logo
logo

Pięćdziesiątnica, Jean II Restout, 1732 r. Zdjęcie: / -

Sumienie w nauczaniu św. Jana Pawła II (27)

Sobota, 14 maja 2016 (03:03)

Jedną z najważniejszych linii nauczania Kościoła Chrystusowego w Polsce, począwszy od Chrztu Mieszka I aż po Dzień Ostateczny, było i pozostaje głoszenie Prawdy o Duchu Świętym jako Trzeciej Osobie Boskiej. Wszystkim pokoleniom Pasterzy Kościoła w Polsce chodzi przy tym o to, aby nasz Naród katolicki i pozostałych Polaków otworzyć na życiodajne działanie Ducha Boga Ojca i Syna Bożego, którym jest w istocie wprowadzić nas w pełnię Prawdy Objawionej w Osobie i dziele Jezusa z Nazaretu. Można zatem powiedzieć, iż aktualną miarą wiary, nadziei i miłości Polaków ochrzczonych do Jezusa Chrystusa jest ich miara wiary, nadziei i miłości do Ducha Świętego. Czy więc możemy jako Polacy i zarazem katolicy mieć inną miarę Boga, aniżeli tę w Osobie i dziele Ducha Świętego? Czy wolno nam mieć inną miarę świętości, aniżeli tę stale proponowaną przez Świętego Ducha wiecznie Świętego Ojca i wiecznie Świętego Syna Bożego? Czy powinniśmy szukać innej miary Prawa i Prawości, aniżeli tę stale nam i całej Polsce na nowo oferowanej przez Osobę Ducha Świętego jako wespół z Ojcem i Synem Najwyższego Prawodawcy Boskiego? Czyż Sprawiedliwość Ducha Świętego nie powinna w sposób świadomy stać się najdoskonalszą miarą sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej? Czy może nam się powieść sprawa odnowy Państwa, nauki, polityki, ekonomii czy ładu moralnego bez światła i pomocy Ducha Świętego? Czy możemy przezwyciężyć oznaki kryzysu wiary i religii w naszej Ojczyźnie, dystansując się wskutek oddziaływań ideologicznych wewnątrz np. naszej myśli teologicznej czy edukacji nowych pokoleń duchowieństwa względem Tego „Ducha”, który z Woli Bosko-ludzkiej Jezusa ma także sługi Boże Kościoła św. w Narodzie Polskim „wprowadzić w całą Prawdę”?

Wielkie i wciąż aktualne wołanie św. Jana Pawła II o to, aby po bierzmowaniu narodowym każda Polka i każdy Polak był „człowiekiem sumienia”, ale w jego szczytowym formacie, tzn. w Duchu Świętym, jak przeżywa to Matka Boża Maryja jako Królowa Polski

W swoim niezapomnianym przemówieniu w Skoczowie, poświęconym niezwykle ważnej kwestii sumienia, Ojciec Święty z Polski wskazał na właściwy kształt życia człowieka na fundamencie sumienia i wołał o ludzi sumienia w naszej Ojczyźnie, Państwie i Kościele, aby Polska była bogata sumieniem dobrym: „Być człowiekiem sumienia, to znaczy wymagać od siebie, podnosić się z własnych upadków, ciągle na nowo się nawracać. Być człowiekiem sumienia, to znaczy angażować się w budowanie królestwa Bożego: królestwa prawdy i życia, sprawiedliwości, miłości i pokoju, w naszych rodzinach, w społecznościach, w których żyjemy, i w całej Ojczyźnie; to znaczy także podejmować odważnie odpowiedzialność za sprawy publiczne; troszczyć się o dobro wspólne, nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej solidarności: ’Jeden drugiego brzemiona noście’. Pamiętam, że powiedziałem te słowa w Gdańsku podczas odwiedzin w 1987 r. na Zaspie”.

