Hutnicy zebrali się na placu pomiędzy Parlamentem Europejskim a Radą UE – instytucjami UE zlokalizowanymi w tzw. dzielnicy europejskiej. Na transparentach wypisali m.in. hasła zaadresowane do Komisji Europejskiej: „Nasza praca zależy od twoich decyzji” i „Chroń naszą stal”. Wśród demonstrujących znaleźli się hutnicy z Polski, Niemiec, Francji, Słowacji, Czech i Hiszpanii. Na protest do unijnej stolicy przyjechało 150 metalowców z Polski.
„Europejski Zielony Ład to jest jedno, ale my czekamy na ogłoszenie zapowiadane przez panią von der Leyen i dotyczące czystego przemysłu” – powiedział PAP Karol, przewodniczący Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ „Solidarność”. Chodzi o strategię dla czystego przemysłu, którą Komisja Europejska ma zaprezentować w lutym. Hutnicy liczą na to, że w strategii znajdzie się rozwiązanie kluczowego, w ich ocenie, problemu trawiącego europejską gospodarkę – wysokich cen energii.
„My jesteśmy przeciwko tak rygorystycznym przepisom dotyczącym polityki klimatycznej. Nie żeby nie wprowadzać jej w ogóle, ale nie może być tak, że energia w Europie kosztuje średnio półtora raza tyle co w Ameryce, a gaz – ponad trzy razy tyle. Jesteśmy w ogonie” – mówił Karol.
Karol skomentował też obecność niemieckich hutników na proteście. „Nasi koledzy z Niemiec wreszcie zrozumieli, co znaczą zwolnienia grupowe” – mówił, nawiązując do masowych zwolnień ogłoszonych w niemieckich fabrykach w ostatnich miesiącach 2024 r.

