logo
logo
zdjęcie

Edward Kosmal

Co zrobi premier?

Sobota, 25 lipca 2015 (20:01)

Senat zajął się ustawą o ochronie ziemi. Niestety przegłosowane przez senatorów poprawki w znaczący sposób odbiegają od pierwotnego sensu ustawy!

Ustawa, która powstała w porozumieniu z premier Ewą Kopacz, w pełni nas nie satysfakcjonowała. Świadomi byliśmy konieczności zmian, aby w pełni zabezpieczyć ziemię. Niestety senatorowie Platformy, wbrew oficjalnemu stanowisku rządu, otworzyli szerzej furtkę spekulantom do nabywania ziemi.

Ustawa w pierwotnym brzmieniu stwierdzała m.in., że osoba, która kupi ziemię rolną, musi ją przez dekadę uprawiać. Po to jest ziemia, żeby ją uprawiać. Poprawka Senatu  zniosła ten warunek, dając możliwość kupowania ziemi przez spekulantów i sprzedawania jej dalej.

Po pracach w Senacie odnoszę wrażenie, ze senatorowie Platformy nie wiedzą, o co w ustawie chodzi, i reprezentują lobby, które zajmuje się spekulacją ziemią, i dużych dzierżawców. To na pewno nie jest reprezentowanie rolników.

Premier dawała słowo, że to, co zostało ustalone, nie zostanie zmienione. Jestem więc zszokowany całą sytuacją. Dlatego też w poniedziałek zwrócimy się z oficjalnym pismem do premier z prośbą o zajęcie stanowiska. Bo jest to łamanie ustaleń.

Trudno powiedzieć, jak zachowa się teraz Ewa Kopacz. My dotrzymaliśmy słowa, zawiesiliśmy protest, a miasteczko zostało zlikwidowane. Zobaczymy, czy teraz Ewa Kopacz podtrzyma wcześniejsze gwarancje. Przecież to jej senatorowie głosowali przeciwko dotychczasowym ustaleniom.

Z tego miejsca chcę zapewnić premier Ewę Kopacz i społeczeństwo. Rolnicy są gotowi w każdej chwili wrócić na Aleje Ujazdowskie i rozstawić „zielone miasteczko”. Czekamy teraz na to, co zrobi premier. 

Edward Kosmal

Aktualizacja: Wtorek, 5 stycznia 2016 (14:22)

NaszDziennik.pl