logo
logo

Zdjęcie: M.Borawski/ Nasz Dziennik

Polska złamała klauzulę standstill

Czwartek, 31 stycznia 2013 (16:28)

Wypłacając w grudniu pomoc finansową dla PLL LOT, Polska nie dopełniła obowiązków wynikających z prawa Unii Europejskiej. Sprawa dotyczy 400 mln zł, które w ramach pomocy dostał LOT od resortu skarbu.

Unijne prawo, tzw. klauzula standstill, zakazuje krajowi członkowskiemu wypłacania zgłoszonej wcześniej pomocy publicznej, zanim nie zatwierdzi jej Komisja Europejska. Zgodnie z art. 108 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej udzielenie przedmiotowej pomocy wymagało zgody KE. Tym samym pomoc została udzielona przed formalnym wydaniem decyzji KE.

– Jeżeli KE będzie trwała przy swoim stanowisku, a rząd nie obroni swojej racji przekazania tych pieniędzy do PLL LOT, to na Polskę zostaną nałożone kary – ostrzega w rozmowie z NaszymDziennikie.pl Beata Szydło, wiceprzewodnicząca PiS. Jak dodała, w tym momencie trudno powiedzieć, jak one mogą wyglądać, ale „można sobie wyobrazić, że kiedy toczona jest batalia o środki europejskie, będą to znaczące obciążenia”.

– Warto także podkreślić jedną rzecz: dlaczego tak późno polski rząd zdecydował się na ingerencję w to, co dzieje się w LOT – pyta Beata Szydło.

Jak podkreśla poseł, jeżeli rzeczywiście ten proces kontroli był sprawny, to minister skarbu powinien wiedzieć wcześniej, jaka jest kondycja finansowa spółki LOT, tym bardziej że już od kilku lat notowała ona straty. – Wówczas był czas na to, by skierować wniosek do KE o chęć udzielenia pomocy LOT i te pieniądze byłyby lege artis przyznane. Widać tu jednak wyraźnie, że polski rząd czekał do ostatniej chwili, kiedy już grunt się „palił pod nogami”. Jednak zasady i warunki dotyczące wydawania środków publicznych w UE są bezwzględne  -  konstatuje Szydło.

„Ponieważ Polska wypłaciła już LOT-owi część pomocy, łamiąc obowiązek zachowania klauzuli standstill, Komisja Europejska nie jest już związana żadnym formalnym terminem. Mimo to Komisja stara się podjąć decyzję jak najszybciej po tym, gdy otrzyma wszystkie odpowiednie informacje od polskich władz” – napisał w oświadczeniu rzecznik KE ds. konkurencji Antoine Colombani.

– I może to być ogromny problem dla Polski szczególnie w sytuacji, kiedy z jednej strony udzielamy pomocy publicznej bez zgody Komisji Europejskiej, a z drugiej strony nie wydajemy środków europejskich na inwestycje w taki sposób, jak powinny być one realizowane. Wiele czarnych chmur zbiera się nad Polską, jeżeli chodzi o finanse europejskie – dodała poseł Beata Szydło w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl.

18 grudnia ub.r. KE informowała, że otrzymała z Warszawy wniosek dotyczący udzielenia przez polski rząd pomocy publicznej dla PLL LOT. Tymczasem 20 grudnia, już po przesłaniu wniosku do KE Skarb Państwa przekazał LOT 400 mln zł pożyczki na ratowanie spółki.

Marta Milczarska

NaszDziennik.pl