logo
logo

Zdjęcie: Facebook.com_CardinalRobertSarah/ -

Droga Prawdy

Sobota, 9 lutego 2019 (03:47)

Homilia ks. kard. Roberta Saraha prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, wygłoszona 4 listopada 2018 roku podczas pielgrzymki Przewodniczek Europy w bazylice w Paray-le-Monial cz. I

Drogie Przewodniczki Europy, tak jak każdego roku na uroczystość Wszystkich Świętych przybyłyście do Paray-le-Monial, miasta Najświętszego Serca Jezusa, by zawierzyć się Jezusowi, naszemu Panu, który powiedział pokornej siostrze wizytce, św. Małgorzacie Marii: „Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, że nie oszczędziło niczego aż po wyczerpanie się i spalenie, by dać im świadectwo swojej miłości. A w zamian za to większość okazuje Mi tylko niewdzięczność swoim lekceważeniem i świętokradztwami oraz oziębłością i wzgardą, jakie żywią wobec Mnie w Sakramencie Miłości”. Przybyłe nie tylko z różnych regionów Francji, najstarszej córy Kościoła, lecz także ze wszystkich krajów tworzących Międzynarodowy Związek Przewodniczek i Skautów Europy, szłyście drogami regionu Charollais z sercem pełnym wiary i miłości, i ze spojrzeniem utkwionym w Jezusie, aż do tej pięknej bazyliki romańskiej. W Ewangelii, która właśnie została odczytana, z ust samego Pana Jezusa usłyszałyście przykazanie Boże: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”.

Jest to Słowo Życia, Szema Israel, czyli modlitwa, którą dorosły Żyd ma odmawiać rano i wieczorem, zasłaniając sobie oczy ręką z szacunku do Boga, do Przedwiecznego, a także po to, by lepiej się skupić na tych świętych słowach. Była to modlitwa Jezusa, Maryi Panny, Jego Przenajświętszej Matki, św. Józefa, apostołów i świętych niewiast z Ewangelii. Jest to również nasza modlitwa, gdyż także chrześcijanie potwierdzają, że Bóg, nasz Stworzyciel, jest jeden, że wcielił się i uczynił widocznym w Jezusie Chrystusie, i że mamy miłować Go całym sercem.

Pedagogia skautingu

Można jednak stwierdzić, że słowo „przykazanie” nie ma dobrej prasy w dzisiejszym kontekście społecznym, w którym w dziedzinie edukacji dominuje raczej hasło absolutnej wolności, czyli carpe diem, które znaczy: „ciesz się chwilą obecną, nie martw się o jutro”.

Pięćdziesiąt lat temu protagoniści wydarzeń Maja ’68 nawoływali do pseudowyzwolenia z tabu narzucanego od wieków przez Kościół, które ich zdaniem krępowało wolność i rozwój młodych. Wielu naszych współczesnych, którzy są przepojeni tą anarchistyczną mentalnością, a jeszcze – mniej czy bardziej dokładnie – wiedzą, że chrześcijaństwo jest „religią miłości”, dziwi się zestawieniem słowa „przykazanie” ze słowem „miłość” i zadaje nam pytanie: „Jakże miłość może być prawem, przykazaniem?”, „Jakże można kochać, słuchając nakazu?”, „Czyż nie jest to sprzeczne ze spontanicznym porywem serca, którym przecież jest miłość?”… Aby rozstrzygnąć ten problem, który w ich oczach jest niemożliwy do rozwiązania, ludzie naszych czasów wolą wymazać Boga ze swojej pamięci, myśli, sumienia, a zatem ze swoich własnych ludzkich praw. Tego Boga, którego śmierć obwieścił już w XIX wieku filozof Fryderyk Nietzsche, głosząc: „Bóg umarł, to myśmy Go zabili”…

Człowiek nie może jednak zabić Boga, nie wymyślając sobie jakiegoś innego, nie wytwarzając sobie „złotego cielca” i nie bijąc przed nim pokłonów. Nasi współcześni faktycznie nie obawiali się wymyślić sobie innego boga i innej religii, na swoją miarę konsumentów i widzów skaczących po kanałach telewizji. Dla naszych współczesnych liczy się w życiu bycie „tolerancyjnym”, „otwartym”, „wolnym od wszelkiego przymusu”, „nasyconym dobrami materialnymi aż do przesytu”, „złaknionym i żądnym nowości”… W konsekwencji dla wielu z nich wszystkie religie są sobie równe i żadna z nich nie ma prawa utrzymywać, że posiada prawdę… Wystarczy być tolerancyjnym i pozwolić każdemu iść za swoimi skłonnościami i swoimi własnymi prawami moralnymi.

