Wzrasta presja Parlamentu Europejskiego na kraje, które nie ratyfikowały konwencji stambulskiej – dokumentu, który ma na celu realizację postulatów ideologów gender. Dotychczas 6 państw UE: Bułgaria, Czechy, Węgry, Łotwa, Litwa i Słowacja, postawiło opór, twardo broniąc rodziny
w sferze instytucjonalnej. – Dyskusja przemieniła się
w próbę wymuszenia na krajach, które nie ratyfikowały konwencji, aby jak najszybciej to uczyniły. Mieliśmy
do czynienia z ideologicznym przedstawieniem, które
ma utrwalać lewacką wizję Europy – mówi „Naszemu Dziennikowi” Beata Kempa, poseł Solidarnej Polski
do Parlamentu Europejskiego.
W ocenie PE w ostatnich latach doszło do zjawisk, które wskazują na to, że idee równości płci znajdują się
w odwrocie. Takim krajem ma być Polska, gdzie kobiety mają być systemowo dyskryminowane. – Wszelkie statystyki pokazują, że sytuacja jest zgoła inna. U nas
– jak w mało którym kraju Europy – kobiety mają otwartą drogę do kariery, a dysproporcje w zarobkach są niewielkie. Polki świetnie realizują się też jako matki i żony. Narracja większości PE jest całkowicie sprzeczna z faktami i ze zdrowym rozsądkiem – wskazuje Beata Kempa.
Więcej o całej sprawie pisze dzisiejszy „Nasz Dziennik”.
W wersji papierowej do nabycia w kiosku lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

