logo
logo

Wielka Brytania podjęła decyzję o opuszczeniu Unii Europejskiej Zdjęcie: / Reuters

Unia do korekty

Piątek, 3 lutego 2017 (18:11)

Konieczna jest zmiana traktatowego prawa Unii Europejskiej.

Na przestrzeni dziejów, hołdując idei jedności europejskiej, formułowano różne programy wprowadzania jej w życie.

Jagiellońska polsko-litewska koncepcja łączenia narodów i państw w oparciu o chrześcijańską tradycję wyznaniową i prawną była budowana na unii personalnej. Była realizowana przez dobrowolną akcesję obywateli innych nacji, wyznań i państw do wspólnoty prawa, gospodarki i polityki zewnętrznej z ujednoliceniem zasad współdziałania.

Cechą charakterystyczną tej drogi miało być wyeliminowanie narzucania koncepcji realizacji unii z zewnątrz, poszanowanie indywidualnych różnic i odrębności ustrojowych przy dochodzeniu do stawianych celów i przyjętych zasad współdziałania. W oparciu o tę tradycję można mówić o polskiej drodze do jedności europejskiej.

Niewypełniona uchwała

Do ducha tej koncepcji odwołała się uchwała Senatu RP z 16 kwietnia 1998 roku w sprawie zadań stojących przed Polską w związku z rozpoczynającymi się negocjacjami o członkostwo w Unii Europejskiej (Monitor Polski, nr 12, poz. 201 z 29 IV 1998 r.).

Prezentowana koncepcja zakładała jedność w różnorodności z poszanowaniem suwerenności poszczególnych państw pretendujących do Unii, nie tylko w momencie przystępowania do wspólnych struktur jednoczącej się Europy, ale także suwerenność w dochodzeniu do wspólnych programów działań na niwie politycznej i gospodarczej.

Gwarancje niedyskryminacji zawarte w traktacie z Maastricht ustanawiającym Unię Europejską (9-10 XII 1991 roku), potwierdzone w traktacie amsterdamskim z 2 X 1997 r. i recypowane w traktacie lizbońskim z 13 XII 2007 r., mają charakter uniwersalny i dotyczą też sfery działań podmiotów gospodarczych z zasadą zapewnienia warunków równej konkurencji i solidarności. Praktyka stosowana arbitralnie przez organa UE niejednokrotnie stanęła w sprzeczności z tymi zasadami. Sprawa doprowadzenia do likwidacji stoczni polskich stała się tego koronnym przykładem.

Stanowisko Senatu z 16 kwietnia 1998 r. wskazujące warunki, na jakich państwo polskie winno negocjować przystąpienie do UE, określone w uchwale w sprawie zadań stojących przed Polską w związku z rozpoczynającymi się negocjacjami o członkostwo w Unii Europejskiej, nie zostało podjęte i zrealizowane w zadowalającym stopniu przez reprezentantów Polski.

Wobec aktualnej „dobrej zmiany” i rozważania korekty traktatowej UE godzi się przypomnieć wypracowaną konsensualnie treść tego stanowiska.

„Senat, […] oczekując, że dalszy rozwój Wspólnoty Europejskiej odbywał się będzie przy poszanowaniu zewnętrznej i wewnętrznej suwerenności poszczególnych państw i narodów, a rola instytucji ponadnarodowych ograniczy się wyłącznie do wykonywania uzgodnionej przez rządy suwerennych państw polityki, […] stojąc na stanowisku, że głównym podmiotem życia społecznego, gospodarczego, politycznego Unii Europejskiej pozostaną suwerenne państwa narodowe”, stwierdził m.in., że „Polska nie może przyjąć zasad akcesji, które wyłączałyby jakąkolwiek dziedzinę objętą współpracą między obecnymi członkami Unii bądź dyskryminowały polskich producentów”.

Jedną z postulowanych reform jest m.in. wyeliminowanie nadmiernie drobiazgowych ograniczeń wolnego rynku w obrębie Wspólnoty, kłócących się realnie i doktrynalnie z zasadami wolności gospodarczej, ograniczenie inflacji podtraktatowych norm niższego rzędu, przywrócenie zgodności norm wspólnotowych niższego rzędu z obowiązującymi traktatowymi zasadami prawnymi i klauzulami generalnymi, jak zasada niedyskryminacji czy gwarancji warunków równej konkurencji, solidarności i poszanowania porządku konstytucyjnego poszczególnych państw-członków UE. Interesy i arbitralne decyzje dominujących w Unii państw, jak np. Niemiec, stają się zagrożeniem dla spójności tej wspólnoty, o czym świadczy decyzja o opuszczeniu Unii przez Wielką Brytanię.