Pedagogia skautingu zajmuje przeciwne stanowisko wobec tego złowieszczego złudzenia, które w rzeczywistości jest wielkim fałszerstwem i oszustwem wymyślonym przez dorosłych pozbawionych skrupułów. Dzieciom i młodym cierpiącym z powodu tej prawdziwej dyktatury, budzącej wstręt (ileż z nich posuwa się aż do samobójstwa!), zgubnemu, zbytniemu liberalizmowi i relatywizmowi, który niszczy i zabija człowieka, skauting odpowiada Prawem jasno wyrażonym w dziesięciu punktach, które są jak przykazania, na wzór przykazań, które Mojżesz otrzymał na Górze Tabor, a ojciec Jacques Sevin¹ przedstawił jako kwintesencję Ewangelii. Oto, co powiedział na ten temat założyciel katolickiego skautingu:

„Twoje skautowskie prawo jest święte, tchnie Ewangelią. Możesz być z niego dumny, jest to prawo Jezusa. Pozwala ci dążyć do świętości, co jest wymagane od każdego ochrzczonego w Kościele katolickim, w nim bowiem jawi się Stary i Nowy Testament”.

Po czym ojciec Sevin, wybitny pedagog, tak oto mądrze odpowiedział na pewne istotne zastrzeżenie:

„Czy jednak przez sam fakt, że prawo skautów czy przewodniczek jest sformułowane w dziesięciu punktach, nie sprawi ono, że dzieci zapomną o prawdziwym i pierwszym Dekalogu, innymi słowy, czy Prawo Boże jako takie nie zostanie zastąpione przez Prawo Harcerskie, prawo Baden-Powella? Czyżby to była konkurencja? Przyjrzyjcie się temu bliżej: Prawo skautów czy przewodniczek jest powtórzeniem Dekalogu, gdyż tak jak Dekalog zawiera w sobie wszystkie treści prawa naturalnego, których nie formułuje, tak samo Prawo Harcerskie zakłada to wszystko, o czym nie mówi wprost. Tak samo jest ze Sprawiedliwością, czyli z poszanowaniem życia i dobra innego człowieka: skoro prawo skautów i prawo przewodniczek nakłania do ratowania tego życia i tych dóbr, to w sposób oczywisty zakłada ich poszanowanie i nie na miejscu byłoby zarzucać skautowi czy przewodniczce, którzy głoszą poświęcenie, że zapominają o sprawiedliwości”.

Po przypomnieniu Szema Israel, które odpowiada pierwszemu przykazaniu, czyli miłości jedynego Boga, Jezus w dzisiejszej Ewangelii przytacza drugie przykazanie: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”, które łączy z pierwszym, czyniąc z nich jedno. Na tym polega nowość Ewangelii: jedność dwóch przykazań miłości Boga i bliźniego, co sprawia, że św. Jan mówi w swoim pierwszym liście: „Jeśliby ktoś mówił: »Miłuję Boga«, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi”. I św. Jan dodaje: „Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego” [1 J 4,20- -21]. Kamieniem węgielnym chrześcijańskiego Objawienia jest zatem połączenie dwóch przykazań miłości w Jezusie Chrystusie. W sercu naszej wiary chrześcijańskiej znajduje się bowiem ten jedyny i niepowtarzalny element, będący szczytem Objawienia: Bóg stał się człowiekiem w Jezusie Chrystusie – jest to Tajemnica Wcielenia – i On sam, Jezus, Syn Boży, ofiarował swoje życie, aby zbawić nas od grzechu i wyrwać nas śmierci – jest to Tajemnica Odkupienia. Jezus nas uczy, że prawdziwie kochać znaczy umrzeć za innych i za Boga.

