logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Wieś czeka na pakt

Sobota, 28 maja 2016 (02:19)

Rozwój obszarów wiejskich ma objąć nie tylko tereny wokół wielkich aglomeracji, ale także głębokiej prowincji – takie jest główne założenie Paktu dla wsi, nad którym pracuje rząd. Jego szczegóły mamy poznać w czerwcu.

 

Pakt był zapisany w programie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości i minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel na początku roku powołał zespół, który zajął się opracowaniem jego projektu. Wiadomo, że stanie się on częścią wielkiego programu gospodarczego wicepremiera Mateusza Morawieckiego. – Pakt dla wsi wynika z programu ministerstwa rolnictwa, ale wpisuje się w Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, która ma pokazać wizję modernizowania Polski, abyśmy uniknęli „pułapki średniego wzrostu” – podkreśla wiceminister rolnictwa Ryszard Zarudzki.

Wieś nie może być pokrzywdzona

Renata Calak z Departamentu Strategii Rozwoju Ministerstwa Rozwoju zwraca uwagę, że Pakt dla wsi to tylko jeden z 18 podobnych projektów rozwojowych, nad którymi pracuje resort rozwoju wspólnie z innymi ministerstwami. Tworzony jest też np. pakt dla małych i średnich miast czy dla miast, które straciły swoje funkcje społeczne. Chodzi po prostu o to, żeby włączyć obszary wiejskie i mniejsze miasta w procesy rozwojowe. Kryje się pod tym m.in. przeciwdziałanie powstawaniu obszarów wykluczenia, niwelowanie różnic w dostępie mieszkańców Polski do usług publicznych i rynku pracy.

Wśród przedsięwzięć gospodarczych, które znalazły się w projekcie Paktu dla wsi, należy wymienić m.in. modernizację energetycznych sieci przesyłowych, aby zapewnić nieprzerwane dostawy prądu dla gospodarstw rolnych i domowych, oraz inwestowanie w odnawialne źródła energii. Resot rolnictwa chciałby wspierać przede wszystkim budowę małych instalacji o mocy do 40 kW (energia elektryczna) lub 120 kW (jeśli produkowane jest też ciepło). Wiąże się z tym rozwijanie małej retencji i budowa małych elektrowni wodnych.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz

Nasz Dziennik