logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Matuszak/ Nasz Dziennik

Droższe nowalijki

Sobota, 16 maja 2020 (21:45)

Podaż nowalijek jest podobna jak w poprzednich latach. W stosunku do 2019 r. ich ceny wzrosły o 12 proc., natomiast o 53 proc. tańsze są ubiegłoroczne warzywa – poinformował ekspert rynku hurtowego w Broniszach Maciej Kmera.

 

Cenami i podażą nowalijek i truskawek w kwietniu i maju rządzi pogoda, czyli nasłonecznienie i temperatury. Poziom opadów nie ma obecnie wpływu na ich podaż, ponieważ są to uprawy pod osłonami, sztucznie nawadniane – powiedział Kmera.

– O tej porze roku nowalijki i truskawki są drogie i jest to normalne – zauważył. Np. młode ziemniaki krajowe – Irga, 13 maja ub.r. kosztowały 6 zł/kg. w tym roku – 7 zł/kg; pomidory malinowe – w ub.r. – 5,08 zł, a w tym roku 6,25 zł, tj. o 24 proc. więcej, ale w marcu br. były o 20 proc. tańsze niż w analogicznym okresie 2019 roku. Według Kmery „chwilowe wzrosty cen lub ich obniżki wynikają z podaży, a ta jest pod wpływem układu pogodowego”.

– Ale jeżeli weźmie się pod uwagę cały koszyk warzyw tych starych, ze zbiorów ubiegłorocznych, i nowalijek, to (na 13 maja) był on tańszy o 4,9 proc. Choć młode warzywa były droższe (średnio o 12 proc.), to stare kosztowały mniej aż o 53 proc. – tłumaczył ekspert.

Kmera zaznaczył, że uprawy nowalijek nie są prowadzone na wielką skalę i nie wymagają dużych nakładów pracy ręcznej, nie jest jeszcze tam aż tak dotkliwy brak pracowników najemnych ze Wschodu. Plantatorzy odczują ten brak w momencie wysypu np. truskawek na początku czerwca.

Na razie nie wiadomo, jaka będzie w tym roku podaż truskawek i ile będą kosztowały. – Część plantatorów bowiem w obliczu problemów z pracownikami sezonowymi w związku z epidemią koronawirusa nie inwestowała w plantacje, licząc się z mniejszymi zbiorami. Część zaś zaryzykowała, przeprowadzając kosztowne zabiegi agrotechniczne, i teraz wszystko zależy od tego, czy pozyskają siłę roboczą do ich zbioru. Trudna do przewidzenia jest też ich cena – tłumaczył.

Według wyliczeń Kmery w 20. tygodniu roku średnia cena tych owoców w 2019 r. wyniosła 16,2 zł, w tym roku 21,6 zł, co oznacza, że były one o 34 proc. droższe. Zauważył też, że cena truskawek i innych nowalijek pod koniec maja gwałtowanie spada. Np. 10 maja ub.r. truskawki kosztowały średnio 17 zł/kg, a 25 maja już 7,5 zł/kg.

W tym roku drogie są jabłka. Na rynku w Broniszach jest ich mniej niż w ubiegłych latach i stąd znaczny wzrost cen. Np. odmiana Ligol kosztuje obecnie ok. 4 zł/kg, podczas gdy w ub.r. można było ją kupić za 0,8 zł/kg.

Ekspert, zapytany o to, czy widać większy ruch w związku z decyzją o odblokowaniu restauracji i barów, powiedział, że na zakupy przyjeżdża coraz więcej klientów, ale to wynika głównie z większej podaży owoców i warzyw.

Rynek hurtowy Bronisze to największy tego typu rynek w Polsce. Zaopatrują się tam głównie sklepy, bazary, a także stołówki, restauracje i bary. Mimo pandemii koronawirusa rynek przez cały czas działał, dostarczając świeże owoce i warzywa od polskich i zagranicznych producentów. 

RP, PAP

NaszDziennik.pl