logo
logo
zdjęcie

Jan Krzysztof Ardanowski

Punkt dla Sawickiego

Wtorek, 3 marca 2015 (04:32)

Rolnicy z OPZZ zawiesili na trzy tygodnie protest pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Jak twierdzą, dają czas do namysłu ministrowi Markowi Sawickiemu. Sami w tym czasie oddadzą się pracy w gospodarstwach. 

Taktyka ministra Marka Sawickiego była oczywista od samego początku. Chodziło o zagadanie środowiska rolniczego. Kluczowe stało się także podzielenie rolników na organizacje prawomyślne, z którymi minister będzie chciał rozmawiać, czyli związki branżowe, kółka rolnicze i izby rolnicze. I te, z którymi nie będzie rozmawiał, czyli „Solidarność” i OPZZ.

Starano się także stworzyć kamuflaż, że rozmowy są prowadzone. Bo trudno nazwać rozmowami sytuację, w której negocjacje celowo przeciągano, powoływano zespoły robocze, potem gdy nie wiedzieli, jak rozwiązać problem, to powoływali podzespoły, z których zawsze mogli wydzielić grupy robocze. Wszystkie te działania były opatrzone stwierdzeniem, że minister nie rozumie, o co chodzi rolnikom, przecież wszystkie sprawy są załatwiane na bieżąco.

Minister zapraszał rolników, aby ci mówili mu, jakie mają problemy. Sawickiego można o różne rzeczy oskarżać, ale nie o głupotę! Minister, który od wielu lat kieruje resortem, nie wie, jakie są problemy rolnicze? O to jego nie podejrzewam. Jest to więc kolejny przykład realizacji strategii i ośmieszania protestów. Minister powinien wiedzieć, że rolnicy bardziej od rozmów oczekują rozwiązania ich trudnej sytuacji.

Taktyka ta miała na celu przeciągnięcie sprawy do początków marca. Wtedy to rolnicy w Polsce muszą ruszać w pola, by podjąć prace niezbędne do uprawy i kolejnych zasiewów, bo trzeba żyć z tego, co się uprawia. W tym momencie minister Sawicki ugrał co swoje. Niczego nie rozwiązał, a protestujących rolników po prostu zmęczył.

Trudno powiedzieć, czy rolnicy będą w stanie reaktywować protesty po okresie prac polowych. Przyszłość pokaże, jaki kształt sprawa przybierze. Jednakże powiedzmy to wprost – środkami pokojowymi minister Marek Sawicki doprowadził do stłumienia protestów.

Jan Krzysztof Ardanowski

Autor jest posłem PiS, zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

NaszDziennik.pl