logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: www.solidarnoscswidnik.pl// Nasz Dziennik

Wykorzystać potencjał

Niedziela, 15 września 2019 (20:42)

Z Andrzejem Kuchtą, przewodniczącym NSZZ „Solidarność” w Polskich Zakładach Lotniczych w Świdniku, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Jutro na terenie WSK PZL Świdnik odbędzie się uroczyste podpisanie umowy dotyczącej modernizacji śmigłowców Sokół. Umowa miała zostać ogłoszona na targach przemysłu obronnego w Kielcach, ale tak się jednak nie stało…

– Rzeczywiście, takie wstępne informacje też do nas docierały, że umowa dotycząca modernizacji śmigłowców Sokół ma zostać podpisana w Kielcach, ale jak widać termin ten został przesunięty i zawarcie umowy odbędzie się jutro. Nie znam powodów, dla których nie nastąpiło to w Kielcach, ale z tego, co mi wiadomo, na targi umowa też już była gotowa. Widać jednak, że z jakichś powodów zostało to przesunięte. Cieszymy się, że umowa zostanie podpisana, pierwszy śmigłowiec przewidziany do modernizacji jest już w PZL Świdnik i z chwilą dopełnienia wymogów formalnych ruszamy z pracami.

Na ile ważne to wydarzenie jest dla pracowników?

– Na pewno w porównaniu z wcześniejszą umową dotyczącą zakupu czterech śmigłowców AW101 dla Marynarki Wojennej wraz z pakietem szkoleniowym i logistycznym oraz sprzętem medycznym z całą pewnością jest to bardziej wyczekiwany kontrakt przez załogę PZL Świdnik z kilku powodów. Po pierwsze, sokół to jest nasz własny produkt. Po drugie, w zakresie produkcji związanej ze śmigłowcami – nazwijmy to naszymi – mamy cały czas deficyt pracy, są więc obszary, w których tej pracy jest mniej i ten kontrakt jest swojego rodzaju zasileniem. Wreszcie po trzecie, cieszymy się, że wojsko widzi ten śmigłowiec jako materiał do dalszego rozwoju. Przypomnę tylko, że podczas targów w Kielcach został zaprezentowany wojsku śmigłowiec W-3PL Głuszec w nowej wersji. Mamy też nadzieję, że rozmowy, które się jeszcze toczą w sprawie śmigłowców w wersji WPW, czyli Wsparcia Pola Walki, to będzie kontynuacja umowy, która zostanie podpisana w poniedziałek i nowych zamówień od wojska. Wracając do tematu sokołów, widać, że jest wciąż potencjał w tym śmigłowcu i spokojnie jeszcze przez kilkadziesiąt lat (ok. 30 lat) po głębszej modernizacji maszyny te będą mogły służyć w polskiej armii.

Śmigłowce Sokół zostaną zmodernizowane do wersji SAR/FADEC. Co to oznacza?

– Wersja SAR to jest wersja poszukiwawczo-ratownicza, natomiast FADEC to są śmigłowce wyposażone w cyfrowy system sterowania układem paliwowym silników. Zresztą w Świdniku przeprowadzamy tego typu modernizacje od wielu lat i problemem jest to, że dotychczas nie było ramowej umowy, dzięki której śmigłowce przechodziłyby taki proces modernizacji, a to sprawia, że jest to proces trochę szarpany. Trzy, cztery sztuki co jakiś czas do nas trafiają, choć faktem jest, że nie wszystkie są modernizowane do wersji SAR, wszystko w zależności od potrzeb wojska. Natomiast zasadniczo wszystkie mają montowany cyfrowy system kontroli układu paliwowego FADEC.   

Czy już wiadomo, ile maszyn zostanie zakontraktowanych w poniedziałek?

– Będą to cztery śmigłowce.

Jaki jest termin wykonania prac?

– Nie znam jeszcze szczegółów, bo nie były one oficjalnie podane. Myślę, że dowiemy się o tym w poniedziałek. Jednak z doświadczenia wiem, że modernizacja czterech sztuk śmigłowców od przyjęcia do zakładu do momentu zdania sprzętu może potrwać od półtora roku do dwóch lat. Dla każdego śmigłowca przygotowywany jest osobny harmonogram prac. Tempo zależy też od tego, kiedy te śmigłowce zostaną nam dostarczone do Świdnika. Podejrzewam, że pod koniec przyszłego roku pierwsze śmigłowce po modernizacji wrócą do pracy w wojsku. Warto też podkreślić, że nie wszystkie prace są wykonywane w PZL Świdnik, bo np. układ napędowy jest produkowany w dawnych WSK-PZL Rzeszów – obecnie Pratt& Whitney Rzeszów S.A. – często jest zatem tak, że klient remont czy modernizację takiego układu dogaduje poza nami, bezpośrednio z producentem i już po remoncie dostarcza do nas. Jak widać jest szereg różnych uwarunkowań, ale szacuję, że dostawy wspomnianych czterech sztuk śmigłowców Sokół dla Wojska Polskiego już po modernizacji to przełom 2020/2021.

Można powiedzieć, że w końcu i PZL Świdnik doczekał się kontraktu w ramach modernizacji polskiej armii…

– To prawda, że długo nie było nic wiadomo, długo też mieliśmy informację zwrotną od przedstawicieli resortu obrony, że na modernizacje sokołów na razie nie ma środków finansowych. W tej sytuacji podejmowaliśmy różne działania zarówno drogą związkową, jak i przez naszych przedstawicieli w parlamencie, a wszystko po to, żeby jednak pieniądze na modernizację tego sprzętu się znalazły, bo obszar naszej produkcji w Świdniku – jak już wspomniałem – jest niedopełniony pracami, ciągle mamy wolne moce przerobowe, więc tej pracy nam brakowało. Tym bardziej cieszymy się, że bodajże w lipcu tego roku min. Mariusz Błaszczak podjął decyzję o przesunięciu środków – w ramach budżetu MON – na modernizację śmigłowców Sokół i jest to – mam nadzieję – pierwszy, ale nie ostatni etap tej modernizacji. Przypomnę tylko, że polska armia używa w tej chwili jeszcze ok. 60 sztuk tych śmigłowców, a zatem jest nad czym pracować, jest co modernizować.

Czy zaspokaja to ambicje firmy i jakie zatem są oczekiwania i nadzieje?

– Oczekujemy, że będzie to początek drogi. Dyrekcja Leonardo Polska mówi, że widzi przed sokołem nowe szanse, tak jak to zostało przedstawione podczas targów obronnych w Kielcach – kolejne wcielenie sokoła. Mamy nadzieję, że wojsko przekona się do tych naszych propozycji i umowa, która zostanie podpisana w poniedziałek, na modernizację czterech sztuk sokołów będzie tylko początkiem większej współpracy przy modernizacji naszych własnych wyrobów dla Wojska Polskiego.  

Dziękuję za rozmowę.       

          

 

Mariusz Kamieniecki

NaszDziennik.pl