Z nauczania papieskiego wynika, że nie można zrealizować jakiegokolwiek ideału czy zasad prawego państwa, jeżeli nie będzie mieć ono ludzi sumienia, jeżeli nie postawi ono w całej rozciągłości swojego bytowania na opcję prawych sumień. Tacy w rzeczywistości są dopiero „owocami” św. sakramentu bierzmowania, czyli zesłania na nich osobiście Ducha Świętego, bez którego nie ma człowieczeństwa, nauki, państwa, prawa stanowionego, polityki, gospodarki i kultury na miarę Boga prawdziwego. Ilustracją tej prawdy jest pamiętne Zesłanie Ducha Świętego na Apostołów i Matkę Najświętszą, Maryję, która jako jedyna od swojego poczęcia aż na wieki w Niebie pozostaje „Oblubienicą Ducha Świętego”, czyli zawsze pozostaje w miłości i przyjaźni z Trzecią Osobą Boską. Historia Polski unaocznia tę prawidłowość, że Naród, który pozwolił się na Wzór Maryi, naszej Królowej Polski, kształtować w sumieniu we wszystkim Duchowi Świętemu, stawał się bohaterem całego globu na oczach rodziny ludzkiej, natomiast wtedy, kiedy odchodził od inspiracji, łaski i nauki Ducha Świętego, popadał w wewnętrzną albo zewnętrzną niewolę. Żadnego ze zwycięstw, także zwycięstwa Solidarności Polskiej nad szatańską ideologią komunizmu zachodnio-wschodniego, pomimo jej olbrzymich zasług, nie można ostatecznie przypisać Polakom, ponieważ zwycięskie pokolenia naszego Narodu otrzymały stosowną łaskę Wszechmocnego Ducha Niebios, przywołanego na naszą „Ziemię” przez Papieża Polaka. Także nasze pokolenia stają przed tym najistotniejszym dylematem, czy współistnieć z Duchem Przenaj- świętszym, czy na własną modłę, a nawet wbrew Duchowi Bożemu tworzyć życie w Polsce, jak czyni to m.in. KOD, dążąc na gruncie anarchistycznej ideologii nihilizmu do odizolowania Polski od Boga, Kościoła i wszelkiego ładu oraz sensu istnienia w Rzeczypospolitej. Ta głęboka „rana” KOD na duchowości współczesnej Polski ukazuje jasno, jak konieczna jest dalsza praca nad sumieniem, aby nie popaść w niewolę szatana – największego przeciwnika Ducha Świętego i zarazem najtragiczniejszego deprawatora sumień. Jak się można zatem przed nim skutecznie obronić?

„Trud sumienia” to świadomy i wolny zwrot człowieka i narodu od zniewolenia przez upadłego i potępionego ducha świata ku „zbawczej miłości” Ducha Świętego. Pozwólmy się jako Polska ochrzczona porwać Temu Duchowi Ojca i Syna, aby być Polską pełną Boga, Polską Kościoła Chrystusowego, Polską godną, Polską mądrą, Polską wolną, Polską prawą, Polską miłości w solidarności, Polską szlachetnej podmiotowości, Polską silnego i sprawiedliwego Państwa, Polską pielgrzymującą ku wieczności szczęścia

Papież z naszego Narodu w swoim nauczaniu Piotrowym nie ukrywa, iż droga ludzkiego sumienia przez ten świat ku Bogu i Niebu jest trudna i znojna, i to dla każdego: duchownego i świeckiego chrześcijanina, ale nie ma żadnych wątpliwości co do jej nieprzemijającej wartości i wprost niebiańskiej sensowności. Dlaczego? Święty Jan Paweł II argumentuje następująco: „Trud ludzkiego serca, trud sumienia, pośród którego dokonuje się owa ’metanoia’, nawrócenie, jest zarazem odzwierciedleniem tego procesu, w którym wyrzut przemienia się w zbawczą miłość, która umie cierpieć. Utajonym szafarzem tej zbawczej siły jest Duch Święty: On, którego Kościół nazywa ’Światłością sumień’, przenika i zarazem wypełnia ’głębię serc’ ludzkich. Przez takie nawrócenie w Duchu Świętym człowiek otwiera się w stronę przebaczenia, w stronę odpuszczenia grzechów.

