logo
logo

ZNP kroczy dziś w awangardzie rewolucji kulturowej, realizując hasła neomarksistowskiej nowej lewicy Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

W okowach ideologii

Środa, 30 listopada 2016 (21:43)

Korzenie Związku Nauczycielstwa Polskiego

Niepokój wśród rodziców wywołała informacja o tym, że Związek Nauczycielstwa Polskiego zasilił szeregi Koalicji na rzecz Edukacji Antydyskryminacyjnej. Koalicja ta zmierza do wprowadzenia do polskiego systemu szkolnictwa tzw. edukacji równościowej, kojarzonej z ideologią gender. W skład tej grupy wchodzą takie podmioty, jak Kampania przeciw Homofobii czy Stowarzyszenie na rzecz Osób LGBT „Tolerado”. Wszystko to w sposób zasadniczy musi wpływać również na zwykłych działaczy Związku. Ma to dalekosiężne konsekwencje, jeśli chodzi o walkę o wychowanie – walkę o rząd dusz, jaka toczy się w polskich szkołach.

Myliłby się ten, kto by sądził, że Związek Nauczycielstwa Polskiego, który powstał jeszcze w okresie międzywojennym, był wolny od wpływów ideologicznych. Już przed 1939 rokiem ZNP był oceniany jako środowisko mocno lewicujące, ocierające się o wpływy komunistyczne, wyrażane na różne sposoby w prasie związkowej. To musiało się też odbijać na wychowaniu dzieci i młodzieży.

Lewicowy przechył

Wprawdzie prawo przed wojną dawało pełną możliwość nauczania religii w szkole, a także gwarantowało swobodę praktyk religijnych, jednakże wśród nauczycieli z ZNP dużo było postaw antykościelnych. Pozytywistyczny kult nauk matematyczno-przyrodniczych łączył się z przekonaniem, że filozofię tomistyczną i religię katolicką należy zepchnąć do sfery prywatnej. W życiu publicznym, a więc i w szkole, miał dominować kult nauki. I tak np. Zjazd Okręgowy ZNP w Lublinie z 1931 roku domagał się wyrzucenia religii ze szkół, a także konfiskaty majątków kościelnych i przeznaczenia ich na cele oświatowe. Hasła iście rewolucyjne, których nie powstydziliby się komuniści z epoki stalinowskiej.

Żeby dobrze zilustrować nastroje w kierowniczych kręgach ZNP przed wojną, warto zacytować kilka wypowiedzi prominentnych działaczy związkowych. Jak wspomniałem, Okręg Lubelski Związku był bardzo zradykalizowany. Antoni Mazur w tekście z 1930 roku wprost stwierdził, że istnieje potężna ideologiczna wojna między duchowieństwem a nauczycielami, wojna kulturowa, gdzie porozumienie jest niewyobrażalne. Jak pisał, duchowieństwo chciało podawać tylko teorię zgodną z nauczaniem Kościoła, nauczycielstwo zaś zgodną z osiągnięciami nauki (np. w kwestii teorii ewolucji). Autor pokazywał też występujący rzekomo generalny wręcz spór między wychowaniem religijnym a obywatelskim (państwowym). „My, demokracja nauczycielska – konstatował Antoni Mazur – stoimy twarzą w twarz wobec jednolitej, wstecznej grupy społecznej duchowieństwa. I dlatego między nami a duchowieństwem istnieje sprzeczność dążeń, zachodzi zasadniczy konflikt społeczny”.

Z kolei Stanisław Wiącek kilka miesięcy później napisał znamienny tekst zatytułowany „Ideologia Związku”, w którym określił walkę z Kościołem jako jeden z głównych celów programowych nauczycielstwa związkowego. „Odwieczną jest walka postępu z reakcją – twierdził – tak dawną, jak dawną jest ludzkość. Zmieniają się żołnierze, przesuwa się front raz na tę, raz na inną stronę, ale walka wciąż trwa. I my na froncie tej walki dziś znaleźliśmy się, znaleźliśmy się przy tym w pierwszych szeregach i oto źródło ciągłych naszych konfliktów z klerem. Od walki tej wycofać się nie możemy, a jeżeli doczekalibyśmy takiej chwili, w której by ona ustała, byłby to znak widomy naszego zbratania się duchowego z obozem polskiej i ogólnoludzkiej reakcji, z obozem ciemnoty i zacofania”.

Teksty powyższe świadczą dobitnie o skali napięcia ideologicznego, jakie występowało między nauczycielstwem związkowym a Kościołem katolickim.

