logo
logo

Zdjęcie: / Inne

Krew i Woda w Akcie uwielbienia Miłości miłosiernej

Niedziela, 23 kwietnia 2017 (18:55)

Aktualizacja: Niedziela, 23 kwietnia 2017 (20:17)

Każdy powinien zwracać się do Chrystusowego miłosierdzia, obmywać się w Jego Wodzie i Krwi.

Dar Krwi i Wody Chrystusowej nie był obcy w doświadczeniu chrześcijańskim. Wpisuje się on w istotę Serca Chrystusa, gdyż zostało ono otwarte ręką Ojca poprzez cud Jego miłosierdzia, umożliwiającego odkupionym wejście do Królestwa poprzez jego bramę.

Zanurzanie w Chrystusowej Krwi i Wodzie

Biblia uczy, że Krew jest ceną odkupienia. Chrześcijanie piją ją w czasie Mszy Świętej, adorują, czczą ją, odmawiając m.in. Litanię do Przenajdroższej Krwi Pańskiej, Koronkę do Przenajdroższej Krwi Pańskiej, Różaniec ku czci Krwi Pańskiej. 

W Kościele istnieje też praktyka duchowego zanurzania się we Krwi. O wadze i znaczeniu tej czynności pisały już w średniowieczu mistyczki z klasztoru w Helfie. Święta Mechtylda prosiła, aby Krew Chrystusowa obmyła ją i oczyściła, a św. Gertruda dostrzegła, że Chrystus obmywa ją w Wodzie wypływającej z boku i zrasza ożywczą Krwią. Nie były to jednak nabożeństwa adresowane do wszystkich wiernych, ale osobiste doświadczenia świętych.
Sposób korzystania ze Krwi Zbawiciela zmieniają św. Katarzyna Sieneńska i św. Maria Magdalena de Pazzi. Pierwsza nie prosi Zbawiciela o obmycie w Krwi, ale sama zanurza w niej siebie i adresatów swoich listów. Podobnie czyni druga, podkreślając jej wagę i zachęcając, by się w niej kąpać. W Polsce praktykę zanurzania w Krwi stosował świątobliwy i uczony jezuita Kacper Drużbicki.

Najbardziej znaną formą wykorzystania Krwi i Wody okazała się modlitwa „Duszo Chrystusowa”, przypisywana św. Ignacemu z Loyoli, ale istniejąca o wiele wcześniej. W modlitwie tej obmywanie w Wodzie i pojenie Krwią Chrystusa posiada jednak formę bierną, formę prośby zwróconej do Chrystusa, aby On to uczynił.

Najwięcej o Krwi i Wodzie pisała św. Faustyna Kowalska. Sugestywnie brzmi stwierdzenie Pana Jezusa pochodzące z jej „Dzienniczka”, że bierze w swe ręce dwa promienie, które wytrysnęły z Jego miłosiernego Serca, to jest Krew i Wodę oraz rozsiewa na kulę ziemską, by każdy doznał Boskiego miłosierdzia, a doznawszy go, wielbił je na wieki (por. Dz 836). Ta praktyka nie trafia jednak do ogółu ludzi, a Krew i Wodę zaleca się czcić poprzez zaufanie, o czym jest mowa w Koronce do Bożego Miłosierdzia: „O Krwi i Wodo, któraś wytrysnęła z Najświętszego Serca Jezusowego jako zdrój miłosierdzia dla nas, ufamy Tobie”.

Akt uwielbienia Miłości miłosiernej

Dzisiaj chcemy zatrzymać się na Akcie uwielbienia Miłości miłosiernej. Trzeba zaznaczyć, że nie było dotąd takiej praktyki duchowej. Najczęściej była to prośba, litania ku czci Krwi Pańskiej, Koronka lub Różaniec. Jeśli niektórzy święci praktykowali obmywanie w Wodzie i w Krwi, to czynili to spontanicznie, bez specjalnej formuły modlitewnej. Na podstawie tego aktu zauważa się całościowe nawiązanie do wydarzenia przebitego boku Zbawiciela i wykorzystanie obydwóch zdrojów miłosierdzia Krwi i Wody w formie bardziej rozbudowanej. Oto jej treść:

