logo
logo

Noli me tangere, Fra Angelico, ok. 1450 r., fresk w Museo di San Marco we Florencji Zdjęcie: / -

Pan rzeczywiście zmartwychwstał!

Niedziela, 21 kwietnia 2019 (08:10)

Pisma Nowego Testamentu o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa.

W czasach, gdy rozlega się wołanie „Bóg umarł!”, czemu towarzyszy bunt przeciwko Bożym przykazaniom oraz moralności zakorzenionej w Dekalogu i Ewangelii, tym donioślej brzmi wyznanie wiary chrześcijańskiej, że Pan, czyli ukrzyżowany Jezus Chrystus, Syn Boży, który stał się człowiekiem, zmartwychwstał! Pisma Nowego Testamentu mówią o zmartwychwstaniu Jezusa na dwa sposoby. Pierwszy obejmuje najstarsze wyznania wiary zawarte w listach św. Pawła, a drugi relacje ujęte w czterech Ewangeliach kanonicznych i Dziejach Apostolskich.

 

Zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem

Listy św. Pawła, napisane w okresie dekady, która upłynęła od końca lat 40. do końca lat 50. pierwszego wieku, powstały wcześniej niż cztery Ewangelie. To sprawia, że zawarte w nich wyznania wiary, którą Apostoł Narodów podzielał z pierwszym i drugim pokoleniem chrześcijan, mają szczególne znaczenie dla potwierdzenia i głoszenia prawdy o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa.

Na początku lat 50., przypominając chrześcijanom w Koryncie głoszoną im Ewangelię, Paweł wskazuje na zmartwychwstanie Jezusa jako zasadniczy filar wiary chrześcijańskiej: „Przekazałem wam na początku to, co przejąłem, że Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem: i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom” (1 Kor 15,3-7). Prawda o zmartwychwstaniu Jezusa stanowi integralny składnik najstarszej tradycji, pieczołowicie przekazywanej z ust do ust, a później z pokolenia na pokolenie. Wydarzenie zmartwychwstania, aczkolwiek absolutnie nowe, zostało zapowiedziane w pismach Starego Testamentu. Świadkami zmartwychwstania stali się ci, którzy osobiście doświadczyli obecności i mocy Zmartwychwstałego: Kefas, czyli Piotr, oraz grono Dwunastu, czyli najbliżsi świadkowie ziemskiego życia Jezusa, następnie pięciuset braci – duża grupa wyznawców Chrystusa w Jerozolimie, Jakub – pierwszy biskup Jerozolimy i apostołowie – pierwsi głosiciele Ewangelii. Jako ostatnie ogniwo w tym łańcuchu Paweł wymienia siebie: „W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. Jestem bowiem najmniejszym ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży” (15,8-9). W rozbudowanym wyznaniu wiary znajduje wyraz pewność, że umęczony i ukrzyżowany Jezus rzeczywiście zmartwychwstał, a także entuzjazm i radość świadków i głosicieli tej prawdy. Czyniąc rachunek sumienia, Paweł wyznaje, że spotkanie ze Zmartwychwstałym, które miało miejsce pod Damaszkiem, radykalnie i definitywnie odmieniło jego życie i postępowanie.

Kilka lat później, rozpoczynając List do Rzymian, Paweł wyjaśnia, czym jest Ewangelia, czyli Dobra Nowina, którą głosi i za którą cierpi. Jest to Ewangelia o Jezusie Chrystusie, „pochodzącym według ciała z rodu Dawida, a ustanowionym według Ducha Świętości przez powstanie z martwych pełnym mocy Synem Bożym” (Rz 1,3-4). Historia zbawienia zapoczątkowana z Abrahamem, „ojcem wierzących”, mocno związana z Dawidem i jego potomstwem, osiągnęła w Jezusie swoje apogeum. Jezus, prawdziwy człowiek, przez swoje zmartwychwstanie został uwierzytelniony jako prawdziwy Syn Boży. Podczas ziemskiego życia dokonywał wielu cudów jako znaków wskazujących na Jego Boską tożsamość, lecz największy cud i rozstrzygające potwierdzenie, kim On naprawdę jest, stanowi zmartwychwstanie.

Nawiązując do Abrahama, Paweł przedstawia go jako wzór wiary chrześcijan. Abraham, „który wbrew nadziei uwierzył nadziei” i nigdy nie zachwiał się w wierze ani nie okazał wahania czy niedowierzania co do obietnicy Bożej, został przez Boga uznany za sprawiedliwego. Stało się tak nie tylko ze względu na niego samego, „ale i ze względu na nas, jako że będzie poczytane i nam, którzy wierzymy w Tego, co wskrzesił z martwych Jezusa, Pana naszego. On to został wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia” (Rz 4,24-25). Męka i śmierć Jezusa Chrystusa oraz Jego zmartwychwstanie są narzędziem usprawiedliwienia za nasze grzechy oraz zbawienia. Wiara w zmartwychwstanie, która znajduje wyraz w życiu zgodnym z Ewangelią, sprawia, że stajemy się mieszkaniem Ducha Świętego, co przesądza o wielkiej godności ludzkiego ciała i przeznaczeniu do życia wiecznego: „A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa [Jezusa] z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha” (8,11).

