logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Dieta ratuje zdrowie

Poniedziałek, 2 kwietnia 2018 (20:05)

Mamy polskie badanie terapii dietą i stylem życia w chorobie wieńcowej.

W Polsce pacjenci cierpiący na problemy wieńcowe mogą podjąć wyzwanie w postaci leczenia dietą. W Stanach Zjednoczonych terapia ta zyskała nawet refundację. Decyduje się na nią coraz więcej osób. W Polsce funkcjonuje kilka ośrodków oferujących taką ścieżkę leczenia.

Jedną z możliwości jest prowadzony w Warszawie przez dr Joannę Barczyńską program wspomagania leczenia choroby wieńcowej dietą. Jak tłumaczy lekarz, pomysł zrodził się 20 lat temu w Szpitalu Wolskim, gdy pracowała na oddziale kardiologii. – Opiekowałam się pacjentem po udarze, dwóch zawałach serca, z cukrzycą, który był zakwalifikowany do wszczepienia by-passów. Był załamany, prosił o pomoc. Przyniosłam mu książkę pani dr Ewy Dąbrowskiej „Ciało i ducha ratować żywieniem”, choć sama wówczas nie byłam pewna, czy mu to pomoże – wspomina. – Spotkaliśmy się trzy lata później. Nie poznałam go, ze 130 kg schudł do 70 kg, czuł się bardzo dobrze. Ustąpiło całkowicie nadciśnienie tętnicze, dławica piersiowa, mógł odstawić leki na cukrzycę. To dzięki niemu zobaczyłam, że warto tę drogę podjąć – dodaje. Później wielokrotnie korzystała z doświadczenia i rad doktor Ewy Dąbrowskiej, za które jest jej bardzo wdzięczna.

Na przełomie 2013 i 2014 roku dr Joanna Barczyńska uzyskała zgodę Komisji Bioetycznej przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w Warszawie na podjęcie badania związanego z interwencją dietetyczną w chorobie wieńcowej. Badanie prowadzone jest obecnie w trzech ośrodkach w Warszawie: w Centrum Medycznym Rehabilis (ul. Gwiaździsta 5), w przychodni Babka Medica (ul. Słomińskiego 19, lok. 517) oraz w Poradni Kardiologicznej przy ul. Spartańskiej 1. Udział w badaniu trwa 6 miesięcy. Wizyty odbywają się co miesiąc. Projekt obejmuje dwie grupy osób: pierwszą, stosującą dietę opartą na nieprzetworzonych produktach roślinnych wybitnie niskotłuszczową i drugą z dietą śródziemnomorską.

Na początku i na końcu badania dokonuje się oceny stanu zdrowia, wykonując konieczne badania: EKG, morfologię, CRP, lipidogram, glukozę, HbA1C, elektrolity, transaminazy, CK, mocznik, kreatyninę, kwas moczowy, echo serca i próbę wysiłkową. Pacjent otrzymuje szczegółowe instrukcje dotyczące stosowanej diety. Musi być ona odpowiednio zbilansowana, adekwatnie do wzrostu, wagi, aktywności fizycznej.

W diecie roślinnej opartej na nieprzetworzonych produktach roślinnych wybitnie niskotłuszczowej pacjenci spożywają: pełnoziarniste produkty zbożowe, kasze różnego rodzaju (gryczana, jaglana, jęczmienna, komosa ryżowa, amarantus), ryż brązowy, ryż dziki, rośliny strączkowe (soczewicę czerwoną, zieloną, brązową, ciecierzycę, groch, fasolę, groszek), warzywa – szczególny akcent kładziony jest na warzywa zielone i kapustne, owoce – bez awokado. Spożywają także łyżkę dziennie mieszanki pestek i orzechów, koniecznością jest suplementacja witaminy B12 (50-100μg). Rezygnują z mięsa, nabiału, jajek, ryb i tłuszczów dodanych.

Pacjenci na diecie roślinnej wybitnie niskotłuszczowej mają większe restrykcje niż pacjenci na diecie śródziemnomorskiej. Jednak zgodnie ze wstępnymi obserwacjami niektórzy z nich odnoszą większe korzyści zdrowotne niż pacjenci z grupy śródziemnomorskiej. Przykładowo dochodzi do redukcji lub całkowitego ustąpienia nadciśnienia tętniczego, zaburzeń lipidowych, złagodzenia zaburzeń węglowodanowych związanych z cukrzycą i jej powikłaniami, widać redukcję lub ustąpienie cech niedokrwienia w próbie wysiłkowej. U niektórych pacjentów niejako przy okazji ustąpiły także bóle stawowe i u jednego pacjenta po kilku miesiącach stosowania pełnowartościowej diety roślinnej doszło do cofnięcia przerostu prostaty.

