logo
logo

Zdjęcie: https://henrykkania.pl// -

Oferty nie do zaakceptowania

Czwartek, 5 września 2019 (07:01)

Zaniepokojeni dostawcy Zakładów Mięsnych Henryk Kania piszą do banków. Losy zakładu zapewne rozstrzygną się na dzisiejszym posiedzeniu rady wierzycieli firmy.

Najwięksi dostawcy zdają sobie sprawę, że do uratowania zagrożonych upadkiem zakładów mięsnych niezbędne jest wsparcie banków: Alior Banku i Banku Handlowego, które dotychczas finansowały działalność Kani. 

„Z niemałym niepokojem śledzimy rozwój sytuacji związanej z próbą ratowania przez pana Henryka Kanię Zakładów Mięsnych Henryk Kania. W przestrzeni publicznej pojawia się dużo informacji, że Alior Bank SA wspiera propozycję firm Cedrob i Tarczyński. Propozycje te w naszej ocenie prowadzą do likwidacji firmy Zakłady Mięsne Henryk Kania” – czytamy w liście poparcia wystosowanym przez spółki: Aspol, Sibar, Mercur-Trade, Almi Polska, Sovit i Etiko.

W ocenie dostawców, najlepszym rozwiązaniem dla ratowania zagrożonych zakładów byłoby przyjęcie planu naprawczego przygotowanego przez Henryka Kanię. Według nich, pozwoli to nie tylko wznowić produkcję, ale zabezpieczyć interesy finansowe wierzycieli innych niż banki. Przyznają jednak, że współpracowanie na nowych warunkach nie będzie dla nich łatwe, ale widzą szansę na uratowanie zakładów mięsnych.

„Nie zgadzamy się na upadłość Zakładów Mięsnych Henryk Kania, a do tego w praktyce prowadzą propozycje firm Tarczyński i Cedrob” – czytamy w liście skierowanym do banków. Zdaniem dostawców, obie propozycje to dążenie do przejęcia części majątku i w efekcie likwidacji zakładów. Przypominają, że sama wartość znaków towarowych wynosi około 50 mln zł. Do tego doliczają udział ZMHK w rynku między 350 a 450 mln zł (wycena metodą dochodową).

„W tej sytuacji oferta spółki Tarczyński, która zadeklarowała 120 mln zł, jest dla nas nie do zaakceptowania i nie możemy jej poprzeć. [...] Całkowitym nieporozumieniem byłoby również poparcie oferty firmy Cedrob, która chce wydzierżawić jedynie małą część majątku ZMHK” – wskazują przedstawiciele spółek współpracujących dotychczas z ZMHK.

„Działamy w Polsce, tu płacimy podatki i zależy nam na dobrobycie i rozwoju kraju. Chcemy to robić dalej, dlatego mamy nadzieję, że państwo mają podobne cele” – kończą list dostawcy. 

RP

NaszDziennik.pl