W całej tej wspaniałej dynamice nawrócenia – odpuszczenia, potwierdza się prawdziwość tego, co św. Augustyn pisze o tajemnicy człowieka, dając komentarz do słów Psalmu ’Abyssus abyssum invocat’ (’Głębia przyzywa głębię’). W stosunku do tej właśnie ’przepastnej głębi’ człowieka, sumienia ludzkiego, wypełnia się posłannictwo Syna i Ducha Świętego. Duch Święty ’przychodzi’ za sprawą Chrystusowego ’odejścia’ w tajemnicy paschalnej: przychodzi w każdym konkretnym fakcie nawrócenia – odpuszczenia, w mocy ofiary krzyżowej; w niej bowiem ’krew Chrystusa oczyszcza sumienia z martwych uczynków’, abyśmy ’służyć mogli Bogu żywemu’”. Ileż fascynujących dla ducha treści kryje się w tym fragmencie encykliki Ojca Świętego o Duchu Świętym! Okazuje się, że człowiek sumienia jest człowiekiem „głębi”, „przebaczenia”, „miłości”, a nade wszystko człowiek sumienia jest człowiekiem opcji Boga i „służby” Bogu i bliźniemu, do czego wprowadza go brama rzetelnego „nawrócenia”. Na tym człowiek dobrej woli niczego nie traci, wręcz przeciwnie – przeżywa zysk, który przechodzi wszystkie jego oczekiwania i tęsknoty, ponieważ jest to zysk wieczny poprzez zdobycie na nowo w sakramentalnie doświadczonym nawróceniu Ducha Świętego jako Ducha-Stwórcę aniołów i ludzi, całego kosmosu i wszystkich istot, czasu i wieczności. Czyż cała polska racja stanu może być inna aniżeli racja Osoby i dzieł Ducha Ojca Niebios i zarazem Ducha wcielonego Syna Bożego i Człowieczego, w którym Polska uzyskuje pełnię swojej godności, poznaje pełnię Mądrości, doświadcza pełni Wolności, przeżywa pełnię Prawa, otrzymuje pełnię Miłości solidarnej Miłosiernego Pana-Zbawiciela oraz zapowiedź pełni polskiego szczęścia w Królestwie Niebieskim?

Obronić wszystkie sumienia Polaków przed odrzuceniem Boga, czyli przed grzechem przeciw Duchowi Świętemu – być może najważniejszą misją polskiego systemu obronnego

Zarówno dla Państwa Polskiego, jak i dla Kościoła świętego w Polsce budowanie solidnego systemu obronnego – także, ale nie wyłącznie w sensie militarnym – jest czymś przynależnym do istoty polskości dzisiaj. Dlaczego? Z jednej strony świadomość nietykalnej wartości np. każdej osoby ludzkiej i całego Narodu, a z drugiej strony istnienie szeregu niebezpieczeństw w postaci różnorodnego zła dla ich bytowości z wewnątrz i zewnątrz obligują Państwo i Kościół w Rzeczypospolitej Polskiej do odpowiedzialności za to wielkie dobro i Boga, i ludzi, i całej Ojczyzny. Jednak u samych podstaw wszystkich zagrożeń razem wziętych stoi wystąpienie niektórych Polaków przeciwko Duchowi Świętemu. Czym ono właściwie jest? Jan Paweł II naucza, że taki protest przeciwko Bogu „jest to stan duchowego upadku, gdyż bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu nie pozwala człowiekowi wyjść z samozamknięcia i otworzyć się w kierunku Boskich źródeł oczyszczenia sumień i odpuszczenia grzechów”. Czyż sprawa pełnej ochrony prawnej dzieci poczętych w Polsce nie należy do tego typu zagadnień? Czyż zwątpienie wielu Polaków w pełne, nietykalne i niezbywalne prawo do życia każdego bez wyjątku dziecka poczętego w sercach polskich Matek w Rzeczypospolitej nie jest jedną z postaci grzechów przeciwko Duchowi Świętemu, który na przestrzeni wieków podarował Polsce wszelkie poznanie prawdy o człowieku w łonie matki i dlatego ma On prawo oczekiwać od Polskiego Prawodawcy nowelizacji ustawy zezwalającej na zabójstwo dziecka poczętego. Pozwólmy Duchowi z Nieba oczyścić nasze polskie sumienia i nie zamykajmy się na Jego Boskie działanie w tym i innych względach, abyśmy tworzyli Polskę Ducha Świętego, tzn. Polskę czystych sumień, Polskę wolną od grzechu, czyli od zła wbrew wszelkiej logice naszego rozumu, a nade wszystko przeciwko Rozumowi Ducha Ojca i Ducha Syna. Tylko w Mocy Ducha Świętego Polska jest i pozostanie bezpieczną: wewnętrznie i zewnętrznie, natomiast Polska obciążona wewnętrznie jakąkolwiek zbrodnią przeciwko niewinnym istotom będzie niestety, pomimo wzrastającej siły politycznej i militarnej, Polską narażoną na szereg niebezpieczeństw, w tym także na największe niebezpieczeństwo utraty Państwa.

