Minister Adam Bodnar ze swoimi ludźmi przypuścili dziś szturm na biuro Prokuratura Krajowego. Tusk przy pomocy silnych ludzi przejmuje kolejną instytucję państwa?
– Niestety, to prawda, mamy próbę siłowego przejęcia Prokuratury Krajowej. Przyznam, że te działania na rympał charakterystyczne dla władzy Tuska wyglądają makabrycznie. Wiemy, jakie jest stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, tymczasem silni ludzie bez podstawy prawnej próbują zająć gabinet prokuratora Dariusza Barskiego i usytuować prokuratora Jacka Bilewicza na stanowisku Prokuratora Krajowego, co jest działaniem bezprawnym. Widać, że władza Tuska nie liczy się z nikim
i z niczym i poszerza obszary bezprawia. Myślę, że reszta należy do Narodu Polskiego, który przecież widzi, co się dzieje. Władza w Polsce z definicji należy do Narodu i mam nadzieję, że Naród zachowa się odpowiednio wobec tych, którzy niszczą państwo prawa.
Co ciekawe, te działania mają miejsce po posiedzeniu Międzyresortowego Zespołu ds. przywracania praworządności oraz porządku konstytucyjnego, które odbyło się dzisiaj
w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów…
– To brzmi jak kpina, te wszystkie fasadowe posiedzenia, hasła praworządności, te próby rozmiękczania opinii publicznej, to wszystko jest zasłona dymna. Donald Tusk idzie po władzę w sposób bezpardonowy, całkowicie bezprawny, pozaustawowy, pozakonstytucyjny,
i myśli, że jeśli tę władzę utrzyma jeszcze przez dwa, trzy miesiące, to do tych swoich działań siłowych, pozaprawnych, dorobi prawo. Tylko że po drodze do zmiany ustaw, a tylko tak można zmieniać prawo w Polsce, jest jeszcze prezydent Andrzej Duda, który nie wyraził zgody na zmianę prokuratora krajowego. Inna sprawa, że nie wiadomo, co ta władza zechce jeszcze zrobić
z prezydentem. Pamiętamy przecież, jak Tusk traktował
śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i czym się to wszystko skończyło. Myślę, że po tej dzisiejszej decyzji prokuratora generalnego Adama Bodnara powinna nastąpić kolejna mobilizacja Polek i Polaków. Sądzę, że możemy się spodziewać kolejnych manifestacji. Skoro ta władza nie chce się otrzeźwić i brnie w działania bezprawne, nie licząc się z nikim i z niczym, to ulica jest tym miejscem, gdzie Polacy powinni zamanifestować, że nie zgadzają się na działania reżimowe władzy Tuska. Powinniśmy skorzystać ze swoich praw obywatelskich, z tzw. nieposłuszeństwa obywatelskiego, bo z Polską zaczyna się źle dziać. Musimy Polskę utrzymać w polskich rękach, żebyśmy nie byli wygnańcami we własnym kraju.
Tusk dzisiaj po posiedzeniu rządu właściwie podważył legalność i prawidłowość wyboru sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego czy Trybunału Konstytucyjnego. Czy to jest wskazanie kierunków kolejnych działań „koalicji 13 grudnia?
– Nie może być tak, że legalne w Polsce będzie to, co uznają Tusk, Hołownia czy Kosiniak-Kamysz. To, co widzimy, jest tragiczne, ale też śmieszne z prawnego punktu widzenia. Myślę, że te wszystkie działania zostaną odnotowane, udokumentowane i wszystkim tym, którzy dokonują zamachu na państwo polskie, przyjdzie za to odpowiedzieć. Wszystkie ich decyzje zostaną podsumowane przez suwerena. Sądzę, że Donald Tusk w tej chwili dobrze konsoliduje prawicę, prawe skrzydło państwa polskiego. Widzimy, że zamykane są kolejne obszary gospodarcze, następuje odejście od budowy elektrowni jądrowych, od budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, także portu kontenerowego w Świnoujściu. Zapowiada się też, że na Dolnej Odrze będzie kolejny park narodowy, co ma zatrzymać udrożnienie Odry dla żeglugi śródlądowej. To jest nic innego jak zamykanie kolejnych obszarów polskiej gospodarki. Ludzie widzą, że następuje demontaż gospodarczy Polski, co jest na rękę Niemcom i Unii Europejskiej, i to wszystko zdecyduje, że Tusk przegra tę wojnę.
Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła śledztwo ws. przekroczenia uprawnień przez m.in. ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Adama Bodnara, dotyczących bezprawnych działań zmierzających do odwołania Dariusza Barskiego z funkcji prokuratora krajowego. Odpowiedź Bodnara, jak widać, jest bardzo szybka.
