Uniwersyteckie Centrum Badań Wolności Religijnej przygotowało raport o postawach antykatolickich w Polsce pt. „Za milczeniem stoi przyzwolenie”. Jaki obraz naszego kraju z niego się wyłania?
– Sytuacja jest wyjątkowo przygnębiająca. Raport utwierdza nas w przekonaniu, że zmasowana akcja atakowania świętości, Kościoła katolickiego, ludzi wierzących, która ma miejsce od kilku ostatnich lat w Polsce, zbiera ponure żniwo. Przygotowany dokument uzupełnia się z raportem Pomocy Kościołowi w Potrzebie, który wprost dowodzi, że na świecie dochodzi do daleko idących prześladowań chrześcijan, w tym do ich masowych zabójstw. Do zabijania wyznawców Chrystusa doszło
w 2021 r. w 40 krajach świata. Ze 150 krajów objętych monitoringiem w 47 sytuacja się pogorszyła, a jedynie
w 9 uległa lekkiej poprawie. W Europie Zachodniej obserwujemy coś, co można nazwać alergią na chrześcijaństwo – albo wręcz chrystianofobią. Od lat Turcja prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana sponsoruje raporty, które mają udowodnić, że na Starym Kontynencie muzułmanie są masowo prześladowani. Nikt nie wchodzi
z nim w polemikę. Wszyscy – od Lizbony po Ural – niejako przyznają mu rację. Nie mówi się jednak tego, że czym innym jest prześladowanie za wiarę, a czym innym uniemożliwianie przeprowadzania działań przestępczych. Polska jest częścią systemu europejskiego. I żeby lepiej opisać sytuację w naszym kraju, musieliśmy poznać warunki, które panują na Starym Kontynencie.
W Europie od lat podnoszony jest problem prześladowania chrześcijan.
– Tak, i możemy opisać to na bardzo mocnych przykładach. Europa jest jednym z najbardziej rozwiniętych miejsc na świecie. Pod względem bytowym tu, w Ameryce Północnej czy Australii, ludziom żyje się najlepiej. Jednak spotykają się z kolejnymi problemami.
W 2022 r. w Wielkiej Brytanii prokuratura twierdziła,
że Biblia zawiera odniesienia nieodpowiednie dla współczesnego społeczeństwa, uznawała je także za obraźliwe. W tym samym roku w Finlandii przewodnicząca chrześcijańskiej partii demokratycznej i była minister spraw wewnętrznych Päivi Maria Kuvaja Räsänen musiała tłumaczyć się przed organami ścigania z tego, że swoje kroki polityczne stara się łączyć z wyznawaną wiarą – a jest to chrześcijaństwo. Z kolei w Hiszpanii wprowadzono prawo, na mocy którego ludzie modlący się w najbliższym otoczeniu placówek aborcyjnych mogą trafić do więzienia.
I to, co dzieje się w Europie – a nawet na świecie – trzeba śledzić, bo to będzie miało wpływ na to, co będzie się działo w naszym kraju.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

