Ponad dwa tysiące lat temu Bóg w nowy sposób objawił się ludzkości jako Ojciec i jako Życie w konkretnej, historycznej Rodzinie. Model „jedności dwojga” z Księgi Rodzaju został przyjęty przez Boga w stosunku do całego dzieła Odkupienia. Drugi Adam i druga Ewa wchodzą w miejsce tych pierwszych małżonków i rodziców i stają się początkiem nowej ludzkości. Źródło każdej wspólnoty i każdej komunii małżeńskiej - Chrystus, Słowo Wcielone, przychodzi w rodzinie, w Nazaret. Źródło życia objawia się w rodzinie! Objawia też rodzinę jej samej! To Bóg jest życiem miłości i celem miłości męża i żony, Maryi i Józefa i wszystkich małżonków chrześcijańskich. Wszystkie cechy komunii małżeńskiej i rodzinnej jak jedność, trwałość, płodność, przyjęcie darów Boga, oddanie się Jemu i sobie nawzajem zawierają się w tej pierwszej to znaczy na nowo stworzonej Rodzinie. Tak naprawdę nie da się do końca pojąć prawdy o komunii małżeńskiej i rodzinnej bez spojrzenia na Świętą Rodzinę.
Maryja i Józef byli prawdziwym małżeństwem. Choć nie było w nim współżycia płciowego, przeżywali jednak autentyczną komunię osób. Jan Paweł II wyraźnie podkreśla, że „dla Kościoła równie ważne jest wyznawanie dziewiczego poczęcia Jezusa, jak i obrona małżeństwa Maryi z Józefem. (...) Ewangeliści, choć stwierdzają wyraźnie, że Jezus począł się z Ducha Świętego i że w małżeństwie tym zostało zachowane dziewictwo, nazywają Józefa małżonkiem Maryi, a Maryję małżonką Józefa. Chociaż nauczanie Kościoła na temat małżeństwa mówi o tym, że współżycie płciowe jest integralnym elementem życia małżeńskiego, to małżeństwo Maryi i Józefa ukazuje, że nie jest ono jedynym i wyłącznym czynnikiem budowania komunii osób pomiędzy małżonkami” (Jan Paweł II, Redemtoris custos, 7).
Małżeństwo tych dwojga inspiruje i pomaga chrześcijańskim małżonkom tworzyć głęboką jedność. Jan Paweł II powie, że „małżeństwo Maryi z Józefem (...) kryje w sobie (...) tajemnicę doskonałej komunii osób, mężczyzny i kobiety, w przymierzu małżeńskim. Tym bardziej że chociaż Maryja nie miała grzechu pierworodnego, to święty Józef był człowiekiem jak każdy z ludzi żyjących na Ziemi”. Święta Rodzina realizuje doskonale komunię osób, która oparta jest na Bogu i dojrzałym przeżywaniu płciowości. Męskość i kobiecość nie jest zredukowana do erotyzmu. To całkowite otwarcie na Ducha Świętego obojga – Maryi i Józefa pozwala na miłość oblubieńczą o niezwykłej intensywności, głębi, bliskości oraz pełnej ciepła. „Józef patrzył na swoją piękną żonę – oblubienicę dziewiczą – z zachwytem. Była piękna. Musiała być piękna, nie dlatego, że konieczna była jakaś perfekcja w tej wybranej kobiecie, ale dlatego, że o pięknie kobiety nie decyduje jej ciało, a w każdym razie nie tylko ciało, ale światło od wewnątrz, które prześwietla ją całą. Ileż czułości musiało być w spojrzeniu Józefa na Maryję. Czułość jest bezinteresownym podziwem, jest przeciwna podnieceniu. Podniecenie syci się sobą i samo wygasa, nie może trwać i nie może uszczęśliwić człowieka, samo się wyczerpuje. Natomiast czułość wzbudza wzruszenie, wzruszenie serca, duszy” (W.Półtawska, Refleksje ks. Karola Wojtyły w jedną z wigilii świętego Józefa odtworzone z pamięci i notatek).