Jezu, Zbawicielu nasz!
W obecności Maryi, naszej Matki, Aniołów i Świętych zbliżam się z wiarą,
ufnością i miłością do Twego Najświętszego Serca, otwartego dla nas na Krzyżu. (Stanąć w duchu pod krzyżem Pana Jezusa, patrząc w Jego Serce).
Ufając w Twoją miłość do nas, słabych ludzi, zagrożonych napaściami duchów ciemności, z pomocą aniołów i świętych obmywam w Twej życiodajnej,
oczyszczającej Wodzie siebie i moich braci.
(Można wymienić konkretne osoby i grupy ludzi – żyjących i zmarłych).
Z Aniołami i Świętymi oddaję hołd, cześć i uwielbienie Twojej Boskiej Krwi… (zatrzymać się na moment adoracji) i z ich pomocą zanurzam w niej siebie i moich braci.
Synu Boży, nasz Odkupicielu!
Dla boleści Twej Najświętszej Matki proszę Cię:
– zmyj z nas brud grzechu wodą z Twego Serca, zdejmij z oczu bielmo i
ulecz nasze rany mocą ran Twoich;
– przyjmij nas, obmytych i naznaczonych Twoją krwią, do Twego
Najmiłosierniejszego Serca, abyśmy doznali w Nim ocalenia i uświęcenia;
– w godzinie naszej śmierci błagam, przyjdź, Jezu, i jako nasz Starszy
Boski Brat przedstaw nas Bogu Ojcu, którego dziećmi wszyscy jesteśmy.
Amen.

Serce Jezusa z wypływającą dla was Wodą i Krwią nie jest malowaną ozdobą, ale należy czynić z tych zdrojów pożytek. Posiadają one prawdziwą wartość, która oczyszcza, ożywia, leczy i ocala, dając bezpieczne schronienie w sercu. Nikt z ludzi nie jest czysty. Każdy powinien zwracać się do Chrystusowego miłosierdzia, obmywać się w Wodzie i Krwi wypływającej z Serca Chrystusa za pomocą tego aktu, ale nie zapominając o najważniejszym darze, jakim jest sakrament pokuty i pojednania.

Obmywanie swojej duszy i innych w Wodzie Zbawiciela i zanurzanie ich w Jego Krwi nie dokonuje się mechanicznie. Towarzyszy temu skrucha serca, otwierająca na miłość Bożą. Strumień Wody obmywa i oczyszcza dusze, lecząc rany, natomiast strumień Krwi Najświętszej uświęca oczyszczone dusze i upodabnia do Boga Ojca i Stwórcy, otwierając serca w wierze i ufności. Skutki tych uświęcających działań zależą od dyspozycji duchowej tego, kto po ten dar sięga, jak również tych, którzy mają być nim objęci. Dlatego niezbędna jest wiara i wraz z nią przylgnięcie do zamysłu Pana. Chodzi o to, żeby oddalić niebezpieczeństwo przekształcenia tego aktu w powierzchowną dewocję. Praktyka obmywania w Wodzie i zanurzania we Krwi jest nade wszystko aktem miłości.

Z daru Krwi i Wody mogą więc korzystać wszyscy bez względu na wyznanie, religię, wiek, płeć, rasę, stan czy kondycję społeczną. Można z niego korzystać wielokrotnie i bez ograniczeń, aby oczyszczać się i umacniać na drodze uświęcenia osobistego, a także przychodzić z pomocą zagrożonym przez zło braciom, podobnie jak nieustannie trzeba się modlić. Wykonanie aktu nie wymaga wiele czasu, aczkolwiek Krew Chrystusa można kontemplować i adorować godzinami. Obmywanie w Wodzie i zanurzanie we Krwi jest duchowym czynem tej miłości, bez zewnętrznych znaków. Jest także modlitwą wstawienniczą. Przede wszystkim to akt woli człowieka, odwołujący się do pomocy mieszkańców Nieba, zatroskanych o realizację zamierzonego przez Pana uświęcenia i zbawienia wszystkich ludzi.

Akt obmycia się w Wodzie i zanurzeniu we Krwi nie jest litanią, która powtarza Boże przymioty. Jest to czynność. Dlatego trzeba pamiętać, że użyte w akcie czasowniki w stronie czynnej odnoszą się do wcześniejszego określenia, jakim jest imiesłów „ufając”. Znaczy to „umywam… przez to, że ufam Tobie”, bo wiem, że „kto ufa Tobie, nie będzie zawiedziony, lecz uwolniony (obmyty) z tego, co mu ciąży”. Stąd ufając, on sam poniekąd „sprawia” swe obmycie.
W obmyciu Wodą i zanurzeniu we Krwi Chrystusa pomagają nam Maryja, aniołowie i święci. Współpraca z nimi jest szczególnie zalecana, aby ten dar mógł dotrzeć do każdej duszy i objąć ludzkość. Na specjalną uwagę zasługuje Anioł Stróż, gdyż ma on szczególną rolę do wypełnienia. Niewielu jednak ludzi do niego się modli, a wielu nie wie o jego istnieniu. Zarówno Aniołowie Stróżowie, jak i święci cieszą się już doskonałością, dlatego wstawiają się za braćmi na ziemi i pomagają im. Znając wartość Chrystusowej Krwi i Wody, chcą, aby żadna ich kropla wypływająca z Serca Jezusa nie została zmarnowana, ale przyniosła uświęcenie. Święci i aniołowie wiedzą, że gdy skruszony i bezradny człowiek woła Boga o pomoc, Jego święta Krew pomaga mu przejść nad rozwierającą się przepaścią zła i zanurza go we własnej mocy. Chcą uratować człowieka od doczesnej i duchowej śmierci, zagrażającej dzisiaj ludzkości. Takie jest też ich zadanie.

O jednym nie możemy zapomnieć – aniołowie i święci Pańscy uczestniczą w tym dziele dzięki świętości samego Boga. Chrystus jest jedynym Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Z grzechu i brudu obmywa Chrystus z krzyża, przyobleka w swoją sprawiedliwość i upodabnia do siebie. Analizowany przez nas akt jest dla ludzi szansą i pogłębieniem rozumienia bycia chrześcijaninem oraz lepszego wykorzystania sakramentu chrztu, Eucharystii i pokuty dla mocniejszego przylgnięcia do Boga w mocy Ducha.
Dar Krwi i Wody daje nadzieję zbawienia tym, którzy są niepojednani z Bogiem jeszcze w ostatniej godzinie ziemskiego życia. Nie jest to fakt odosobniony, gdyż wielu ludzi umiera bez spowiedzi, a Woda i Krew może pomóc okazać im skruchę i otworzyć się na Boże Miłosierdzie. Stosując akt, obmywa się nie tylko siebie samego, ale można obmywać, a nawet trzeba obmywać wszystkich żyjących na tej ziemi, bliskich i dalekich, oraz tych, którzy odchodzą z tej ziemi do wieczności niepojednani, a także tych, którzy znajdują się jeszcze w czyśćcu.

Każdy człowiek otrzymał własne dary i uzdolnienia, a Duch Święty, który w nim działa, pragnie się na nich oprzeć. Inspiruje On zatem poszczególnych ludzi, by każdy we własny sposób wyraził miłość Bogu. Trzeba zatem uszanować wolność każdego człowieka, by prowadzony przez Ducha Świętego mógł dokonać tego aktu także przy pomocy własnych słów, zachowując jednak podane elementy.
Czy jednak warto akcentować znaczenie Krwi i Wody poprzez Akt uwielbienia Miłości miłosiernej, skoro jest to ta sama Woda, którą wykorzystuje się w sakramencie chrztu, a Krew w sakramencie Eucharystii? Czy warto do liturgii wprowadzać kolejną formę kultu Krwi i Wody, skoro historia Kościoła pokazuje, że obmycie Krwią i Wodą, które są centralną czynnością tego aktu, nie jest żadną nowością, wykraczającą poza chrześcijańską pobożność? Wieki zawsze pokazywały, że takie praktyki przynosiły owoce duchowe. Prawda o Krwi i Wodzie ukazana w akcie i jego mało znana do tej pory forma cenna jest dlatego, że wynika ona z Biblii i Tradycji Kościoła, scalając wydarzenia z historii zbawienia i odczytania przeznaczenia człowieka. Kontemplując Chrystusowe Serce z Krwią i Wodą, przypomniana zostaje dla człowieka droga świętości. W niej tkwi też szczególny charakter, bo słuszną jest rzeczą wracać do początków, gdzie tkwiąca we Krwi i Wodzie moc zostaje przypomniana na nowo, by czerpać z niej siły. Jest to obmycie w Wodzie i zanurzenie we Krwi dokonane w sposób duchowy.

W Wodzie i Krwi wypływających z Serca Zbawiciela znajduje się odpowiedź na wszelkie trudności i problemy świata. W nich tkwi tajemnica przyszłości ludzkości, skoro Bóg podarował je dla sakramentalnego i duchowego oczyszczenia. One wytyczają plany budowania cywilizacji i prawdy, by każdy człowiek mógł cieszyć się życiem doczesnym i wiecznym. Kościół zachęca, aby z nich korzystać, gdyż tworzy się nowa ludzkość i „nowych ludzi plemię”. l

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

O. dr hab. Paweł Warchoł OFMConv

Nasz Dziennik