logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Wedle stawu grobla

Piątek, 18 grudnia 2015 (02:12)

TK nie może niczego nakazać ani prezydentowi, ani Sejmowi.

Przywracanie stanu równowagi w państwie najlepiej zaczynać od siebie. Trybunał Konstytucyjny w swym orzeczeniu z 3 grudnia 2015 roku sformułował szereg powszechnie obowiązujących tez i sentencji. Przypomniał, że w Konstytucji wskazano reguły postępowania w funkcjonowaniu poszczególnych organów władzy w państwie, ich prawa i obowiązki, których winny przestrzegać, a wartości i zasady jako duch prawa muszą być uwzględniane nie tylko w procesie stanowienia prawa, ale także w jego stosowaniu.

Trybunał odwołał się do zasady, że wszystkie organy władzy publicznej mogą działać na podstawie praw, w jakie zostały wyposażone, i tylko w jego granicach.

Co orzekł Trybunał

Ustosunkowując się do niekonstytucyjności art. 137 w ustawie czerwcowej pisanej pod kontrolą swoich przedstawicieli, jako tzw. negatywny ustawodawca wyłączył tę normę jako niezgodną z zasadami demokratycznego państwa prawnego. I to wszystko, co może odnieść skutek prawny w przyznanej Trybunałowi kompetencji kontroli kształtowania zupełności i niesprzeczności stanowionego prawa z Konstytucją i wygaszania norm prawnych uznanych za sprzeczne z Ustawą Zasadniczą przez TK.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Ł. Andrzejewski

Nasz Dziennik