Święta Rodzina to autentyczna rodzina, a zarazem w niej obecna jest cała rzeczywistość Kościoła nie przez naruszenie konstytucji samej rodziny, ale przez jej przewyższenie i eschatologiczne wypełnienie.
Kościół jako wspólnota – komunia osób jest zbudowany na modelu rodziny. Apostołowie przeżywają Kościół jako rodzinny (patrz: J 17,11.22-23.26; Rz 13,18; Gal 5,13; 2 Kor 6,11-13; 1 Kor 12,13). Pierwsi chrześcijanie żyli w relacjach autentycznie rodzinnych. Z Listów św. Pawła i Dziejów Apostolskich wynika, że pierwotny Kościół tworzył się w małych wspólnotach. Ich centrum były rodziny i zbierające się wokół nich grupy sąsiedzkie (patrz: 1 Kor 16,19; 14,4nn; 19,28-34n; Rz 16,5; Kol 4,15; J 4,46-54; Dz 2 i inne fragmenty).
Ostatni sobór ukazał odnowiony obraz Kościoła pięknymi słowami: „Bóg troszczący się po ojcowsku o wszystko chciał, by wszyscy ludzie tworzyli jedną rodzinę i odnosili się do siebie w duchu braterstwa” (KDK 24). Kościół ma cechy rodzinne.
Małżeństwo sakramentalne i rodzina zrodzona z sakramentu jest wprowadzona w niezwykły krąg dialogu zbawienia toczącego się w sercu Kościoła. Jest wezwana do tego, aby Słowo Boże w niej przebywało (patrz: Kol 3,18-25), aby stało się inspiracją chwały Bożej, wyrażanej życiem i modlitwą. Małżeństwo i rodzina jest wezwana do przeżywania tajemnicy Ojcostwa Bożego i miłosiernej Opatrzności Boga we wszystkich sprawach dotyczących życia ludzkiego: jego zrodzenia, wzrostu, wychowania, słabości, cierpienia i śmierci, zwykłych i niezwykłych codziennych spraw. Wzajemne spotkanie w słuchaniu Słowa Bożego, w modlitwie i liturgii jest istotnym czynnikiem budującym rodzinną wspólnotę – komunię osób.
Duch Chrystusa pragnie objawiać się we wszelkich przejawach naszego życia. Małżeństwa i rodziny zostają włączone w powszechne posłannictwo Kościoła. Realizuje się to powołanie przez afirmację własnego miejsca (daru) i własnej roli (niezastępowalnej przez działanie innych grup) w rodzinie. Misja rodziny jest konieczna, aby Kościół mógł się urzeczywistniać w całej swej doskonałości. Małżeństwo i rodzina powinny być przede wszystkim sobą w całej swej prawdzie. Tak więc najpierw małżonkowie powinni tworzyć codziennie coraz pełniejszą wspólnotę między sobą „na poziomie związku ciał, charakterów, serc, umysłów, dążeń, dusz” (FC 19). To jest fundament rodziny.
Chociaż wzrost liczebny Kościoła dokonuje się dzięki darom Ducha Świętego, bez fizycznej płodności małżeństwa utraciłby on podstawę swojej egzystencji. Przez wyniesienie do godności sakramentu relacja mężczyzny do kobiety została odnowiona przez łaskę, dzięki czemu może wypełniać funkcję dotyczącą przeznaczenia ludzkości. Rodzina więc jest również płodna duchowo. Gdyby nie było sakramentu małżeństwa, Kościół nie mógłby przenikać swoją łaską historii zbawienia człowieka. Rodzina powołana jest do budowania Kościoła w dziejach, a bez niej nie byłoby w dziejach ludzkości Królestwa Bożego (patrz: FC 49).
Taką misję wypełniła Święta Rodzina, a bez niej nie da się zrozumieć najgłębszego sensu powołania każdego małżeństwa i rodziny. Małżonkowie odnawiające w święto Świętej Rodziny swoje przyrzeczenia niech uświadomią sobie, jak wspaniałe i jak ważne dla Kościoła powołanie otrzymali od Boga.

