logo
logo

Transport

Zdjęcie: Mateusz Marek / Nasz Dziennik

Zatrudnię maszynistę

Wtorek, 3 grudnia 2019 (03:21)

Kolej czeka paraliż? Luka pokoleniowa wśród maszynistów staje się coraz większym problemem dla polskich przewoźników

To już ostatni moment, aby zatroszczyć się o solidne kadry, które w przyszłości będą mogły prowadzić pociągi. Brak rozwiniętego i sprawnego systemu transportu to nie tylko cios w turystykę, ale przede wszystkim utrudnienia dla pasażerów codziennie podróżujących do pracy, oraz producentów, którzy muszą dostarczać swoje towary. Jak ustalił „Nasz Dziennik” w Urzędzie Transportu Kolejowego, na koniec II kwartału 2019 r. ponad 18 tys. osób w Polsce posiadało uprawnienia do prowadzenia pojazdu kolejowego. Aż 16,7 tys. osób jest zatrudnionych na stanowisku maszynisty, posiada licencję, a także ważne badania. Na papierze wygląda to przyzwoicie. Problemy zaczynają się, gdy spojrzymy na strukturę wieku.

– Najliczniejszą grupę stanowią maszyniści, którzy mają ukończone 55 lat – 4 tys. 401 osób, co stanowi 26,21 proc. całej grupy zawodowej. Maszyniści w przedziale wiekowym 50-55 lat to grupa 2 tys. 575 osób, co stanowi 15,34 proc. wszystkich maszynistów. Dla rynku kolejowego dużym wyzwaniem jest groźba wystąpienia luki pokoleniowej w zawodzie maszynisty – informuje „Nasz Dziennik” Tomasz Frankowski, naczelnik Wydziału Prasowego Urzędu Transportu Kolejowego.

Problem luki pokoleniowej jest także dostrzegany przez resort infrastruktury. – Z analiz rynku wynika, że w najbliższych latach nastąpi wzrost pracy przewozowej w transporcie kolejowym o 10-15 proc. Biorąc pod uwagę fakt, że prawie 3 tys. osób prowadzących pojazdy kolejowe miało co najmniej 60 lat, zapotrzebowanie na maszynistów w każdym kolejnym roku będzie wzrastać o 1,5 proc. w stosunku do roku poprzedniego – zwraca uwagę Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.

Z kolei analiza przeprowadzona przez Urząd Transportu Kolejowego dowodzi, że w 2031 r. w spółkach kolejowych powinno być zatrudnionych około 22 tys. maszynistów. – Biorąc pod uwagę odejścia z zawodu (emerytura, wymogi zdrowotne itd.) oraz wzrost pracy przewozowej oznacza to konieczność zatrudnienia minimum 16,7 tys. nowych maszynistów. Przy takich założeniach średniorocznie należy przeszkolić prawie 1,3 tys. kandydatów do tego zawodu. Należy jednak pamiętać, że szkolenie na licencję i świadectwo trwa około 2966 godzin, czyli 371 dni roboczych – wyjaśnia Tomasz Frankowski. Obecnie, aby móc prowadzić pociąg, konieczne jest posiadanie licencji maszynisty wydanej przez prezesa Urzędu Transportu Kolejowego oraz świadectwa maszynisty wydanego przez przewoźnika kolejowego lub zarządcę infrastruktury. Szkolenie na licencję trwa ponad 1,5 roku. Jednak absolwenci niektórych kierunków kolejowych mogą ją uzyskać szybciej. Mają oni możliwość przystąpienia do egzaminu bez odbywania prawie 300-godzinnego szkolenia.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Rafał Stefaniuk

Nasz Dziennik