logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Przyszłość Polski

Poniedziałek, 25 stycznia 2016 (17:18)

Polacy stoją przed wielką szansą zatrzymania napływu zła, odrodzenia się moralnego.

Z dużym zaufaniem rozpocząłem czytanie książki „Anioł Stróż Polski. Orędzia dla Polski i Polaków (2009–2014)”, napisanej przez Adama Człowieka (Instytut Wydawniczy św. Jakuba, Szczecin, 2015 r.). Zawsze z pewną ostrożnością podchodzę do treści zawierających wizje i objawienia. Tym razem, kiedy przeczytałem, że publikacja została zatwierdzona przez ks. abp. Andrzeja Dzięgę, odczułem pełną otwartość wobec ukazywanych treści. Autor był (zmarł w czerwcu 2014 roku) współczesnym polskim wizjonerem, otrzymującym orędzia w latach 1990-2014. Bardzo oryginalnie i intrygująco brzmiące imię zostało mu nadane przez Boga.

Czytając zapis przesłania ukazywanego przez Anioła naszej Ojczyzny w ciągu ostatnich pięciu lat z częstotliwością jednego przesłania na miesiąc, można doznać niemałego poruszenia. Pokrótce podzielę się moimi refleksjami i spostrzeżeniami, systematyzując je w siedmiopunktowy układ.

1. Misja Polski

W czasie mojego dorosłego życia, prawie w całości pokrywającego się z systematycznym zajmowaniem się teologią, wiele razy czytałem, że nasz kraj jest jakoś szczególnie uprzywilejowany u Boga. We wspomnianej publikacji znalazłem ważne sprecyzowanie tej roli. Anioł Stróż mówi: „Skoro Bóg was wybrał, abyście dali takie świadectwo prawdy innym narodom w tym czasie, to znaczy, że wybrał Polskę do apostolstwa” (s. 112). Wskazanie na wyjątkową rolę naszej Ojczyzny odnajdujemy w wielu miejscach. Można nawet powiedzieć, że Bożemu Posłańcowi najbardziej chodziło o to, aby Polakom uzmysłowić, że w obecnej rzeczywistości spoczywa na nas wielka odpowiedzialność za losy narodów. W innym miejscu czytamy: „Pamiętajcie, że Bóg przygotował dla was dziejową misję […], otrzymaliście zadanie, by przyczyniać się w historii świata do zaprowadzenia doskonałego społeczeństwa chrześcijańskiego i tryumfu Kościoła” (s. 38). To szczególne wybranie wynika z jednej strony z położenia geograficznego, ale z drugiej ze szczególnego umiłowania przez Polaków Maryi.

2. Nie jesteśmy ”Chrystusem narodów”

Mówiąc o wybraniu naszego Narodu, Anioł precyzuje, że nie ma to charakteru misji mesjańskiej: „Nie jesteście ’Chrystusem narodów’, lecz od was ma wyjść iskra, która przygotuje świat na Jego powtórne przyjście, które będzie zmartwychwstaniem prawdy”. Jest to bardzo ważne doprecyzowanie. Nie jesteśmy Mesjaszem narodów. To nie my dokonamy odkupienia innych części świata. Ono się już w całości zrealizowało. My poprzez apostolstwo mamy te odkupione narody doprowadzić do nawrócenia.

3. Boża Opatrzność nad nami czuwa

Nasze uprzywilejowanie u Stwórcy potwierdza i przejawia się wielką troską o nas: „Wiedzcie, Polacy, że Polska jest pod szczególną obroną Bożej Opatrzności, pomimo wewnętrznego zła i zewnętrznych ataków” (s. 42). Wyrażenia z przedstawionego fragmentu są w objawieniach mocno rozwinięte. Posłaniec nas ostrzega przed zewnętrznymi niebezpieczeństwami, ale bardzo mocno akcentuje nade wszystko konieczność zerwania ze złem, w które się wikłamy.

4. Nasze grzechy

Jakże często napotykamy stwierdzenia podobne do tego: „Grzechy narodu polskiego są ciężkie” (s. 108). Czytając o wybraniu i ochronie, możemy z jednej strony popaść w pychę, ale też w bierność, w bezczynne oczekiwanie, aż Bóg wypełni obietnice. Dobry Ojciec, jak podkreśla Anioł, chce przez nas doprowadzić Europę i świat do zerwania z grzechem, ale stawia warunek: najpierw my sami mamy zmienić swoje postępowanie. Mocno wybrzmiewa zarzut niedotrzymania historycznych zobowiązań: „Jakże okazaliście się słabi w wypełnianiu Ślubów Jasnogórskich” (s. 71).

W podsumowaniu orędzia ukazującego nam nasze słabości słyszymy ważne wezwanie: „Przychodzę do was z polecenia Bożego, by dodać wam wszystkim otuchy i wezwać do narodowej modlitwy, w której powinniście zadośćuczynić Bogu za grzechy waszej Ojczyzny” (s. 157).

5. Reszta Narodu

Wielce pocieszające są częste słowa pokazujące, że mimo znaczącego otwierania się Polaków na grzeszne zachowania, jak w przypadku biblijnego Narodu Wybranego, Bóg mocno uznaje wartość małej części swojego ludu, żyjącej na najwyższym poziomie radykalizmu: „Jest ’reszta’ w narodzie, która walczy; która trwa w modlitwie; dla której słowo ’Ojczyzna’ to przywiązanie do Boga i tradycji. Ta właśnie ’reszta’ może uratować waszą Ojczyznę, ponieważ Bóg wysłuchuje jej modlitw i błagań” (s. 54).

6. Jezus i Maryja jedyną drogą

Czytając te szczególnie ważne treści, w wielu miejscach odnajdujemy wezwanie, przynaglenie, aby niezwłocznie wejść na drogę życia zgodnie z Ewangelią: „Bądźcie czujni i roztropni. Uczynić Chrystusa swoim Królem nie oznacza zapewnić sobie władzę i dostatek, lecz żyć według Jego praw i zasad” (s. 85). W tym naśladowaniu Mistrza szczególnie ważne jest oddanie się naszej Królowej: „Polacy! Złóżcie wszystko w ręce Maryi, zawierzcie Jej losy teraźniejsze i przyszłe!” (s. 97).

7. Wielkie zmiany

W wielu miejscach natrafiamy na konkretne stwierdzenia, zapowiadające wielkie zmiany, które czekają świat w najbliższym czasie: „W niedługim okresie potęgi narodów znikną, ostaną się tylko te narody, które zachowały swą chrześcijańską tożsamość” (s. 33). Słowa te przekazane były 12 marca 2010 roku. Można się trochę lękać, czytając o „niedługim okresie”, ale pamiętajmy, że Boża rachuba pomiaru czasu mocno odbiega od naszej. Jednak w przekazie z lipca 2013 roku Adam Człowiek zanotował: „Zmiany, które wkrótce nadejdą w waszej Ojczyźnie, będą kolejnym znakiem wam danym, abyście włączyli się do narodowej modlitwy wynagradzającej i z jeszcze większą wiarą stanęli przy krzyżu Chrystusa, podobnie jak Jan trzymający w objęciach Matkę Bolesną” (s. 137).

Pytając, o jakich zmianach mówił wówczas Anioł Stróż, chyba bez żadnego nadużycia możemy powiedzieć, że chodziło o efekty wyborów prezydenckich i parlamentarnych. Wiem, że mamy wobec nowych władz duże oczekiwania – zmian w obszarze ekonomii, gospodarki i wielu innych dziedzin naszego życia, ale ogromne nadzieje wspomniane przemiany dają w płaszczyźnie moralności. Nie chodzi o narzucanie siłą zachowań zakorzenionych w wartościach chrześcijańskich, ale o zaistnienie optymalnego klimatu dla realizacji działań ewangelizacyjnych w przestrzeniach do tego przeznaczonych.

Polacy stoją przed wielką szansą zatrzymania napływu zła, odrodzenia się moralnego, zwrócenia się w stronę Dekalogu i nauki Ewangelii, i doprowadzenia w ten sposób do odnowy oblicza całej naszej planety. 12 stycznia 2012 roku Anioł powiedział: „Przez Polskę przejdzie jednak oczyszczający ogień” (s. 88). Może właśnie w obecnych dniach ogień ten przechodzi z wielką intensywnością. Myślę, że chodzi o ogień Ducha, który pobudza wielkie rzesze naszych rodaków do organizowania i przeżywania niezliczonych koncertów uwielbieniowych, modlitw charyzmatycznych, ogromnej ilości modlitw o uzdrowienie i uwolnienie, ale także napełnia światłem potrzebnym do dokonywania rozstrzygnięć w czasie wyborów.

Czytając opisywaną książkę, odczuwałem chwilami trwogę. Dla przykładu, kiedy natrafiłem na zapis: „Patrzcie z uwagą na wschód od waszej granicy. Niedźwiedź wychodzi ze swojej gawry i wkrótce zapragnie nasycenia. Jak bardzo nieświadomi jesteście, że wtajemniczeni wspierają budzącego się niedźwiedzia, udając, że są mu przeciwni” (s. 94). Przekaz pochodzi z roku 2012, a więc przed aneksją Krymu i wojną na wschodzie Ukrainy. Jednak ponad takimi treściami dominuje wielka nadzieja wypływająca z faktu, że mamy szczególną Królową, która nas nigdy nie opuściła, i niezawodną Bożą ochronę. Nasz Dobry Ojciec z wielką hojnością zsyła na nas swoje łaski, licząc, że wdzięczni za to staniemy się narzędziem odnowy duchowej Europy i świata.


Książkę „Anioł Stróż Polski”, można kupić w księgarniach „Naszego Dziennika”:
w Warszawie
al. Solidarności 83/89,
tel. (22) 850 60 20
e-mail: ksiegarnia.wawa@naszdziennik.pl
w Krakowie
ul. Starowiślna 49, tel. (12) 431 02 45
e-mail: ksiegarnia@naszdziennik.pl
e-mail: zamowienia@naszdziennik.pl

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Dr hab. Mieczysław Guzewicz

Aktualizacja 25 stycznia 2016 (17:44)

Nasz Dziennik