Prawo do rewizji

Wśród mankamentów obowiązującego prawa traktatowego UE i praktyki jego stosowania należy odnotować:

1Brak odniesienia celów i wartości Unii do systemu uniwersalnego prawa naturalnego stojącego ponad prawem pozytywnym, które UE narzuca doktrynalnie i dyrektywnie członkom Unii.

2Pominięcie w części II Karty Praw Podstawowych Unii znacznej części ONZ-owskich standardów ochrony praw człowieka zawartych w Międzynarodowym Pakcie Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych, np. dotyczących „najszerzej ochrony i pomocy rodzinie jako naturalnej i podstawowej komórce społeczeństwa” i „odpowiedzialności rodziny za opiekę i wychowanie dzieci pozostających na jej utrzymaniu”, czy „korzystanie ze słusznych i korzystnych warunków pracy, słusznej płacy i równego wynagrodzenia za pracę o równej wartości” oraz zobowiązanie do „podjęcia odpowiednich środków w celu zapewnienia tych praw”.

3Niedookreśloność i ogólnikowość formy i treści proponowanych norm prawnych, pozwalające na zbyt szeroki margines interpretacji politycznej w zależności od zmiennego układu sił politycznych w Unii.

4Zdominowanie tworzonej struktury politycznej dyrektywnym związkiem zarządzania gospodarczego, doraźnie ingerującym w zasady wolnego rynku i wolnej konkurencji.

5Zbyt elastyczny i niejasny podział kompetencji organów (ustawodawczych, wykonawczych i kontrolnych) Unii z organami państw członkowskich.

6Brak jednoznacznych kryteriów odpowiedzialności organów Unii za podejmowane decyzje i systemu ich korygowania dla wewnętrznej spójności systemu.

7Marginalna rola Parlamentu Europejskiego i jego niedostateczna synchronizacja z funkcjami parlamentów państw członkowskich.

8Przy ogólnikowości opisowej niektórych traktatowych uprawnień i kompetencji powstają wątpliwości co do sposobu i zakresu ich egzekwowania przez poszczególne państwa bezpośrednio w oparciu o tekst blankietowych kryteriów równej ochrony praw.

9Zasada niedyskryminacji, odmiennie niż w obowiązujących międzynarodowych standardach, egzemplifikuje przedmiot ochrony, np. pomija zakaz dyskryminacji poszczególnych państw członkowskich w dziedzinie gospodarczej przy daleko posuniętym interwencjonizmie organów Unii w wolność gospodarczą i zasady wolnego rynku, często w interesie dominujących korporacji kapitałowych kosztem drobnych przedsiębiorstw.

10Zawężenie standardów ochrony podmiotowości rodziny i narodu jako przedmiotu praw i obowiązków chronionych gwarancjami międzynarodowych paktów praw człowieka.

11Brak odniesienia do poszanowania religijnej i obyczajowej tradycji poszczególnych narodów i państw integrującej się Europy w zakresie ich chrześcijańskiej tradycji i tożsamości.

12Brak odniesienia do Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka jako światowego nienaruszalnego standardu systemu tworzonego i stosowanego prawa wspartego na uniwersalnym fundamencie Dekalogu.

Prawo unijne, konstruując wartości UE w postaci poszanowania ludzkiej godności, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego i poszanowania praw człowieka, nie odnosi ich do istniejącego pozatraktatowego porządku uniwersalnego, a jedynie stwierdza: „Wartości te są wspólne Państwom Członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności i niedyskryminacji”.

Wynika z tego, że to system stanowienia prawa przez organa Unii określi zakres tych pojęć i sposób ich egzekwowania w państwach unijnych. Tak więc wartości te w praktyce mogą się okazać relatywne w swoim konkretnym zastosowaniu.

Zapowiedź przeglądu i wnioskowania o korektę traktatowego prawa Unii Europejskiej po otwartej debacie na ten temat jest jeszcze jednym dobrym zwiastunem odzyskiwania podmiotowości przez państwo i Naród Polski w interesie wszystkich uczestników integrującej się Europy i jej tożsamości.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Piotr Ł.J.Andrzejewski

Aktualizacja 3 lutego 2017 (19:32)

Nasz Dziennik