Licząc na realizację jałtańskiej obietnicy przeprowadzenia w Polsce wolnych wyborów, względnie na wybuch kolejnego konfliktu zbrojnego, walczący dalej patrioci – nazywani dziś Żołnierzami Niezłomnymi – wciąż mieli nadzieję na wyswobodzenie Ojczyzny z kolejnej – tym razem politycznej – niewoli. Władze komunistyczne nieustannie podejmowały walkę z podziemiem niepodległościowym, przede wszystkim w formie fizycznej likwidacji jego przedstawicieli. Propaganda rządzących dążyła również do zohydzenia ich działań w oczach społeczeństwa, nazywając walczących „elementem reakcyjnym” lub pospolitymi „bandytami”.
Jednym z przeciwników kształtującej się w Polsce władzy komunistycznej był urodzony w 1924 r. w Boninie Józef Boś. Początkowo działał na Podlasiu i Lubelszczyźnie
w oddziale Władysława Łukasiuka, ps. Młot. Zagrożony aresztowaniem, w 1947 r. przeniósł się na teren Pomorza Zachodniego, gdzie kontynuował operacje konspiracyjne, posługując się fałszywymi dokumentami na nazwisko Franciszek Wilczak. W 1948 r. został aresztowany przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Gryficach, lecz zdołał zbiec i już do końca życia ukrywał się, prowadząc działalność skierowaną przeciwko kolektywizacji wsi.
Drogi Czytelniku! Więcej można przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

