logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Potrzebne spółdzielnie

Środa, 19 lutego 2020 (22:13)

Podstawą dochodu rolników powinno być to, co wyprodukują w swoim gospodarstwie – powiedział w Baszni Dolnej na Podkarpaciu minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski.

W Baszni Dolnej odbyło się dzisiaj posiedzenie sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jednym z tematów była kwestia rolniczego handlu detalicznego.

Minister podkreślił w swoim wystąpieniu, że najważniejszą kwestią powinno być to, żeby rolnicy mogli sprzedać to, co wyprodukują. „To powinno być podstawą dochodów rolnika. Nie jakieś mityczne środki zewnętrzne” – dodał.

Ardanowski podkreślił, że Polska walczy o jak największe dotacje unijne, ale zwrócił uwagę, że łatwiej było walczyć o nie przed 2014 r. niż obecnie. „Ale wtedy nie walczyliśmy, bo jeden z Polaków miał być królem Europy” – mówił.

Minister powiedział, że obecnie różnica dotacji do hektara między niemieckim a polskim rolnikiem wynosi 200 zł. Zdaniem ministra, choć nie jest to dużo, ale – jak zauważył Ardanowski – przewaga niemieckich rolników wynika z tego, że nie działają pojedynczo.

„Oni się zrzeszają, np. razem kupują i używają maszyny, które są drogie, a u nas każdy chce mieć swoje. Wspólnie negocjują ceny, kupują pasze, a niektórzy mają też swoje przetwórstwo” – wyliczył.

Minister podkreślił, że jego celem jest pomaganie rolnikom w urynkowieniu swojej produkcji.

Ardanowski przypomniał, że jego resort wprowadził dwa rozwiązania dla rolników, które ułatwiają im sprzedaż produktów. Pierwsze to bezpośrednia sprzedaż produktów, a drugie to rolniczy handel detaliczny.

Jak przekonywał minister, rozwiązania te „zaczynają ruszać”. „Te rozwiązania to zachęta dla ludzi aktywnych, zaradnych, dla tych, którzy chcą pracować. Stworzyliśmy dobre przepisy prawne, które pozwalają sprzedawać to, co rolnik produkuje” – mówił.

Z danych, które przedstawił Ardanowski, wynika, że z handlu bezpośredniego korzysta ponad 12 tys. rolników, a niemal 7 tys. gospodarstw prowadzi rolniczy handel detaliczny.

Szef resortu rolnictwa przypomniał, że od wtorku w życie weszły przepisy umożliwiające uruchomienie małej ubojni. Zdaniem ministra, są to najlepsze przepisy w Europie.

„To jest wielka szansa dla rozdrobnionych gospodarstw. Tym bardziej że znaczna część społeczeństwa zaczyna szukać tego typu żywności. Eliminujemy ogniwa pośrednie, to rozwiązanie najlepsze dla rolnika i konsumenta” – powiedział. 

Zaapelował, żeby rolnicy tworzyli spółdzielnie energetyczne. Jego zdaniem, pomóc w tej inicjatywie powinni władze samorządowe. 

RP, PAP

NaszDziennik.pl