logo
logo
zdjęcie

Stefan Szańkowski

To obrona polskości

Piątek, 24 kwietnia 2015 (10:38)

Prawo i Sprawiedliwość złożyło projekt ustawy opóźniającej sprzedaż ziemi należącej do Skarbu Państwa o 5 lat.

Trudno powiedzieć, jak wobec tej inicjatywy zachowa się rząd. „Zielone miasteczko” cały czas funkcjonuje i będziemy walczyć aż do skutku, aby uchronić polską ziemię przed przejęciem przez obcokrajowców. Utrzymujemy także stały kontakt ze środowiskami politycznymi. Klub polityczny Prawo i Sprawiedliwość uznał, że w tym momencie trzeba spróbować opóźnić sprzedaż ziemi należącej do Agencji Nieruchomości Rolnej i z zaciekawieniem będziemy obserwować dalszy bieg wydarzeń.

Ciągle czekamy także na stanowisko rządu w kwestii walki o ziemię. Świadczy to o tym, że rząd nie przejawia determinacji w tej kwestii. Przyglądając się dotychczasowym działaniom rządu, nie może to dziwić. Przecież rząd chce położyć rękę na Lasach Państwowych, kopalniach, chce wszystko prywatyzować. Jest to wielki skok na kasę.

Nie widzę także po stronie rządu poczucia więzi z ziemią i ważnymi dla Polaków symbolami. Dla nich wszystko jest europejskie i może być oddane. Z kolei dla nas zmienia jest świętością i częścią polskości.  

Wracając do kwestii pieniędzy, nie można tego nie zauważyć, że polski rolnik zarabia dużo mniej niż jego koledzy z Europy Zachodniej. Nie jest więc możliwe, abyśmy mogli skutecznie konkurować z nimi na rynku ziemi po jej uwolnieniu. Nie mamy nawet takich samych możliwości kredytowych. Wszystko funkcjonuje u nas zupełnie inaczej niż tam.

Nie jestem ekonomistą, ale obawiam się, że dogonienie dochodów rolników z nowej Unii do tych z zachodu Europy zajmie jeszcze kilka długich lat. Na pewno wyrównanie dopłat bardzo by w tym pomogło, ale to jest melodia dalekiej przeszłości, bo zapowiada się to na rok 2020. Zapowiada się… A jak będzie?

Stefan Szańkowski

Autor jest przewodniczącym mazowieckiego NSZZ „Solidarność” RI.

NaszDziennik.pl