Gdyby pamięć Zachodu nie została w ostatnich dekadach wyprana do czysta, nikt nie posądzałby dziś Reitschustera o konfabulację – dość przypomnieć dwudziestoletnią historię świetnie uzbrojonego, dwustuosobowego oddziału sabotażowego „Grupa Ralfa Forstera”, zwanego także „Gruppe Aktion” – historię ujawnioną dopiero po 1989 roku i nie do końca rozpracowaną.
Skoro część liberalnych mediów dostrzega w rewelacjach Reitschustera skutki obłędu spiskowego, tak ochoczo przypisywanego wszystkim, którzy wyraźnie widzą posunięcia dywersyjne Moskwy na Zachodzie, wciąż przypominać trzeba, że Rosja – spadkobierczyni ZSRS – urzeczywistnia testament polityczny towarzyszy Lenina, Trockiego, Stalina, Breżniewa, Andropowa… Ten sam testament, który nakazuje utrzymywać na terytorium nieprzyjaciela wytrenowane komanda dywersyjne.