Wszyscy pacjenci robią pomiary wagi i ciśnienia. Prowadzą też dokładny dziennik diety. Zapisy pozwalają monitorować, czy dieta nie jest zbyt jednostronna, czy nie ma ewentualnych niedoborów. Pacjenci otrzymują także farmakoterapię zgodną z obowiązującymi standardami, która podlega modyfikacji w zależności od stanu pacjenta. – Przy tej terapii trzeba się uzbroić w cierpliwość, to narzędzie wymagające czasu – podkreśla dr Barczyńska.

 Od pięciu lat na diecie roślinnej

Tadeusz Ruciński jest podróżnikiem, właścicielem firmy Tawo, która produkuje wszywki żakardowe. Od 30 lat prowadzi własną działalność, co wiązało się niejednokrotnie z dużym stresem. Dawniej starał się ćwiczyć, niestety niesystematycznie. Gdy bóle w klatce piersiowej nasiliły się, trafił do dr Barczyńskiej. Wtedy w trakcie diagnostyki wykonano tomografię tętnic wieńcowych, a następnie koronarografię z angioplastyką, która zabezpieczyła krytyczne zwężenia w tętnicach grożące zawałem. – Okazało się, że moje tętnice wieńcowe są w 70-80 proc. przytkane – stwierdził pan Tadeusz.

Od doktor Barczyńskiej usłyszał, że jest nadzieja na pokonanie choroby odpowiednią dietą i zmianą stylu życia. Podjął wyzwanie i konsekwentnie do dziś jest mu wierny. Najpierw przez 6 tygodni stosował program warzywno- -owocowy, a następnie przeszedł na dietę opartą na nieprzetworzonych produktach roślinnych wybitnie niskotłuszczową. Wyeliminował wszystkie produkty odzwierzęce. Codziennie ćwiczy około godziny. Zmienił też w życiu priorytety. Ma więcej czasu dla bliskich. Stara się mniej stresować i żyć wolniej.

– Żona stała się autorytetem i ekspertem, jeśli chodzi o dietę roślinną. Bez niej nie dałbym rady, tym bardziej że trochę podróżujemy. Wówczas zabieramy jedzenie ze sobą – dzieli się pan Tadeusz. Miłą niespodzianką był wynik kontrolnego badania tomografii tętnic wieńcowych. Okazało się, że blaszka miażdżycowa zawężająca światło w 70 proc. w jednej z głównych tętnic, w której nie wykonywano interwencji, cofnęła się prawie do zera – do zmian przyściennych. Po blisko trzech latach diety opartej na nieprzetworzonych produktach roślinnych wybitnie niskotłuszczowej leki przyjmowane z powodu nadciśnienia trzeba było odstawić z uwagi na zbyt niskie wartości ciśnienia krwi. Po kilku miesiącach od rozpoczęcia terapii cholesterol z ponad 220 spadł poniżej 100, a nawet proporcja LDL (szkodliwy cholesterol) do HDL (korzystny cholesterol) odwróciła się na korzyść HDL.

Powrót do zdrowia

Krystyna Milanowska jest malarką piszącą ikony. Ze względu na dolegliwości sercowe wielokrotnie pogotowie zabierało ją do szpitala. Nie chciała już dłużej tak funkcjonować. Od lekarzy słyszała jedynie, że ma jeść mniej tłuszczu, ale były to dość enigmatyczne rady. –

Jadłam to, co najszybciej, w moim mniemaniu, się przygotowuje. Czyli głównie mięso, tym bardziej że preferował je dawniej mąż – mówi pani Krystyna. Tak zwaną pocztą pantoflową dowiedziała się o metodzie leczenia dietą i programie pilotażowym dr Joanny Barczyńskiej. – Postanowiłam uzyskać wskazówki żywieniowe, ale konkretne. Zdecydowałam się na udział w programie i zupełną zmianę nawyków żywieniowych – tłumaczy.

Pozostaje już od ponad sześciu miesięcy na diecie opartej na nieprzetworzonych produktach roślinnych wybitnie niskotłuszczowej. Obecnie słodycze nie goszczą w jej menu. – Także mąż dziś już w trzech czwartych jest na tej diecie – wyjaśnia pani Krystyna. Przez lata cierpiała m.in. na dotkliwy ból kręgosłupa. Obecnie po pół roku diety bóle całkowicie ustąpiły. – Już po trzech miesiącach zmiany sposobu żywienia widziałam dużą poprawę zdrowia. To dla mnie nie jest dieta, a nowy styl życia, z którego nie chcę już rezygnować – stwierdza pani Krystyna. Dodaje, że jej waga znormalizowała się, schudła 12 kg i nigdy nie jest głodna.

