logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: FOT. EP/ M. CUGNOT/ Inne

Musimy inspirować świat

Środa, 2 czerwca 2021 (00:01)

ROZMOWA / z Margaritą de la Pisa Carrión (VOX), posłem Hiszpanii do Parlamentu Europejskiego

Jesteśmy Polską – mówiła Pani w imieniu partii VOX w kontekście bezprecedensowego w skali Europy poszerzenia w Polsce ochrony życia. Dlaczego postawa polskich władz jest tak ważna dla konserwatywnych środowisk politycznych w Unii Europejskiej?

– W obecnej chwili jako osoby wyznające światopogląd konserwatywny, doceniające odziedziczone wartości, które nas definiują, doświadczamy nieustannego ataku na nasz model i sposób życia. Podejmowane są działania, aby zastąpić go „inną kulturą”, w której takie pojęcia, jak osoba ludzka, rodzina oraz samo życie są odzierane z jakiegokolwiek znaczenia i prestiżu.

W tym kontekście należy podkreślić, że polskie władze oraz instytucje wykazują wielką odwagę, aby pomimo potężnych nacisków międzynarodowych podtrzymywać zasady i fundamenty swojej kultury. Wszystko to stanowi istotny czynnik wsparcia dla tych wszystkich, którzy chcą odnowić zdrową i wolną myśl.

Musimy być teraz bardzo czujni, ponieważ dziś dąży się do ograniczenia, a nawet zakwestionowania fundamentalnego prawa wolności sumienia tych, którzy nie chcą być uczestnikami wszechogarniającego zła.

Możemy się zatem spodziewać, że ostatnie bastiony wolności w Unii Europejskiej, takie jak Polska, będą coraz bardziej atakowane przez Unię, np. poprzez mechanizm ochrony tzw. praworządności?

– Tak. Taka jest ich intencja. Promotorzy „nowych” wartości europejskich nieustannie próbują wypaczać prawa człowieka, dążąc do przekształcenia ich w zaprzeczenie tego, co naprawdę oznaczają. W istocie bowiem dziś za prawa człowieka uważa się na przykład praktyki, które promują „kulturę śmierci”. To właśnie Unia Europejska oraz jej instytucje oskarżają niesłusznie o „pogwałcenie praw człowieka” osoby oraz państwa, które trwają niewzruszenie przy swoich przekonaniach dotyczących obrony praw ludzkich o charakterze uniwersalnym i osadzonych w transcendentnej wizji człowieka. Z tego właśnie powodu Polska poddawana jest pod osąd. Ujmując rzecz inaczej, to nie Polska, ale to świat odwraca porządek rzeczy, promując nową kulturę bez fundamentu ani historii, w sposób ewidentny niemoralną.

Presja środowisk proaborcyjnych w UE narasta. Aborcja jest traktowana jak prawo człowieka i dąży się do tego, by w każdym państwie Unii była dostępna „na życzenie”. Jak będzie to zmieniało nasz świat – choćby edukację czy system opieki zdrowotnej? Pod wielkim znakiem zapytania stawia to legalność działania na terenie UE ruchów pro-life.

– No właśnie. To jeden z konkretnych przykładów. Co jest prawem człowieka: życie czy śmierć? Nie może być większego pomieszania pojęć oraz zaprzeczenia ich sensowi. W rzeczywistości nasze społeczeństwo opierało się na prawach człowieka jako pewnej podstawie, tak aby nasze ustawodawstwo miało charakter obiektywny, odwołując się do prawa naturalnego oraz do historii narodów. Czego jednak możemy oczekiwać, skoro tak już nie jest, a prawa człowieka ewoluują w stronę swych zaprzeczeń? Społeczne skutki tego procesu są aż nadto widoczne. Dostrzegamy go w braku stabilności międzyludzkich relacji, w braku zaufania pomiędzy ludźmi, zwłaszcza w odniesieniu do pracowników służby zdrowia. Spokój i bezpieczeństwo tak lekarza, jak i pacjenta opierają się na wzajemnym zobowiązaniu do reagowania na głos własnego sumienia, które szanuje życie i zdrowie jako wartości uświęcone i niezbywalne.

W jaki sposób kobieta może mieć zaufanie, że ginekolog będzie walczył o życie jej dziecka, skoro praktykuje on aborcję?

– I co czuje kobieta będąca w stanie błogosławionym, kiedy społeczeństwo naciska, a nawet odrzuca rzeczywistość, w której się ona znajduje? Czuje się przymuszana do dokonania aborcji. Czy działanie w warunkach zastraszenia i presji prowadzi do podejmowania decyzji w sposób całkowicie wolny? W jaki sposób można zagwarantować odpowiedzialność w intymnych relacjach pomiędzy ludźmi, skoro rozrywa się związek pomiędzy miłością a seksualnością i zanikają trwałe zobowiązania?

Współczesna edukacja nie opiera się już na poszukiwaniu doskonałości. Formacja człowieka nie bazuje na pielęgnowaniu tradycyjnych cnót, takich jak roztropność, odwaga, sprawiedliwość i umiar, które ukierunkowują naszą postawę moralną. Dziś narzuca się poszukiwanie natychmiastowego zaspokojenia pragnień bez budowania więzi. Taki model wychowania zamiast wyzwalać, nakłada na ludzi łańcuchy, ponieważ czyni ich bardziej egoistycznymi. Zamiast wspierać egocentryzm, należy promować prawdziwą wolność, która opiera się na woli zorientowanej w stronę poszukiwania dobra i prawdy w służbie bliźniemu.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Beata Falkowska

Nasz Dziennik