logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

zdjęcie

Zdjęcie: Fot. Arch./ Inne

Nienawiść to szept szatana

Czwartek, 10 marca 2022 (07:44)

ROZMOWA z ks. bp. Janem Sobiłą, biskupem pomocniczym diecezji charkowsko-zaporoskiej na Ukrainie

Księże Biskupie, jak obecnie wygląda sytuacja w Zaporożu?

– Przez dwa tygodnie wojny zostały wykonane silne umocnienia. Te miasta, w których teraz trwają krwawe walki, zostały napadnięte z zaskoczenia. My mieliśmy czas na zorganizowanie obrony, gdyż wojsko rosyjskie wysłane na Zaporoże przekierowano na Mariupol.

Udzielamy schronienia uchodźcom – m.in. tym, którym w cudowny sposób udało się uciec właśnie z Mariupola. Opowiadają oni o skali szatańskich działań reżimu Putina.

Co robić, by nienawiść nie zwyciężyła wobec tak wielkiego ogromu zła wymierzonego w każdą sferę życia?

– Scenariusz wojny pisze zły duch, on jest tym, który układa plan wojny, posługując się obecnie prezydentem Rosji i jego współpracownikami. Zły duch wszelkimi sposobami zachęca do nienawiści, do zabijania ludzi, w tym dzieci, do niszczenia szkół, przedszkoli, domów. Trzeba pamiętać o tym, że odpowiedzialny za to jest szatan, który chce zdobyć jak najwięcej ludzkich dusz, a przez to mieć panowanie nad światem. W takiej duchowej perspektywie w naszych sercach jest miejsce na modlitwę o nawrócenie najeźdźców.

Każdy człowiek może współpracować z Panem Bogiem, który błogosławi, ale może też zostać opanowany przez złego ducha i wówczas jest zdolny do największych okrucieństw.

Nienawiść jest szeptem szatana. Chrześcijanie muszą pamiętać, że zły duch chce owładnąć sercami wszystkich, by być jeszcze potężniejszy. Dlatego nie możemy ulegać nienawiści – nawet w obliczu tak ogromnego ataku.

Kiedy my nienawidzimy, wówczas wygrywa szatan. O tym musimy ciągle pamiętać i modlić się, nawet jeśli złość zdaje się nas przepełniać. Nie możemy też dopuścić do tego, by zło zakorzeniło się w sercu ofiar, tych, którzy są atakowani.

Jak temu zapobiegać?

– Jako przykład podam najnowszą inicjatywę ewangelizacyjną w Zaporożu. We wtorek on-line spotkałem się z przedstawicielami różnych Kościołów chrześcijańskich. Jesteśmy pełni obaw w związku z billboardami rozmieszczonymi w całym mieście – z przekleństwami, bardzo wulgarnymi, na Rosjan.

Chcemy, aby te banery zostały zdjęte, zaczęliśmy zbierać pieniądze, by w ich miejsce powiesić banery ze słowami Bożego błogosławieństwa.

Przekleństwa nas nie obronią, to prymitywna reakcja na zło. Jako przedstawiciele Kościołów chcemy zwrócić się także poprzez te banery do ludzkich serc, wskazując, że tylko nasza modlitwa do Boga i Jego błogosławieństwo mogą powstrzymać tę wojnę.

Chcemy, aby banery z wulgaryzmami znikły jak najszybciej, a w ich miejsce pojawiły się te ze słowami: Niech Bóg nam dopomoże; niech Bóg nam błogosławi i nas wspiera.

Potrzebujemy na ten cel 100 tysięcy hrywien, czyli około 12 tys. zł lub 3 tys. euro.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik