logo
logo

EUROPA DROGA I JĘZYK

W refleksji o Europie powinniśmy nieustannie odwoływać się do dziedzictwa św. Jana Pawła II Zdjęcie: / Reuters

Bądź sobą, odkryj swoje korzenie

Czwartek, 25 lutego 2016 (18:39)

Pielgrzymi wchodzący do katedry św. Jakuba w Santiago de Compostela zanurzają się w jej bogate wnętrze. Ostatecznie, po chwilach modlitw, po dziękczynieniu złożonym Bogu, docierają do ołtarza głównego, gdzie złożone są relikwie Apostoła. Zgodnie ze zwyczajem wchodzą wąskimi schodkami na galerię nad ołtarzem, gdzie umieszczone jest popiersie św. Jakuba. Obejmują to popiersie i składają na ramieniu Apostoła pocałunek szacunku, miłości, wdzięczności. A potem schodzą. Mogą wówczas zatrzymać się na poziomie posadzki katedry, ale mogą też wejść do małej krypty pod ołtarzem, do grobu i relikwiarza Apostoła. Obecnie jest tam tablica upamiętniająca pobyt, modlitwę i słowa wypowiedziane w Santiago przez św. Jana Pawła II 9 listopada 1982 roku.

Najbardziej chyba przemawiający fragment wypowiedzianego wtedy Aktu europejskiego zaczyna się od inwokacji: „Dlatego ja, Jan Paweł, syn polskiego narodu, który zawsze uważał się za naród europejski ze względu na swe początki, tradycję, kulturę i żywotne więzy, syn narodu słowiańskiego wśród Latynów i łacińskiego pośród Słowian, ja, następca Piotra na Stolicy Rzymskiej, stolicy, którą Chrystus zechciał umieścić w Europie i którą kocha za jej trud szerzenia chrześcijaństwa na całym świecie, ja, biskup Rzymu i pasterz Kościoła powszechnego, z Santiago kieruję do ciebie, stara Europo, wołanie pełne miłości: Odnajdź siebie samą! Bądź sobą! Odkryj swoje początki. Tchnij życie w swoje korzenie”.

Jest to fragment niezwykle przemawiający – nie tylko poprzez swoją ekspresję i walor osobisty, ale także poprzez treść. Zwraca on uwagę na wartość kultury, która określa tożsamość, buduje komunikację między narodami, ale pozwala też ocalić suwerenność własnego narodu.

Wspólny dom

Europa taka, jak postrzega ją Jan Paweł II, jest przede wszystkim wspólnotą religii i kultury. Te dwa aspekty: religijny i kulturowy – są znamienne dla polskich orędzi o Europie, jakie Jan Paweł II wygłosił w Gnieźnie. Religia i kultura są w myśli Papieża Polaka integralnie ze sobą powiązane. Fundamentem owego związku jest człowiek – osoba ludzka. Przez to Europa jest w tej myśli nie tyle Europą kupców czy Europą układów politycznych lub ekonomicznych, jest to nade wszystko ojczyzna ojczyzn, wspólny dom – przestrzeń na miarę człowieka. W Poznaniu w 1997 r. Jan Paweł II przypominał w przemówieniu do młodzieży, że podstawowym zadaniem kultury jest wychowanie człowieka, czyli działanie na rzecz tego, by człowiek stawał się coraz bardziej sobą. Dokładniej mówiąc, chodzi tu o taką formację osoby ludzkiej, zgodnie z którą człowiek bardziej „jest” niż więcej „ma”. A to, co „ma” i „posiada”, wykorzystuje, by bardziej być – nie tylko być „z drugimi”, ale być „dla drugich” (Homilia na placu Mickiewicza, Poznań, 3.06.1997, nr 4).