Najwcześniejsze chrześcijańskie wyznania wiary, podjęte i rozwijane przez św. Pawła, nie zatrzymują się na głoszeniu zmartwychwstania Jezusa, lecz ukazują jego znaczenie dla naszych losów. Najstarsze pismo Nowego Testamentu, którym jest Pierwszy List do Tesaloniczan napisany pod koniec lat 40. pierwszego wieku, wylicza najważniejsze zasady świętości życia, motywując je względem na Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał, a uwielbiony i wywyższony po prawicy Ojca powtórnie przyjdzie w pełnej chwale. Ta prawda ukazuje w całkowicie nowym świetle ostateczne przeznaczenie wierzących: „Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim” (1 Tes 4,14). Zmartwychwstanie Jezusa jako fakt z przeszłości buduje naszą wiarę ukierunkowaną ku ostatecznej przyszłości. Nauczanie apostolskie jest bardzo aktualne dzisiaj, gdy wiara w zmartwychwstanie bywa wystawiana na ciężką próbę i kontestowana nawet przez część chrześcijan. Apostoł Narodów stawia sprawę jasno: „Jeżeli zatem głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą niektórzy spośród was, że nie ma zmartwychwstania? Jeśli nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15,12-14). Nikt lepiej i dosadniej nie wyraził istoty wiary i nadziei chrześcijańskiej! Podawanie w wątpliwość zmartwychwstania Jezusa podkopuje sens istnienia chrześcijaństwa z jego zasadami doktrynalnymi i moralnymi, których trzon stanowi wyznanie pełnego zwycięstwa nad szatanem i grzechem. Z drugiej strony niewiara w zmartwychwstanie wierzących redukuje nasze życie i losy wyłącznie do wymiaru doczesności i obraca się przeciwko prawdzie o zmartwychwstaniu Jezusa. Podkreślając i rozważając te wzajemne związki, Paweł konkluduje: „Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli” (15,20).

 

Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli

W atmosferze bezkompromisowego głoszenia zmartwychwstania Jezusa Chrystusa pierwsze pokolenie chrześcijan utrwalało wspomnienia o przeżyciach Jego uczniów i świadków prawdy, że Ukrzyżowany żyje. Miały one dwojaki charakter. Jedne podkreślały fakt pustego grobu, natomiast inne zabezpieczały pamięć o chrystofaniach, czyli ukazywaniu się Chrystusa, którego doświadczano po Jego męce i śmierci. Te relacje pochodziły od różnych osób i z różnych źródeł, dlatego nie da się ich jednoznacznie uzgodnić. Tym bardziej nie da się ich zracjonalizować, czyli zmieścić w wymiarach przestrzeni i czasu. Zmartwychwstały Pan ponownie, lecz zupełnie inaczej niż za ziemskiego życia, wszedł w ramy historii, ale nie pozwala się nimi ogarnąć ani w nich zamknąć.

Ewangelia według św. Mateusza (28,1 8) podkreśla, że grób, do którego „po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia”, udała się Maria Magdalena i druga Maria, był pusty. Kobiety, usłyszawszy: „Nie ma Go tu, zmartwychwstał, jak powiedział”, stały się pierwszymi świadkami zmartwychwstania Jezusa. Ewangelia według św. Marka (16,1-8) wymienia również trzecią kobietę, imieniem Salome, zaznaczając, że wszystkie bardzo się przestraszyły i „nikomu też nic nie oznajmiły, bo się bały”. Zapewne właśnie taka była ich pierwsza reakcja, po której przyszło opamiętanie. Ewangelia według św. Łukasza (24,1-11) też podaje imiona kobiet: Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba, oraz Joanna – być może tożsama z Salome. Ewangelista nadmienia, że kobiety opowiedziały Apostołom o tym, co widziały, ale „słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary”. We wspomnieniach utrwalanych na piśmie więcej niż ćwierć wieku po wydarzeniach, których dotyczą, przewijają się różne wątki i nieco inaczej zostały rozłożone akcenty. We wszystkich jednak jest obecna pewność wyrażona w słowach, które przypominają zapowiedzi Jezusa z okresu Jego nauczania w Galilei: „Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie” (Łk 24,7).