Kościół Chrystusowy w naszej Ojczyźnie – Najwspanialszym Orędownikiem polskiej sprawy przed Tronem Ducha Świętego, najlepszym Przyjacielem wszystkich sumień Polaków i wiernym Sługą pełnego życia Polaków i Polski w Bogu w Trójcy Przenajświętszej

Święty Jan Paweł II przypomina nam prawdę o Kościele, który bezpiecznie przeprowadza pokolenia naszego Narodu ku Bogu i Niebu. Słowiański Papież naucza o Kościele jako strażniku prawości dzieci Bożych: „Kościół przeto nie przestaje błagać Boga o tę łaskę, ażeby nie zanikała prawość ludzkich sumień, aby nie tępiała ich zdrowa wrażliwość na dobro i zło. Prawość i wrażliwość jest głęboko związana z wewnętrznym działaniem Ducha Prawdy. W tym świetle szczególnej wymowy nabierają takie wezwania Apostoła, jak: ’Ducha nie gaście’, ’nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego’. Nade wszystko jednak Kościół nie przestaje z największą żarliwością błagać o to, ażeby w świecie nie narastał ten grzech, który Ewangelia nazywa bluźnierstwem przeciw Duchowi Świętemu; ażeby, przeciwnie, grzech ten cofał się w duszach ludzkich – a pośrednio w całych środowiskach i w różnych społeczeństwach – ustępując miejsca otwartości sumień, nieodzownej dla działania Ducha Świętego. Kościół błaga, aby ten groźny grzech przeciw Duchowi Świętemu ustępował miejsca świętej gotowości przyjmowania misji Pocieszyciela, gdy przychodzi On, by ’przekonywać świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie’”.

Ci, którzy w Polsce spychają pozycję Kościoła świętego na margines życia społecznego i kulturowego, a nawet poniżają go i godzą w jego świętość, usiłując go całkowicie usunąć z Rzeczypospolitej, popełniają wielkie zło kłamstwa i niesprawiedliwości oraz zamykają wielu uległym tym i innym ideologiom Polakom drogę do doskonałości sumienia, która bez stałej pomocy i współpracy człowieka z Kościołem jest nieosiągalna. Nie pozwólmy marginalizować Kościoła, bo to byłaby marginalizacja samego Ducha Świętego, a ta byłaby podstawą nowych dramatów Polski i Polaków. Przecież bez Boga Stworzyciela nie zaistniałaby Polska i Polacy! Dlatego też koncepcja Polski bez Kościoła świętego jest próbą zniszczenia Polski. Aby nie ulec tym pokusom ponownej satanizacji Polski, wsłuchajmy się uważnie w tegoroczną uroczystość Zesłania Ducha Świętego w niebiański głos Następcy św. Piotra z naszej Ojczyzny Polski, który wybrzmiał we wspomnianym Skoczowie, i zrealizujmy go jak najdoskonalej, aby Polska była prawdziwą Polską Ducha Świętego, a Polak prawdziwym Polakiem Ducha Świętego: „Czas próby polskich sumień trwa! Musicie być mocni w wierze! Dzisiaj, kiedy zmagacie się o przyszły kształt życia społecznego i państwowego, pamiętajcie, iż zależy on przede wszystkim od tego, jaki będzie człowiek – jakie będzie jego sumienie. Dlatego wołamy:

’Przybądź, Duchu Święty […].
Przyjdź, Światłości sumień! […]
Obmyj, co nieświęte,
oschłym wlej zachętę.
Rozgrzej serca twarde,
prowadź zabłąkane […].
Przyjdź, Światłości sumień!’”.


ZA TYDZIEŃ

Kontynuacja cyKlu artyKułów Ks. prof. tadeusza Guza o sumieniu chrześcijańsKim w nauczaniu św. jana pawła ii

Ks. prof. Tadeusz Guz, kierownik Katedry Filozofii Prawa KUL

Nasz Dziennik