logo
logo

Zdjęcie: / -

Debata o patriotyzmie

Poniedziałek, 20 lutego 2017 (18:44)

Z prof. Erykiem Łonem, członkiem Rady Polityki Pieniężnej, rozmawia Piotr Tomczyk

Panie Profesorze, spotykamy się na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu po kolejnym, już szóstym, Pana wykładzie na temat patriotyzmu gospodarczego. Jaki jest cel tych spotkań?

– Pomysł wykładów jest powiązany z chęcią intelektualnego przygotowania się do obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Podczas tych spotkań staram się przedstawiać różne zagadnienia związane z tematyką patriotyzmu gospodarczego. Bardzo cenny jest udział słuchaczy. Podczas wykładów wypowiadają się naukowcy, przedsiębiorcy, przedstawiciele mediów, studenci. Debaty wzbogacają naszą wiedzę, inspirują do działania, pojawia się szereg pomysłów.

Jakie znaczenie dla Polski ma promowanie patriotyzmu gospodarczego? Co możemy dzięki temu zyskać?

– Patriotyzm gospodarczy to patriotyzm w obszarze działań gospodarczych. Dzięki temu możemy sobie uświadomić naszą odpowiedzialność za Polskę, za losy naszego Narodu. Buduje się więź społeczna. Dzięki tym wykładom uczestnicy mają szansę poczuć się jeszcze bardziej za siebie odpowiedzialni.

Czy polscy przedsiębiorcy nie daliby sobie rady z konkurencją zagraniczną, gdyby nie mieli takiego dodatkowego wsparcia?

– Przedsiębiorcy działają w konkretnych warunkach, muszą sobie dawać radę niezależnie od trudności. Bardzo często wykazują się męstwem, czyli wytrwałością w obliczu trudności. Nie powinno nas to jednak zwalniać od odpowiedzi na pytanie: co uczynić, aby swoista walka ekonomiczna polskich przedsiębiorców z bardzo wpływowym wielkim kapitałem zagranicznym była dla nich łatwiejsza.

Nie można bowiem zamykać oczu na rzeczywistość. Bardzo często widzimy, że zagraniczne rządy jawnie wspierają swoich przedsiębiorców, swoje podmioty gospodarcze i w tej bardzo trudnej walce przedsiębiorcy polscy muszą uzyskać wsparcie naszego państwa.

A co w przypadku, gdy jakość i cena polskich produktów byłaby gorsza niż towarów i usług zagranicznych? Czy można „przymusić” konsumentów do zakupu polskich produktów?

– W ostatnich latach jakość polskich produktów uległa poprawie. Polscy konsumenci mają coraz większe zaufanie do tego, co polskie. Oczywiście trudno jest wymagać, aby przy istotnych różnicach w zakresie jakości i ceny polski konsument wybierał produkt polski w sytuacji, gdy byłby on wyraźnie droższy lub gorszej jakości. Jestem realistą. Tym niemniej jednak w sytuacji, gdy jakościowo oraz cenowo nie ma jakichś istotnych różnic, warto starać się wybierać towary produkowane przez polskich producentów i korzystać z usług świadczonych przez polskie podmioty gospodarcze. Uczestnicy spotkań na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu mają tego głęboką świadomość. Nie waham się ich nazwać częścią polskiej elity i jedną z cząstek tego, co w naszym Narodzie najlepsze.

W czasie ostatniego wykładu mówił Pan o „oddolnym i odgórnym” patriotyzmie. Co w tym przypadku ma większe znaczenie? Zmiana zachowania konsumentów czy działania podejmowane przez rządzących, które promowałyby polską przedsiębiorczość?

– Ważne są obydwa rodzaje działań. Zasadniczo za ważniejsze w długim okresie uważam promowanie postaw patriotyzmu oddolnego. Warto bowiem pamiętać, że rządy się zmieniają. Doświadczenie uczy, że mogą realizować różne cele, czasem bardziej, a czasem mniej zgodne z ideą patriotyzmu gospodarczego. Tymczasem dobrze ukształtowany intelektualnie, świadomy swych praw i obowiązków naród może przetrwać i rozwijać się w każdych warunkach, choć oczywiście mądry rząd może w tym bardzo pomóc. Istotą oddolnego patriotyzmu gospodarczego jest w dużym stopniu patriotyzm konsumencki. Należy wychowywać w szkołach młodzież do postaw patriotycznych, także w sferze gospodarczej. Z drugiej strony odgórny patriotyzm gospodarczy ma też swoje ogromne znaczenie. Trzeba bowiem pamiętać, że różne instytucje publiczne mają szereg narzędzi, za pomocą których mogą ułatwiać bądź utrudniać rozwój przedsiębiorstw znajdujących się pod kontrolą kapitału polskiego.

Jak szkoła mogłaby krzewić takie idee? Czy proponuje Pan, żeby do programów szkolnych wprowadzony został nowy przedmiot nauczania: patriotyzm gospodarczy?

– Najlepiej, aby tematyka patriotyzmu gospodarczego poruszana była na różnych przedmiotach. Na przykład na zajęciach z języka polskiego, gdzie podkreślano by wagę utrzymania własnego języka jako ważnego atrybutu naszej narodowości. Podobnie podczas zajęć z historii, gdzie przedstawiano by np. różne aspekty pracy organicznej prowadzonej w XIX wieku pod zaborami. Warto nasycić elementami patriotyzmu gospodarczego przedmiot wiedza o społeczeństwie, gdzie można by omówić katalog powinności obywatelskich oraz obowiązków władzy w zakresie patriotyzmu gospodarczego. Być może w ramach wychowania do życia w rodzinie można przedstawić charakterystykę firm rodzinnych. Oczywiście wielką rolę odgrywają zajęcia z religii, a także z etyki, gdzie temat patriotyzmu też mógłby być podejmowany. Jak wiadomo, patriotyzm jest obowiązkiem moralnym wynikającym z czwartego przykazania Dekalogu.

Jakie inne sektory gospodarki są według Pana szczególnie ważne z punktu widzenia naszych interesów narodowych?

– Ważny jest przede wszystkim sektor mediów. Jeżeli media mają działać w sposób jak najbardziej prawidłowy, to warto, aby ich właściciele uważnie wsłuchiwali się w głos autorytetów. Mam na myśli np. Papieża Franciszka. Szczególne znaczenie ma potrzeba wnikliwej refleksji nad wypowiedziami Ojca Świętego poświęconymi roli mediów, a wygłaszanymi z okazji wspomnienia św. Franciszka Salezego. Uważam, że ważne jest, aby media działające w naszym kraju budowały mosty między Polakami, aby służyły prawdzie, aby dziennikarze pracujący w mediach byli zarówno wolni, jak i społecznie odpowiedzialni. To wszystko ma ogromne znaczenie także gospodarcze, dlatego że budowanie współpracy może być uwarunkowane także charakterem przekazu medialnego. Przekaz ten może albo skłaniać Polaków do współpracy, albo do niej zniechęcać. Wielką rolę w refleksji nad rolą mediów odgrywa grupa znamienitych naukowców będących pracownikami Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Dziękuję za rozmowę.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Piotr Tomczyk

Aktualizacja 20 lutego 2017 (19:00)

Nasz Dziennik