Sowiecki „Płomyk”

Oczywiście nie wszyscy członkowie ZNP podzielali poglądy swoich przedstawicieli. Wielu było cichych członków, w tym praktykujących katolików, którzy nie zdawali sobie do końca sprawy, o co toczy się gra. Coraz bardziej jednak dostrzegały problem władze polskie. W toku nasilonej walki ideologicznej z komunizmem z niepokojem patrzono na niektóre wypowiedzi i artykuły działaczy związkowych, obawiano się o wychowanie młodzieży.

Głośnym echem odbiła się awantura o czasopismo „Płomyk”, które wydawał ZNP. W 1936 roku jeden z numerów pisma poświęcono Związkowi Sowieckiemu. Znalazły się tam pochwały dla szkoły sowieckiej i komunistycznego wychowania. Udzielały się tu znane ze swych komunistycznych poglądów działaczki: Wanda Wasilewska oraz Janina Broniewska (żona Władysława). Władze zareagowały. Pojawiły się oskarżenia o komunizm i ateizm, co skłoniło rządzących na przełomie września i października 1937 roku do zawieszenia Zarządu Głównego ZNP. Po dużych tarciach i po upływie kilku miesięcy decyzję cofnięto.

List do Stalina

Prawdziwą katastrofą od strony ideologicznej dla ZNP był okres komunizmu. Związek początkowo deklarujący się jako apolityczny w ciągu kilku lat stał się powolnym narzędziem indoktrynacji w rękach władzy. Posługiwano się nim w celu ideologizacji szkoły. Łamano sumienia nauczycieli i dzieci. Oprócz lansowania tez typowych dla ideologii marksistowskiej starano się przy okazji krzewić kult Stalina, jako uosobienie wszystkiego, co w komunizmie najlepsze. Bardzo ciekawie jawi się na tym tle list do generalissimusa wystosowany przez Zarząd Główny ZNP, podpisany przez sekretarza generalnego Związku Eustachego Kuroczkę oraz przez prezesa Wojciecha Pokorę. Ze względu na potrzebę zobrazowania pogłębiającego się wówczas kultu jednostki przytoczę ów list w całości.

„Drogi Nauczycielu! My nauczyciele i pracownicy oświatowi Polski Ludowej, zrzeszeni w Związku Nauczycielstwa Polskiego, w dniu Twoich Urodzin ślemy Ci z głębi serca gorące pozdrowienia. W tym wielkim dla wszystkich ludzi pracy dniu pragniemy Ci wyrazić wdzięczność, iż dzięki nieugiętej Twej woli, która poprowadziła naród radziecki do zwycięstwa nad faszyzmem, Ojczyzna nasza odzyskała wolność i mogła wstąpić na szeroki socjalistyczny szlak. Twój trud i Twoją pracę oceniają z wdzięcznością setki milionów prostych ludzi na świecie, dla których imię Twe jest symbolem pokoju, sprawiedliwości społecznej i międzynarodowego braterstwa ludzi pracy. Szczęściem jest dla nas, nauczycieli polskich, że w trudnej pracy wychowawczej możemy czerpać w pełni niezawodne wskazania z wielkiego Twego życia i Twej twórczości naukowej. Czerpiemy naukę i wskazania z wielkich doświadczeń szkolnictwa radzieckiego, któremu poświęcasz tyle uwagi i troski. Zapewniamy Cię, największy Nauczycielu naszych czasów, że dołożyliśmy sił, by wychowywać nasze młode pokolenie w duchu najgłębszej przyjaźni z narodami Związku Radzieckiego i ofiarnej walki o pokój i socjalizm. W siedemdziesiątą rocznicę Twych Urodzin, życzymy Ci, największy przyjacielu Polski, gorąco i serdecznie: długich i szczęśliwych lat życia dla dobra, szczęścia narodów i dla zwycięstwa socjalizmu na całym świecie”.

Symbioza z SLD

Związek Nauczycielstwa Polskiego w dobie dzisiejszej z jednej strony starał się odżegnywać od przeszłości komunistycznej, z drugiej jednak wielokrotnie występował wspólnie w różnorakich wyborach razem z postkomunistycznym SLD. Wydaje się, że w pewnej mierze ulegał podobnemu procesowi ideologizacji. I tak jak SLD przechylał swoje sympatie ku neomarksistowskiej nowej lewicy (rewolucja kulturowa), w podobnym kierunku zmierzał ZNP.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w wersji elektronicznej

Prof. Mieczysław Ryba

Aktualizacja 1 grudnia 2016 (19:51)

Nasz Dziennik