logo
logo

Zdjęcie: / -

Na wyższej stawce VAT nikt nie zyska

Piątek, 25 stycznia 2019 (00:01)

W listopadzie Ministerstwo Finansów zapowiedziało uproszczenie podatku VAT. Niestety wynikiem tego ujednolicenia są sytuacje, w których produkty dotychczas objęte jedną stawką zostaną podzielone na aż trzy kategorie. Ta absurdalna sytuacja to poważny powód do zmartwień dla polskich przedsiębiorców – ostrzega Instytut Staszica w swoim raporcie.

Wspomniane mnożenie stawek dotyczy kategorii soków, nektarów i napojów owocowych. Obecnie objęte są one podatkiem 5 proc. W najnowszych propozycjach „uproszczenia” systemu nektary będą opodatkowane 8 proc., a napoje stawką 23 proc. Instytut Staszica w swoim najnowszym raporcie dogłębnie analizuje, w jakiej kondycji znajdują się obecnie producenci i ich dostawcy na rynku napojów i jakie konsekwencje dla branży zrodzi planowana podwyżka podatków.

Wyższy VAT – cios w sadowników

Mimo że Polska jest liderem w produkcji owoców oraz przetwórstwie owocowo-warzywnym w Unii Europejskiej, nasza rodzima branża owocowo-warzywna boryka się aktualnie z wieloma problemami. Najważniejsze z nich to: nadprodukcja owoców, rosnące koszty pracy, deficyt pracowników, opóźnienia w płatnościach, a także coraz silniejsza konkurencja zagraniczna, zwłaszcza z Ukrainy, Mołdawii, Serbii oraz Chin. Według wielu prognoz, europejski rynek warzyw i owoców mogą zdominować zwłaszcza ukraińskie produkty. Już dziś Ukraina znajduje się w pierwszej 10 największych importerów warzyw i owoców w Polsce.

„Po rekordowych zbiorach, zwłaszcza jabłek w 2018 r., z których część nawet nie została zebrana ze względu na niskie ceny skupu (podobnie w przypadku malin czy agrestu), kondycja finansowa wielu sadowników znacznie się pogorszyła. A prawdopodobnie analogiczny scenariusz, czyli rekordowe zbiory – powtórzy się w kolejnych latach. Owoce gniją, nie ma kto ich zbierać, a rząd wykazuje się słabą reakcją na tę sytuację” – zauważają eksperci Instytutu Staszica.

W tej sytuacji zaproponowanie kilkakrotnego podwyższenia podatku VAT, z 5 proc. do 23 proc., na napoje z owoców i warzyw inne niż tzw. 100 proc. soki (które pozostaną objęte stawką 5 proc.), według Instytutu Staszica, wydaje się nieuzasadnionym posunięciem. Wejście w życie nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy Ordynacja podatkowa, która teoretycznie ma na celu uproszczenie systemu stawek podatku VAT, doprowadzi w rzeczywistości do spadku popytu na owoce i warzywa. Zapotrzebowanie polskiego przemysłu napojowego na owoce i warzywa z polskich upraw od rodzimych sadowników spadnie średnio o blisko 75 proc. Ponadto rozdrobnienie polskich producentów owoców i warzyw daje im słabą pozycję w negocjacjach z odbiorcami. Można więc przyjąć, że w pierwszej kolejności producenci soków i napojów będą się starali przenieść VAT na swoich dostawców.

Stracą konsumenci, straci Skarb Państwa

Z drugiej strony należy się również spodziewać podwyżek cen nektarów i napojów na półkach sklepowych. Obciążenie fiskalne w postaci wyższej stawki VAT dla konsumenta, według wstępnych szacunków KUPS, wyniesie nawet 467 mln zł. Jednocześnie wzrost cen napojów owocowo-warzywnych przełoży się na spadek ich sprzedaży. Jak podkreślają eksperci Instytutu Staszica, to poważnie zaszkodzi tak dobrze rozwijającej się w ostatnich latach produkcji nektarów i napojów owocowo-warzywnych – Polacy bowiem mogą się pochwalić najwyższym poziomem spożycia napojów z owoców i warzyw o min. 20 proc. wsadu soku/przecieru w porównaniu z całą Unią Europejską. Przeciętny Polak wypija 14,7 litra rocznie napojów niegazowanych z owoców i warzyw (druga jest Francja z wynikiem 9,77 l rocznie). Co więcej, poziom konsumpcji napojów niegazowanych z owoców i warzyw w ostatnich latach sukcesywnie rośnie. Podwyższony VAT może odwrócić ten trend na niekorzyść producentów, dostawców, przetwórców i konsumentów.

Ministerstwo Finansów wprawdzie zdecydowało się na obniżenie VAT z planowanych 23 proc. do 8 proc. na nektary, ale trzeba wziąć pod uwagę, że nektary zajmują najmniejszą część w strukturze spożycia napojów owocowo-warzywnych, a napoje z dodatkiem soku owocowego to aż 50 proc. Propozycja 8 proc. VAT dla nektarów i 23 proc. VAT dla napojów w żaden sposób nie niweluje negatywnych skutków zmian.

Propozycja Ministerstwa Finansów powinna więc zostać ponownie przeanalizowana, gdyż przedmiotowa nowelizacja w aktualnej postaci uderzy w interesy wielu podmiotów branży owocowo-warzywnej – polskich rolników, sadowników, producentów soków oraz konsumentów. Straci na tym również Skarb Państwa.

Niska stawka VAT gwarantuje równowagę w branży

„Utrzymanie dotychczasowej, preferencyjnej 5 proc. stawki VAT na nektary i napoje warzywno-owocowe jest więc warunkiem niezbędnym do zachowania dotychczasowej równowagi w branży. I nie jedynym – by polscy producenci owoców byli w stanie utrzymać się na wymagającym dziś rynku, potrzebują większego wsparcia ze strony rządu, zwłaszcza w kryzysowych momentach, jak np. nadpodaż jabłek z 2018 r. Biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia – czyli uruchomienie interwencyjnego skupu pod koniec ubiegłego roku, w kolejnych latach sadownicy będą oczekiwać o wiele szybszej reakcji od państwa” – konkluduje Instytut Staszica.

Zdaniem ekspertów Instytutu, osobną kwestią pozostają ich problemy finansowe, rosnące koszty pracy, energii itp., co również w najbliższych latach wymagać będzie odgórnej interwencji polegającej, przykładowo, na wprowadzeniu systemu choćby niewielkich rekompensat za straty rynkowe czy dofinansowaniu zatrudnienia w tej branży. Bez wsparcia państwa branżę owocowo-warzywną czekają w nadchodzących latach poważne kłopoty. Podwyższenie podatku VAT tylko je pogłębi.

ARTYKUŁ PRZYGOTOWANY PRZEZ INSTYTUT STASZICA

Aktualizacja 25 stycznia 2019 (13:02)

NaszDziennik.pl