logo
logo
zdjęcie

dr Wojciech Świder

Widmo bezrobocia

Piątek, 27 marca 2020 (20:40)

Koronawirus jest problemem natury medycznej, jednak sposób walki z jego skutkami rodzi ogromne problemy gospodarcze. Podczas kwarantanny wiele biznesów ma zmniejszone obroty (np. restauracje), niektóre musiały zostać wstrzymane (turystyka, hotelarstwo, wiele drobnych usług). Poza tym problemy firm to również widmo bezrobocia i niewystarczających środków na życie. Wyzwania są większe, niż mogłoby się wydawać jeszcze w połowie lutego, kiedy panowało przekonanie, że wirus to problem głównie Chin.

W celu amortyzacji zastoju gospodarki rząd przygotował tarczę antykryzysową. Nie będę wymieniać wszystkich punktów owego planu, a jedynie wybrane. Całość pomocy została wyceniona aktualnie na ok. 220 mld zł, czyli ok. 10-11 proc. naszego PKB.

W ramach tarczy:

1. Państwo przejmie finansowanie 40 proc. wynagrodzenia (w relacji do średniej krajowej) w firmach z problemami.

2. Państwo wypłaci jednorazowo ok. 2 tys. zł dla samozatrudnionych i osób na umowie-zleceniu (do wysokości 80 proc. minimalnego wynagrodzenia).

3. Kwota 7,5 mld zostanie przeznaczona dla służby zdrowia.

4. Zostanie wprowadzona prolongata rat kredytów i obciążeń mediów (gaz, prąd).

5. Dla przedsiębiorców zostaną wprowadzone gwarancje kredytowe, zapewnienie płynności, mikropożyczki dla przedsiębiorców do wysokości 5 tys. zł.

6. Przedsiębiorcy zostaną zwolnieniu z płacenia ZUS-u i będą mogli otrzymać „zasiłek postojowy” (o tym pod koniec tekstu).

W tarczy zaplanowano także inwestycje publiczne, które mają również działać antycykliczne – państwowe projekty gospodarcze są szczególnie pożądane przy słabej koniunkturze, kiedy to prywatni przedsiębiorcy zatrudniają mniej osób. Wówczas sektor publiczny nie konkuruje z sektorem prywatnym o zasób siły roboczej. Dla pracowników jest to korzystne, ponieważ gdy trudniej o pracę w sektorze prywatnym, państwowe inwestycje tworzą miejsca pracy, chociaż technicznie mogą być realizowane przez prywatne firmy.

Co więcej, podpisano rozporządzenie, które uwalnia 30 mld zł kapitału w bankach (rozwiązano bufor ryzyka systemowego), pieniądze mają trafić do MŚP. Warto wspomnieć, że również Narodowy Bank Polski podjął bardzo zdecydowane działania, np. obniżył stopy procentowe o 0,5 proc., zapowiedział zasilanie banków w płynność (operacje REPO, strukturalne operacje otwartego rynku). Będzie także realizowany skup obligacji rządu na rynku wtórnym, a to korzystnie wpływa na koszt obsługi długu.

Dla wielu przedsiębiorców te działania to za mało. Początkowo składki ZUS-owskie dla przedsiębiorców miały być zawieszone i płatne po 3 miesiącach. Po odpowiedniej reakcji ZUS nie będzie musiał być opłacany przez samozatrudnionych (limit dochodów 15 681 zł) i mikrofirmy (zatrudniające od 1 do 9 pracowników). W tym drugim przypadku nie będzie trzeba płacić ZUS-u za swoich pracowników oraz ten przywilej nie będzie uzależniony od spadku dochodów, jak to było wcześniej planowane.

Przedsiębiorcom przysługiwać będzie również specjalny zasiłek postojowy. Wysokość zasiłku wyniesie 80 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia, czyli 2080 zł. Żeby otrzymać to świadczenie, przedsiębiorca musi spełnić trzy warunki:

– Działalność gospodarcza musiała być zarejestrowana przed dniem 1 lutego 2020 r.;

– Przychód w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku nie przekroczył 3-krotności prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, czyli kwoty 15 681 zł;

– Przychód w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku spadł przynajmniej o 15 proc. w stosunku do miesiąca poprzedniego.

Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie i każdego dnia docierają do nas informacje o zmianach. Jak widać, przedsiębiorcy stanowczo domagają się działań osłonowych. I słusznie. W tym trudnym czasie musimy dołożyć wszelkich starań, aby również małe i średnie firmy przetrwały.

 

dr Wojciech Świder

Aktualizacja 16 kwietnia 2020 (10:38)

NaszDziennik.pl