Ewangelia według św. Jana (20,1-10), napisana najpóźniej, bo pod koniec pierwszego wieku, dopowiada narrację trzech wcześniejszych Ewangelii. Eksponuje osobę Marii Magdaleny, która ujrzawszy kamień odsunięty od grobu, pobiegła do Szymona Piotra i drugiego ucznia, czyli Jana, ze słowami rozpaczy: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie go położono”. Piotr i Jan, przybywszy do grobu, wreszcie zrozumieli Pisma zapowiadające zmartwychwstanie Mesjasza. Dzięki temu odsłoniło się przed nimi i potwierdziło znaczenie męki i śmierci Jezusa. To dlatego przestraszeni uczniowie stali się mężnymi głosicielami Ewangelii, gotowymi za nią cierpieć i umierać.

Znacznie obszerniejsze są relacje o chrystofaniach. Ewangelia według św. Mateusza opowiada o ukazaniu się Jezusa kobietom (28,9-10) i poleceniu skierowanym do uczniów, aby udali się do Galilei oraz podjęli posłannictwo pozyskiwania nowych wyznawców i udzielania chrztu (28,16-20). Ewangelia według św. Marka (16,9-14) opowiada o ukazaniu się Zmartwychwstałego najpierw Marii Magdalenie, a następnie dwom uczniom, „gdy szli do wsi”, oraz Jedenastu, „którym wyrzucał brak wiary i upór”, po czym dał im polecenie misyjne (16,15-18). Ewangelia według św. Łukasza (24,13-35) szczegółowo opowiada o duchowej przygodzie dwóch uczniów, wspomnianych przez Marka, w drodze do Emaus. Ukazuje ścisłe więzi między zmartwychwstaniem Jezusa a Eucharystią. Kiedy pod wieczór dotarli do celu, wtedy „zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu”. Wspólny posiłek, z obrzędem „łamania chleba”, który, jak chcą jedni bibliści i teologowie, oznacza sprawowanie Eucharystii, albo, jak chcą inni, budzi skojarzenia eucharystyczne, doprowadził do pełniejszego zrozumienia Starego Testamentu, na które podczas drogi do Emaus naprowadzał zmartwychwstały Pan: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?”. W tej samej Ewangelii zachowała się też narracja o ukazaniu się Jezusa apostołom w Jerozolimie, z mocnym podkreśleniem przemienionej i uwielbionej cielesności Zmartwychwstałego (24,36 42), a także ostatnie pouczenia podkreślające jedność całej historii zbawienia (24,44-49).

Najwięcej narracji o chrystofaniach zachowało się w Ewangelii według św. Jana. Otwiera je opowiadanie o wzruszającym spotkaniu Marii Magdaleny ze zmartwychwstałym Panem (20,11-18), po którym następuje epizod ukazania się Zmartwychwstałego uczniom zgromadzonym w zamkniętym pomieszczeniu „z obawy przed Żydami” (20,19-23). Wyobraźnię chrześcijan porusza epizod z niewiernym Tomaszem (20,24-29), jednym z Dwunastu, który zakwestionował tożsamość Zmartwychwstałego z Ukrzyżowanym: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”. Pokonawszy wszelkie wątpliwości, Tomasz wyznał: „Pan mój i Bóg mój!”. Jego przygoda posłużyła za podstawę dla pochwały pod adresem niezliczonej rzeszy wierzących, którzy czegoś takiego nie przeżyli: „Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. W czwartej Ewangelii kanonicznej znajdujemy również obszerne opowiadanie o ukazaniu się Zmartwychwstałego uczniom nad Jeziorem Galilejskim, potwierdzającym Jego cielesność, oraz powierzeniu Piotrowi władzy pasterskiej i zapowiedzi odmiennego losu Jana, najmłodszego ucznia Jezusa (21,1-23).

Dzieje Apostolskie, przedstawiając działalność pierwszych wyznawców Chrystusa, zachowały pamięć o nauczaniu, które wyraźnie nawiązywało do Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. Przemawiając do mieszkańców Jerozolimy, którzy mieli w pamięci niedawne wydarzenia, Piotr powiedział: „Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zabójcy. Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami” (Dz 3,15). Nazajutrz, stanąwszy przed Sanhedrynem, który kilka miesięcy wcześniej wydał wyrok śmierci na Jezusa, Piotr podkreślił: „I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (4,12). Jezus Chrystus, uwierzytelniony przez Ojca poprzez zmartwychwstanie, jest jedynym i powszechnym Zbawicielem całej ludzkości i każdego człowieka. Prawda o Jego zmartwychwstaniu stanowi fundament przekonania, na którym opiera się chrześcijaństwo, którego misja i posłannictwo wśród różnych istniejących religii są absolutnie wyjątkowe. W drugim przemówieniu przed Sanhedrynem Piotr wskazał, na czym polega sedno posłannictwa wszystkich wyznawców Chrystusa: „Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni” (Dz 5,32).

Ks. prof. Waldemar Chrostowski

Nasz Dziennik