O królowanie Chrystusa

W drugim czytaniu z dzisiejszej niedzielnej Mszy Świętej usłyszeliśmy o Jezusie: „Takiego bowiem potrzeba nam było arcykapłana: świętego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników, wywyższonego ponad niebiosa, takiego, który nie jest zobowiązany, jak inni arcykapłani, do składania codziennej ofiary najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy ludu. To bowiem uczynił raz na zawsze, ofiarując samego siebie”. Tak więc Bóg w Jezusie Chrystusie stał się jednym z nas, w taki sposób, że dwa doświadczenia miłości, miłości Boga i miłości bliźniego, są równie nierozerwalne jak człowieczeństwo i bóstwo, zjednoczone w Jedynej Osobie Boskiej Jezusa Chrystusa. W Jezusie z Nazaretu sam Bóg przypieczętował bowiem zjednoczenie między z jednej strony tajemnicą otwarcia naszego serca na Jego Boską obecność, a z drugiej strony tajemnicą otwarcia naszego serca na obecność naszych braci. Przed wspomnianą tu ideologią anarchistyczną wznosi się więc sztandar Krzyża, który jest Krzyżem chwalebnym, symbolem nieskończonej miłości Boga do człowieka, gdyż nasz zmartwychwstały Odkupiciel żyje w bliskości Ojca i z Duchem Świętym w chwale Nieba. Krzyż Przewodniczek Europy o ośmiu ramionach symbolizujących osiem błogosławieństw ma być waszą chlubą: „Harcerka – córka chrześcijaństwa – jest dumna ze swej wiary: pracuje sumiennie, aby ustanowić Królestwo Chrystusa w całym swoim życiu i świecie, który ją otacza”, mówi trzecia zasada podstawowa harcerki w Federacji Skautingu Europejskiego.

Skauting jest więc pedagogią miłości, tej cnoty teologalnej, która obejmuje miłość Boga i miłość bliźniego, wraz z codziennym dobrym uczynkiem, wspomnianym w tekście przyrzeczenia harcerzy i harcerek.

Nieopodal stąd, w kaplicy Sióstr Wizytek, która stała się źródłem łask w epoce sztywnego i wyjaławiającego jansenizmu, pewna siostra wizytka, św. Małgorzata Maria Alacoque, została wprowadzona przez samego Jezusa w kontemplację Jego Serca przebitego dla zbawienia świata. To właśnie orędzie zbawienia jesteście zobowiązane przekazywać powierzonym wam harcerkom, orędzie zbawienia zawarte w pierwszym czytaniu dzisiejszej Mszy Świętej: Bóg nam dzisiaj mówi: „Będziesz się bał Pana, Boga swego, zachowując wszystkie Jego nakazy i prawa […], po wszystkie dni życia twego, byś długo mógł żyć. Słuchaj, Izraelu, i pilnie tego przestrzegaj […], [a] Pan […] ci da ziemię opływającą w mleko i miód”. Wiemy zaś, że ów „kraj mlekiem i miodem płynący”, ziemia obiecana Dawnego Przymierza, była zapowiedzią Nieba, gdzie są obchodzone gody Baranka złożonego w ofierze i zmartwychwstałego, naszego Pana Jezusa, w obecności aniołów i świętych. Te gody Baranka uprzedzamy na każdej Eucharystii codziennej czy niedzielnej, kiedy uczestniczymy w niej z wiarą, poczuciem sacrum i staraniem o to, byśmy także i my umierali z Chrystusem i tym samym wchodzili w misterium paschalne, które sprawujemy.

Kościół ma zatem świadomość, że człowiek naszych czasów po raz kolejny stoi na skrzyżowaniu dróg: drogi Życia, która nosi imię zmartwychwstałego Jezusa, i drogi śmierci duchowej, śmierci duszy, która prowadzi do śmierci wiecznej. Drogie Przewodniczki Europy, jakże bowiem nie dostać zawrotu głowy od prometejskich roszczeń współczesnego człowieka? Kiedy człowiek odrzuca Boże przykazania, zwalczając je lub rozmyślnie ignorując, dąży do samodzielnego zdefiniowania siebie bez jakiejkolwiek pomocy, i wtedy poznaje udręki zamknięcia Sartre’a, którego straszną maksymę znacie: „Piekło to inni!”. Wszystkie toczone obecnie wielkie debaty o ochronie życia, o małżeństwie i rodzinie mają to samo źródło, które musicie dobrze zidentyfikować i zbadać, żeby powierzonym wam przez Boga harcerkom ofiarować jasne odpowiedzi, stanowiące drogę światła, drogę Prawdy Ewangelii.


 

Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji.


¹ Jacques Sevin SJ (1882-1951), francuski jezuita, założyciel katolickiej organizacji Skautów Francji (przyp. tłum.).

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

ks. kard. Robert Sarah, tłum. Agnieszka Kuryś

Nasz Dziennik