logo
logo

RECENZJA

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Mistrzowska kuchnia

Czwartek, 29 listopada 2018 (22:58)

Bez cukru, bez soli, bez mięsa, może bez glutenu? Wiele osób zadaje dziś pytanie, co jeść, żeby sobie nie zaszkodzić, i na dobrą sprawę trudno im znaleźć dobrą odpowiedź.

Gdyby traktować poważnie wszystkie przestrogi, od których roi się w internecie, a które później powtarzają z przekonaniem znajomi, to okazuje się, że nasze zdrowie, a nawet życie jest w poważnym niebezpieczeństwie.

Trudno uniknąć korzystania z internetowych przepisów i niektóre z przedstawianych tam potraw wydają się całkiem zdrowe oraz smaczne, dopóki gdzieś na końcu strony nie okazuje się, że ich autor jest zainspirowany wiarą w reinkarnację i czakramy, od czego od razu można stracić apetyt.

Osobom, które w tak niepewnych, pełnych zwodniczego lobbingu czasach szukają kuchni normalnej, zrównoważonej, w której można znaleźć – w odpowiednich proporcjach – elementy naszej tradycji kulinarnej, zagranicznych wpływów i dietetycznych zasad, warto polecić książkę pt. „Co dziś na obiad?” s. Teresy Pachnik ze Zgromadzenia Sióstr Służek NMP Niepokalanej, propagatorki zdrowego żywienia znanej z audycji kulinarnych w Radiu Maryja i poniedziałkowych przepisów „Naszego Dziennika” – „Gotujemy z siostrą Teresą”.

Proste i smaczne

Nie sposób wymienić wszystkich z prawie stu przepisów na zupy, dania mięsne, rybne i jarskie, jakie zostały pogrupowane w czterech rozdziałach składających się na książkę. Za ilustrację przepisów siostry Teresy niech posłużą dwa dania z dyni – niezwykle zdrowego i lekkostrawnego warzywa, na które jest teraz sezon i można je kupić za niewielką cenę we wszystkich warzywniakach.

Trudno znaleźć prostszy przepis niż ten na leczo z dyni. Wystarczy mieć kilogramową dynię pomarańczową, trzy papryki, dwie cebule, łyżkę czosnku niedźwiedziego, po łyżeczce oregano, imbiru, kardamonu, półtorej łyżeczki soli i olej do smażenia. Wykonanie jest bajecznie proste. Dynię po obraniu trzeba pokroić w kostkę i zostawić w misce do czasu, aż zeszklimy na rozgrzanym oleju pokrojoną w drobną kostkę cebulę i podsmażymy razem z nią pokrojoną w paski paprykę. Wtedy dodajemy dynię, mieszamy z cebulą i papryką, dusimy pod przykryciem, doprawiamy podanymi przyprawami i podajemy z kaszą jaglaną.

Nieco więcej zachodu wymaga przygotowanie lasagne z dynią. Zacząć należy od pokrojenia dyni w kostkę i uduszenia jej w niewielkiej ilości wody. Do potrawy potrzebny jest też sos beszamelowy wykonany tradycyjnie z masła, mąki i mleka oraz podsmażone na oleju wraz z posiekaną cebulą i czosnkiem mięso mielone, do którego należy dodać pastę pomidorową, uduszoną dynię, miód, posiekaną bazylię i przyprawy: kardamon, kurkumę, sól i pieprz. Następnie w posmarowanym masłem naczyniu żaroodpornym układamy kolejno płaty makaronu lasagne, sos beszamelowy, starty ser żółty gouda i sos mięsny aż do wyczerpania składników. Ostatnia warstwa musi być posmarowana beszamelem i posypana serem. Pozostaje już tylko piec potrawę przez 50 minut w nagrzanym do 170 st. C piekarniku i uzbroić się w cierpliwość, gdyż siostra Teresa zaleca po wyłączeniu piekarnika pozostawić w nim potrawę jeszcze przez 2-3 godziny, co może stanowić najtrudniejszą do pokonania próbę. Niestety minęły już chyba – może jeszcze wrócą – czasy, gdy w wielopokoleniowych rodzinach tradycje kulinarne przechodziły z pokolenia na pokolenie, a o wartości przepisów kulinarnych świadczyły rodzinne żołądki. Obecnie jest coraz mniej takich rodzin, a zresztą i tak młode mamy przeważnie uważają się za mądrzejsze i tolerują tradycyjną kuchnię jedynie od święta.

Propozycje obiadowe siostry Teresy, łącząc w twórczy sposób tradycję z nowoczesnością, mogą pogodzić ten konflikt pokoleń.


Książka s. Teresy Pachnik „Co dziś na obiad?” do nabycia w księgarniach „Naszego Dziennika”: 

Warszawa, al. Solidarności 83/89,

tel. (22) 850 60 00,

e-mail: ksiegarnia.wawa@naszdziennik.pl

e-mail: zamowienia@naszdziennik.pl

 

Kraków, ul. Starowiślna 26/4U,

tel. (12) 431 02 45

Adam Kruczek

Nasz Dziennik