logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Ubojnia w każdym gospodarstwie?

Wtorek, 18 lutego 2020 (20:52)

Rolnicy mogą w swoich gospodarstwach uruchamiać małe ubojnie. Dzisiaj weszło w życie rozporządzenie ministra rolnictwa zezwalające na ich powstawanie.

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski podkreślił, że małe ubojnie w Europie istnieja od dawna. Nareszcie polscy rolnicy będą mogli sprzedawać mięso i ich przetwory z ubitych zwierząt, które sami wytwarzają np. w formie rolniczego handlu detalicznego.

Ardanowski ocenił, że przepisy, które wchodzą w życie są „krokiem milowym”. Jak mówił, rolników przez lata skazano na to, że byli tylko producentami surowca m.in. żywca i musieli go sprzedawać przez duże ubojnie i „niewiele im z tego zostawało”.

Teraz rolnicy hodujący zwierzęta mogą uruchomić małe ubojnie. Lekarze weterynarii przygotowali specjalne instrukcje. Ubojnia ma być pomieszczeniem z dostępem do bieżącej wody, które można umyć. Są też potrzebne niewielkie pomieszczenia do przechowania brudnych elementów poubojowych – wyjaśnił minister.

Obecnie, jeżeli ktoś przerobiłby rocznie 100 świń, to jego dochód może być wielokrotnie większy niż tego, który hoduje kilkaset tuczników – stwierdził szef resortu rolnictwa.

Dodał, że jednocześnie zapotrzebowanie na ten typ żywności rośnie, ludzie poszukują „domowych” produktów. Wyprodukowanie smacznych wyrobów wymaga umiejętności, ale rolnik sam musi znaleźć odbiorców. I jeżeli będą niedobre, to nikt ich więcej nie kupi.

„Uruchomienie małej ubojni – to powrót do chłopskiej zaradności i przedsiębiorczości, która cechowała poprzednie pokolenia rolników. To jest przede wszystkim pomoc i zachęta dla gospodarstw mniejszych, bo takie działania jak sprzedaż bezpośrednia pozwoli na utrzymanie rodziny” – podkreślił Ardanowski.

 

 

 

 

AB, PAP

NaszDziennik.pl