Myślenie o Europie, które próbuje podążać śladem myśli Jana Pawła II, winno zatem odczytać Europę jako rzeczywistość domu, jako poszukiwaną wartość samą w sobie, jako odkrywaną w tym poszukiwaniu i realizowaną wolność, jako wydarzenie kultury i świadectwa, wreszcie jako także swoistą świątynię, w której pełne prawo obecności ma Chrystus. Przywołajmy w tym miejscu wymowne słowa papieskie z drugiej wizyty w Gnieźnie: „Tu, z tego miejsca, powtarzam wołanie z początku mego pontyfikatu: otwórzcie drzwi Chrystusowi! W imię poszanowania praw człowieka, w imię wolności, równości, braterstwa, w imię międzyludzkiej solidarności i miłości, wołam: nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi! Człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa. Dlatego mur, który wznosi się dzisiaj w sercach, mur, który dzieli Europę, nie runie bez nawrotu ku Ewangelii. Bez Chrystusa nie można bowiem budować trwałej jedności. Nie można tego robić, odcinając się od tych korzeni, z których wyrosły [narody i kultury] Europy i od wielkiego bogactwa kultury duchowej minionych wieków. Jakże można liczyć na zbudowanie ’wspólnego domu’ dla całej Europy, jeśli zabraknie cegieł ludzkich sumień wypalonych w ogniu Ewangelii, połączonych spoiwem solidarnej miłości społecznej będącej owocem miłości Boga?” (Homilia w czasie Mszy św., Gniezno, 3.06.1997, nr 5).

Wartość Europy

Spróbujmy zatem w dalszej refleksji spojrzeć na owe kategorie papieskiej wizji Europy – dom, drogę poszukiwania, wartość wolności.

W tej chwili jednak zatrzymajmy się u samego początku, niejako w progach europejskiego domu. Za sprawą św. Jana Pawła II odkryliśmy, że niezależnie od punktu spojrzenia – Santiago de Compostela czy Gniezna, Europa jest ogromną wartością.

Współcześnie, pochylając się nad tą wartością, utworzoną przed wiekami i rozbudowywaną przez wieki, możemy odczuć pewne zakłopotanie albo pragnienie oddalenia od siebie niektórych pytań. Pierwsze z tych pytań to kwestia tożsamości.

Znawcy problemu, pisząc o tożsamości zbiorowej, wyróżniają pewne jej podstawowe elementy: to idea „ducha narodowego”, która wyraża się w swoistych formach życia i w zachowaniach zbiorowych, zwłaszcza w chwilach kryzysu. Ta idea dotyczy najpierw kondycji narodu, ale wyrażała się także w całości Europy dotkniętej kryzysem na przykład inwazją barbarzyńców, inwazją islamu… Ogromnie istotnym czynnikiem tożsamości jest pamięć historyczna. Niekiedy uzupełnia ona lukę, gdy naród zostaje pozbawiony języka. Dzieje narodów europejskich pokazują, że naród może utracić swój język, nie tracąc świadomości swej tożsamości. Ważnym elementem jest także zdolność do myślenia przyszłościowego – w sytuacji gdy pojawia się niepokój o to, co może się przydarzyć, konieczne są starania o utwierdzenie swojego bytu i zabezpieczenie przed ewentualnymi przeciwnościami losu, myślenie w kategoriach jutrzejszych interesów. Istotne są wreszcie w opisie tej tożsamości ciało i pamięć o przodkach. Pamięć o przodkach odwołuje do początku umiejscowionego w czasie – przekazów o akcie założycielskim lub pierwszych przodkach.

Dzieje Europy zawierają w sobie te elementy wyrażone językiem kultury i językiem wiary. Dzięki tej symbiozie Europa była sobą. Dziś staje przed wyzwaniem, by odkryć samą siebie i być sobą.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr

Autor jest teologiem moralistą, etykiem, wykładowcą na UAM w Poznaniu oraz w WSKSiM w Toruniu.

Aktualizacja 25 lutego 2016 (19:06)

Nasz Dziennik