi usługami jest dosyć duża. Są to zarówno ludzie, którzy szukają finansowania na rynku pozabankowym, jak i w dużej mierze bankowym. Świadomość klientów często nie jest zbyt wysoka, ale trzeba też pamiętać, że na rynku dostępne są różne, często trudne produkty. Banki, ale też firmy pożyczkowe mają swoje różnego rodzaju zapisy i często klienci, nie mając odpowiedniej wiedzy w tym zakresie czy stuprocentowej pewności, wchodzą na takie strony jak nasza, żeby w przystępnej formie, niejako w pigułce, móc poznać meritum oferty. Jest to bardzo ważne, bo rynek finansowy jest bardzo dynamiczny, często przepisy się zmieniają, instytucje finansowe z miesiąca na miesiąc zmieniają warunki, pojawiają się różnego rodzaju promocje i jeśli ktoś w tym nie siedzi, to jest mu trudno rozeznać się w gąszczu ofert i przepisów. Natomiast u nas jest cały zespół analityków, który tymi sprawami się zajmuje, i zawsze służymy fachową radą. Jeśli zaś chodzi o świadomość Polaków dotyczącą pożyczania, to trzeba powiedzieć, że świadomie zaciągamy pożyczki czy kredyty, ale na pewno potrzebujemy pomocy w znalezieniu najlepszej, najkorzystniejszej dla nas oferty.

Czy forma wsparcia, doradztwa, którą Państwo oferują, to jest przyszłość?

– Zdecydowanie. Obserwujemy bardzo duże wzrosty i jakby cały e-commerce, a więc porównywanie cen w internecie, jest czymś, co stale rośnie. Jeszcze kilka lat temu Polacy robili zakupy w sposób tradycyjny, w sklepach stacjonarnych, a teraz z roku na rok zwiększa się grupa osób dokonująca zakupów przez internet. Coraz bardziej popularne jest też zamawianie artykułów spożywczych przez internet, również zaciąganie kredytów. Przeszło połowa kredytów do kwoty 20 tysięcy złotych odbywa się przez internet, gdzie jakiś czas temu było to tylko 20-30 procent. To pokazuje, że ten segment wzrasta, bo jest możliwość porównania ofert, formalności jest dużo mniej, bo nie trzeba chodzić do kilku oddziałów banków, żeby zebrać oferty, samemu je porównywać, ale można to znaleźć w internecie. Można zatem powiedzieć, że ten sektor finansowy przyjmuje się wśród Polaków. Banki coraz bardziej otwierają się na to, żeby umożliwiać klientom zaciąganie kredytów przez internet, ale także instytucje pożyczkowe, które mocno weszły w ten finansowy rynek, też uprościły zasady i dają możliwość szybkiego – w 15-20 minut – zaciągnięcia pożyczki.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

Nasz Dziennik