logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Pomoc z haczykiem

Czwartek, 26 stycznia 2017 (02:25)

Unia Europejska pomaga Ukrainie kosztem Polski.

 

Producenci zbóż alarmują, że uprawa przynosi im straty, co grozi bankructwem wielu gospodarstw. Najgorsza sytuacja panuje w regionie lubelskim i podkarpackim. Gospodarze twierdzą, że ich główne problemy to niskie ceny skupu ziarna w kraju i duży import zbóż z Ukrainy. O swoich problemach rolnicy mówili podczas posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Andrzej Madej, rolnik z Lubelszczyzny, podkreślał, że to właśnie w rejonach położonych między Bugiem a Wisłą sytuacja jest najgorsza, bo np. na Lubelszczyźnie ceny ziarna są od 10 do 17 proc. niższe niż w pozostałej części kraju. To przede wszystkim skutek importu zbóż z Ukrainy, bo pszenica czy kukurydza jest kierowana głównie właśnie do województw przygranicznych, czyli na Lubelszczyznę i Podkarpacie.

– Rolnicy chcą rekompensat za utracone korzyści – podkreślił Madej.

Postulat uruchomienia specjalnych dopłat dla gospodarzy z regionów graniczących z Ukrainą poparł też inny rolnik z województwa lubelskiego Wojciech Fus. To dlatego, że ceny ziarna są niskie. Podał przykład kukurydzy, za którą producenci z tego regionu dostają 500 zł, podczas gdy średnia cena w kraju to nawet 680 zł.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz

Nasz Dziennik