Organizator i dowódca walczącego z okupantem niemieckim Kierownictwa Dywersji (Kedywu) AK haniebnym wyrokiem komunistycznego sądu został skazany na karę śmierci na podstawie dekretu z 31 sierpnia 1944 r. „O wymiarze kary dla faszystowsko-
-hitlerowskich zbrodniarzy…”. Zgodnie z wolą stalinowskich decydentów polski generał został powieszony na szubienicy jak pospolity przestępca.
Wyrok śmierci wykonano 24 lutego 1953 r. w podziemiach budynku głównego Więzienia nr I przy ul. Rakowieckiej 37 w Warszawie. Uczestniczący w egzekucji legendarnego „Nila” prokurator Witold Gatner zeznawał na początku lat dziewięćdziesiątych: „Skazany patrzył mi cały czas w oczy. Stał wyprostowany. Nikt go nie podtrzymywał. Po odczytaniu dokumentów zapytałem skazanego, czy ma jakieś życzenie. Na to odpowiedział: »proszę powiadomić rodzinę«. Oświadczyłem, że rodzina będzie powiadomiona. Zapytałem ponownie, czy jeszcze ma jakieś życzenia. Odpowiedział, że nie. Wówczas powiedziałem: »zarządzam wykonanie wyroku«. Kat i jeden ze strażników zbliżyli się […]. Postawę skazanego określiłbym jako godną. Sprawiał wrażenie bardzo twardego człowieka. Można było wprost podziwiać opanowanie w obliczu tak dramatycznego wydarzenia”.
Na obwolucie akt więźnia jego powieszenie ukryto pod dokonanym czerwonym atramentem zapisem „Zmarł 24 II 1953 r.”. Przed złożeniem do archiwum na górze dokumentu narysowano także kółko oznaczające wykonanie wyroku śmierci. Ciało skazańca przewieziono na cmentarz komunalny na Powązkach i pogrzebano w nieoznaczonym miejscu na kwaterze pod cmentarnym murem, nazywaną Łączką. Przez kilkadziesiąt lat trwania systemu komunistycznego w Polsce wokół generała i jego śmierci zapadła głęboka – nadzorowana przez różne organy PRL – cisza.
Do dziś miejscem okazywania szacunku i pamięci o „Nilu” wciąż pozostaje symboliczny pomnik postawiony na kwaterze A14 cmentarza Wojskowego Powązkowskiego w początku lat 70. XX w., za zgodą ówczesnego ministra obrony narodowej gen. Wojciecha Jaruzelskiego.
Rozpoczęcie przez Instytut Pamięci Narodowej w lipcu 2012 r. prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na Łączce dawało nadzieję na odnalezienie wśród setek pogrzebanych tam w latach 1948-1956 ofiar komunizmu także szczątków Augusta Emila Fieldorfa. Kolejne etapy działań prowadzonych w latach 2012-2017 pozwoliły na pełne przebadanie całego obszaru kwatery więziennej, zlokalizowanie ośmiu rzędów zarówno pojedynczych, jak i masowych grobów oraz wydobycie wszystkich ukrytych tam szczątków osób straconych w mokotowskim więzieniu. Optymizm uzasadniały wiadomości o odnalezieniu na kwaterze „Ł” dołów śmierci, do których przed laty wrzucono ciała wybitnych dowódców oddziałów antykomunistycznego podziemia: mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory” czy mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, a także niewinnie represjonowanych oficerów Wojska Polskiego, m.in. komandorów: Stanisława Mieszkowskiego, Zbigniewa Przybyszewskiego i Jerzego Staniewicza.
Jednakże wśród ogłaszanych już od dziesięciu lat podczas uroczystych konferencji identyfikacyjnych informacji o odnalezionych i zidentyfikowanych genetycznie ofiarach terroru komunistycznego nie pojawiło się dotąd nazwisko dowódcy Kedywu. Przełomem w poszukiwaniach szczątków generała „Nila” wydawało się odnalezienie w 2013 r. kilku zlokalizowanych obok siebie „dołów śmierci”, które można było datować na przełom grudnia 1952 i stycznia 1953 r. Interesującą sekwencję więziennych pochówków rozpoczynał grób ze szczątkami straconych 3 grudnia 1952 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej pułkowników Aleksandra Kity i Mariana Orlika, po których w następnym dole ukryto szczątki zamordowanych 12 i 16 grudnia 1952 r. komandorów Jerzego Staniewicza oraz Stanisława Mieszkowskiego i Zbigniewa Przybyszewskiego. Jako kolejne pogrzebano zwłoki ofiary z egzekucji z 19 grudnia 1952 r. Ludwika Świdra. Tuż za nim odnaleziono dół ze szczątkami pięciu mężczyzn. Wyniki badań genetycznych pozwoliły stwierdzić, że byli to m.in. mjr Bolesław Kontrym, powieszony 2 stycznia 1953 r., i straceni trzy dni później, 5 stycznia 1953 r., Julian Czerwiakowski i Bronisław Chajęcki.
Na ich grobie kończy się jednak siódmy rząd więziennych pochówków. Prawdopodobne ślady dokonanych w lutym 1953 r. egzekucji znajdują się już w rzędzie ósmym. Gdzieś tam powinni być pochowani kolejno: Mieczysław Oborski (zgon 6 lutego 1953 r.), Lech Wałachowski (11 lutego), Piotr Issański (12 lutego) i August Fieldorf (24 lutego 1953 r.). W latach 1982-1984 większość ósmego rzędu uległa likwidacji podczas budowy tam kwatery zasłużonych dla „władzy ludowej”. Pozostał jedynie niewielki odcinek liczący pięć jam grobowych z pogrzebanymi tam przed laty, a odnalezionymi w 2013 r. szczątkami.
70 lat od śmierci gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” i 10 lat od rozpoczęcia prac ekshumacyjnych na powązkowskiej Łączce Polska wciąż szuka swego Bohatera.