Posiłki przygotowuje według wytycznych doktor Barczyńskiej. Ma wyznaczone, czego i ile ma zjeść, by nie mieć niedoborów składników odżywczych. Wyniki badań laboratoryjnych są prawidłowe. Poprawa nastąpiła po pół roku diety. Ma znacznie obniżone dawki leków, na tym etapie leczenia są jeszcze konieczne.

– Jestem z tego bardzo zadowolona – mówi pani Krystyna. Ostatni test wysiłkowy po sześciu miesiącach terapii dietą wykazał dużą poprawę, nastąpiła redukcja niedokrwienia mięśnia serca.

Pani Krystyna w przeszłości miała problemy ze snem, a obecnie dobrze wypoczywa w nocy. Dolegliwości gastryczne, które kiedyś ją niepokoiły, ustąpiły. Nie ma też potrzeby używania cukru ani w nadmiarze soli. Wystarczy sól, którą zawierają kiszonki i chleb. – Można jeść produkty roślinne i jeść bardzo smacznie. Potrawy są urozmaicone, a ich przygotowanie wcale nie zajmuje zbyt wiele czasu.

Minęło niedokrwienie

Anna Śleźnik to klasyczny społecznik, była dyrektor Wojewódzkiego Zespołu Opieki Społecznej w Kielcach, prezes Fundacji Jałmużna i Ofiara. Nie kryje, że łatwiej było zmienić tryb życia, mając wsparcie dr Barczyńskiej. Pani Anna po dwóch operacjach serca borykała się z różnymi problemami kardiologicznymi, powikłaniami nawet udarem niedokrwiennym mózgu. Od roku stosuje dietę opartą na nieprzetworzonych produktach roślinnych wybitnie niskotłuszczową. Istotną rolę w powrocie do zdrowia odegrały także podjęte regularnie gimnastyka i spacery. – Mam 67 lat. Obecnie ważę tyle samo, co w czasie, gdy byłam panną, i czuję się znakomicie. Cholesterol spadł mi z 280 do 158. Chciałabym, by jak najwięcej osób przekonało się do tej metody – dzieli się pani Anna.

Także w przypadku jej przyjaciółki Elżbiety, u której rozpoznano niestabilną chorobę wieńcową i po koronarografii zakwalifikowano do leczenia zachowawczego, po półrocznej interwencji dietetycznej doszło do całkowitego ustąpienia niedokrwienia w kontrolnej próbie wysiłkowej. Choć na wizyty pani Anna wraz z panią Elżbietą jeździły do Warszawy z Kielc, ten trud się opłacił. Do diety roślinnej pani Anna przekonała też swego najmłodszego syna.

Słowa pouczają, przykłady pociągają. Powyższe świadectwa to wycinek tego, jak udało się pomóc chorym. Terapia dietą w Polsce, gdzie nasze kulinarne tradycje do zdrowych nie należą, a w każde święta od najmłodszych lat spożywamy tłuste ciasta i mięsa niesprzyjające zdrowiu, to nie lada wyzwanie. Nie bez przyczyny z roku na rok w zatrważającym tempie rośnie liczba zgonów z powodu chorób układu krążenia. Tymczasem lekarstwem jest właściwy styl życia. To wybór tego, co znajdzie się na naszym talerzu, to świadome dbanie o kondycję fizyczną i psychiczną. Może pytanie: „Gdzie chcielibyśmy być w kwestii naszego zdrowia za rok?”, pomoże podjąć właściwą decyzję.

Pacjentów chętnych do interwencji dietetycznej i spełniających wszystkie poniższe kryteria dr Barczyńska zaprasza do udziału w projekcie.
Zapisy pod nr. tel. 661 306 126 od poniedziałku do piątku w godzinach 18.00-20.00 lub e-mailowo: joanna.net@icloud.com.
- Wiek: 35-75 lat.
- Stwierdzenie jakichkolwiek zmian w koronarografii lub tomografii tętnic wieńcowych niekwalifikujące się do działań inwazyjnych.
- Obecnie nieprawidłowa próba wysiłkowa.

(Pacjenci po angioplastyce lub implantacji stentów wymagają powtórzenia próby wysiłkowej przed wejściem do programu.)
Jak dodaje dr Joanna Barczyńska, już wstępne wyniki pozytywnie świadczą o zmianach u niektórych pacjentów, jednak z pełną oceną skuteczności trzeba poczekać do zakończenia badania. 

KarolinaGoździewska

Aktualizacja 7 maja 2018 (13:20)

Nasz Dziennik