logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Odnowić ducha

Sobota, 10 listopada 2018 (03:00)

Rozmowa z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, założycielem i dyrektorem Radia Maryja

 

Proszę Ojca, świętując stulecie naszej niepodległości, chcemy pochylić się nad wartościami, o które zabiegały pokolenia Polaków. Chyba najczęściej wymienianą wśród nich jest wolność. „Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie” – będziemy śpiewać podczas jubileuszowych uroczystości. Dziękujemy Panu Bogu za wolność, ale chyba cały czas musimy też o nią prosić?

– Ta wolność jest zagrożona cały czas. Święty Jan Paweł II mówił nam, że wolność trzeba zdobywać stale. Myślę, że trzeba popatrzeć na ten temat szerzej. Świat poprzez media i nie tylko stał się globalną wioską. Tak określał to kanadyjski teoretyk mediów Marshall McLuhan, jego syn mówi już o globalnym teatrze. Bogaci i pragnący władzy sterują dziś już całymi narodami. Bo gdy człowiek odchodzi od Boga, nie stawia sobie zbawienia za ostateczny cel, będzie dążył do maksymalizacji władzy, bogactwa. Globalizm przejawia się dziś nie tylko w gospodarce, ale w myśleniu, w filozofii, a jego zasadniczym celem jest podporządkowanie ludzi – być jak Bóg. Temu służy sterowanie gospodarką, mediami, umysłami itd.

Polacy dostrzegają te zjawiska? Należycie się przed nimi bronią?

– Polacy pragną wolności. To widać w naszej historii, ale i lekceważyliśmy wolność, traciliśmy ją na własne życzenie przez nasze narodowe wady, słabość elit, swawolę. Dziś także widzimy, jak zagraża również nam hołdowanie trzem zasadom: przyjemności, przyjemności, przyjemności. Traci się wówczas sprzed oczu cel – Niebo. Te mechanizmy wykorzystują ci, którzy chcą pomnażać swoje bogactwa, żerując na społeczeństwach.

Wmawiają nam, że najważniejsza jest gospodarka, gospodarka, dobrobyt. Jak pisał Zygmunt Krasiński: „Niczym Sybir – niczym knuty. I cielesnych tortur król! Lecz narodu duch otruty – to dopiero bólów ból!”. Duch zatruty, czyli brak kręgosłupa moralnego, busoli duchowej, prawego sumienia. Przeczytałem gdzieś kiedyś: w jakiejś rodzinie urodziło się dziecko, miało uszkodzony system nerwowy, kiedy wyrosły mu ząbki, zaczęło gryźć własny paluszek, nie czuło bólu, mimo że gryzło się aż do krwi. To bardzo niebezpieczne – nie czuć bólu to zagrożenie. Tak jest z ludźmi, którzy nie mają sumienia, dopuszczają się zła i nie czują tego, to tacy mordowali innych, miliony. Także rodaków, najbliższych, krzywdzili i krzywdzą, i nie czują tego. Nie mają ducha, moralnego kręgosłupa, duchowej busoli – prawego sumienia. My, Naród Polski, nie będziemy mieli wolności, stracimy ją, jeśli wszyscy nie będziemy mieli odnowionego ducha, umysłu i moralnego kręgosłupa – sumienia.

Całe narody dają dziś sobą sterować, wchodzą w błędne koło życia doczesnością.

– Człowiek źle uformowany nie widzi swojego celu ostatecznego, będzie poddawał się manipulacji. W świecie zacieśnia się dziś łagodne zniewalanie. Pracując w Niemczech, przeczytałem kiedyś książkę o New Age, „Die sanfte Verführung”, co tłumaczy się „łagodne zwiedzenie”. Z takim podstępnym zwodzeniem mamy dziś do czynienia. Ludzie często tego nie dostrzegają. Proszę popatrzeć, jak dziś jesteśmy kontrolowani – mogą służyć do tego np. smartfony, karty kredytowe, portale społecznościowe, media. A spoglądając na sytuację Polski, przypominam sobie, że kiedy w 1989 r. myślałem intensywnie o założeniu Radia Maryja, Pan Bóg dawał mi poznać różne aspekty rzeczywistości. Wtedy zaskoczyły mnie dwa fakty dotyczące ówczesnego położenia Polski. W niemieckim „Süddeutsche Zeitung” zobaczyłem wypowiedź jednej europosłanki, która mówiła: „Nie pozwolimy, by w Europie Wschodniej, która wychodzi z wpływów moskiewskich, rozwinęły się dogmaty katolickie, nasi bracia oświeceni już tam są, a metody mamy już wypróbowane”. Później, będąc w Mantui, natrafiłem na pismo „30Giorni”, które przytaczało wypowiedź Tadeusza Mazowieckiego. W tym samym tonie jak wspomniana europosłanka mówił, że w Polsce odchodzi komunizm, a przychodzi liberalizm. Z kolei w książce „Nowe kłamstwa w miejsce starych” Anatolij Golicyn już w 1984 r. wskazywał, że pewne centra w określony sposób widzą np. kształt rządu w Polsce po schyłku dominacji ZSRS: powinni wejść do niego komuniści, liberałowie, ale również katolicy, by stworzyć pozory zmian.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Beata Falkowska

Aktualizacja 10 listopada 2018 (11:17)

Nasz Dziennik