logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Matuszak/ Nasz Dziennik

Rozwodnione przepisy

Środa, 23 października 2019 (21:48)

Państwa członkowskie osłabiły projekt przepisów mających na celu ochronę pszczół przed pestycydami – uznał Parlament Europejski i zablokował projekt, domagając się od Komisji Europejskiej jego poprawienia.

Projekt przepisów przygotowany przez Komisję Europejską miał na celu włączenie do unijnego prawodawstwa wytycznych Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) z 2013 r. dotyczących ograniczenia stosowania środków ochrony roślin stanowiących zagrożenie dla pszczół miodnych.

EFSA opracowała wskazówki pozwalające używać pestycydów tak, aby chronić pszczoły zarówno przed ich długotrwałym działaniem powodującym skutki przewlekłe, jak i przed działaniem krótkotrwałym powodującym ostre objawy. Tylko pestycydy, które przejdą nowe testy, mogłyby być dopuszczone do sprzedaży. 

Przedstawiciele większości państw członkowskich UE sprzeciwili się jednak projektowi w kształcie zaproponowanym przez Komisję Europejską. Jak informuje PE, Komisja, choć miała podstawy formalne do zajęcia innego stanowiska, „wybrała kompromis z państwami członkowskimi okupiony rozwodnieniem przepisów”.

Z początkowego projektu zostały tylko te zapisy, które chronią pszczoły przed ostrym i krótkotrwałym toksycznym oddziaływaniem pestycydów. Na taki kompromis nie godzi się Parlament Europejski.

„Niedopuszczalne jest, aby państwa członkowskie sprzeciwiały się pełnemu wdrożeniu wytycznych EFSA z 2013 r., utrudniając tym samym właściwe stosowanie kryteriów zatwierdzania w odniesieniu do pszczół” – mówi rezolucja parlamentarna przyjęta w środę. 

W projekcie „uwzględniono jedynie kryteria odnoszące się do wpływu ostrej toksyczności na pszczoły miodne, nie wspomniano natomiast o wpływie toksyczności przewlekłej na pszczoły miodne ani o wpływie toksyczności na trzmiele i pszczoły samotnice” – zauważają posłowie. 

Są też w rezolucji zdania, że „projekt nie odzwierciedla najnowszego stanu wiedzy naukowej i technicznej” i jego wprowadzenie w życie „nie zmieniłoby poziomu ochrony”. 

Posłowie zarzucają Komisji Europejskiej, że nie wykorzystała w pełni swoich uprawnień, ponieważ 16 państw członkowskich, które chciały zaniżenia kryteriów ochrony, nie stanowi większości kwalifikowanej. Parlament wzywa w rezolucji Komisję do przedstawienia nowych przepisów opartych na najnowszej wiedzy naukowej i technicznej w celu „osiągnięcia wysokiego poziomu ochrony zdrowia zwierząt i ochrony środowiska”. 

– Sprzeciwiając się zdecydowanie zbyt słabym kryteriom oceny zagrożenia, jakie stanowią dla pszczół pestycydy, postawiliśmy proste pytania: czy poważnie podchodzimy do ochrony środowiska? Czy poważnie podchodzimy do ochrony żywych organizmów? Czy poważnie traktujemy zielony ład? – powiedział po głosowaniu Pascal Canfin, przewodniczący komisji ochrony środowiska naturalnego, zdrowia publicznego i bezpieczeństwa żywności.

Jak dodał, dzięki mobilizacji europosłów zdecydowana większość Parlamentu Europejskiego nie chciała wybrakowanych przepisów dotyczących ochrony pszczół. – Teraz wzywamy Komisję do poprawienia projektu i do przedłożenia takich przepisów, które faktycznie eliminują te pestycydy, które są najbardziej niebezpieczne dla owadów zapylających – zaapelował.

Parlament zablokował wniosek Komisji, przyjmując rezolucję bezwzględną większością głosów (533 głosy za, 67 przeciw i 100 wstrzymujących się). Komisja Europejska musi teraz przedstawić nowy projekt. 

Posłowie przypominają, odwołując się do komunikatu opublikowanego przez samą Komisję Europejską, że w UE mamy do czynienia z „gwałtownym spadkiem liczebności i różnorodności wszystkich rodzajów europejskich dzikich owadów zapylających, w tym dzikich pszczół, bzygów, motyli i ciem. 

W rezolucji wskazują, że liczne gatunki owadów zapylających wyginęły lub są zagrożone wyginięciem. W samej UE około 84 proc. gatunków uprawnych i 78 proc. gatunków dzikich kwiatów jest zależnych, przynajmniej częściowo, od zapylania przez zwierzęta. Wartość rocznej produkcji rolnej w UE bezpośrednio związanej z owadami zapylającymi wynosi prawie 15 mld euro.

RP, PAP

NaszDziennik.pl