– Dokumenty są twarde, w tym wypadku zapisy są jasne, prawo jest po naszej stronie, co potwierdzają prawnicy, którzy interpretują prawo literalnie. Za czyny, jakich dopuścił się prokurator generalny Adam Bodnar, grożą kary. Wobec powyższego czyny te muszą zostać odpowiednio zbadane, opisane i osądzone. Dlatego m.in. ten nalot na gabinet prokuratora krajowego Dariusza Barskiego i – jak sądzę – próba zatarcia wszystkich dokumentów, aby opinia publiczna ich nie ujrzała. Chodzi
o to, żeby tego śledztwa ws. przekroczenia uprawnień przez m.in. ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Adama Bodnara nie wdrożyć, żeby nie stała się żadna krzywda tym, którzy łamią Konstytucję i prawo. Sposobem na to ma być opanowanie Prokuratury Krajowej, zwasalizowanie prokuratorów do tego stopnia, żeby się bali prowadzić śledztwo przeciwko prokuratorowi generalnemu. To śledztwo pokazałoby bezmiar bezprawia władzy Tuska
i jego ludzi.
Posłowie Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik za sprawą ułaskawienia przez prezydenta są na wolności. Padły też ostre słowa pod adresem min. Bodnara, o którym prezydent powiedział, że powinno go było stać na ludzki gest wobec osadzonych, którego niestety nie wykonał.
– Więzienie dwóch naszych partyjnych kolegów, polityków oddanych Polsce, z całą pewnością nie zostanie zapomniane „koalicji 13 grudnia”. Myślę, że może to być jeden z filarów scementowania i konsolidacji prawej strony sceny politycznej. Oczywiście Mariusz Kamiński ma rację, mówiąc o bezprawnym działaniu ministra sprawiedliwości
i prokuratora generalnego Adama Bodnara, który przecież wcale nie musiał tak długo zwlekać z przekazaniem dokumentów prezydentowi, co umożliwiłoby wcześniejsze podjęcie procedury ułaskawieniowej. Swoją drogą Jacek Bilewicz i wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha byli dzisiaj w Luksemburgu, gdzie spotkali się z przedstawicielami Prokuratury Europejskiej, w tym
z szefową prokuratury Laurą Kövesi oraz jej zastępcami. Myślę, że była to próba uwiarygodnienia Jacka Bilewicza jako prokuratora krajowego. Jakby Unia Europejska i Prokuratura Europejska próbowały zacierać wszystkie działania min. Bodnara. Jednak my się tego nie przestraszymy. W Polsce musi być przestrzegane prawo, to Naród jest suwerenem i te wszystkie czyny min. Bodnara, min. Sienkiewicza zostaną dobrze opisane przez prawników i historyków. Myślę jednak, że wcześniej to suweren podejmie właściwe kroki wobec działań tej władzy.
Co dalej, bo obaj posłowie zapowiadają udział w pracach Sejmu, tymczasem strona rządząca uważa, że utracili mandaty poselskie?
– Konstytucjonalista prof. Piotrowski twierdzi, że Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są wciąż posłami, a podjęta w Sejmie próba stwierdzenia wygaśnięcia im mandatów była nieudolna. Również konstytucjonalistka i specjalistka od prawa międzynarodowego prof. Genowefa Grabowska jest zdania, że Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są nadal posłami, a ułaskawienie ich przez prezydenta Dudę w roku 2015 było skuteczne w świetle Konstytucji. Także szef Państwowej Komisji Wyborczej wystosował do marszałka Hołowni pismo z zapytaniem, na jakiej podstawie wygasił mandaty poselskie Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi, i prosił o przekazanie dokumentów w tej materii. Tylko stali komentatorzy stacji komercyjnych, prof. Zoll czy prof. Strzembosz, jakoś dziwnie zamilkli. Czyżby nie chcieli już dłużej swoimi nazwiskami firmować tej nieprawdziwej narracji koalicji Tuska? Tak czy inaczej myślę, że sprawa nie jest zakończona i posłowie Kamiński oraz Wąsik będą mogli pracować w Sejmie, bo w świetle prawa są parlamentarzystami. Przepychanka pewnie będzie trwała
i jak to się skończy, trudno przewidzieć. Niektórym środowiskom, zwłaszcza lewicowo-liberalnym oraz samemu Donaldowi Tuskowi, bardzo zależy na awanturach, żeby może było użyć jeszcze większych sił przeciwko Polakom, przeciwko Polsce. Sytuacja jest dynamiczna, rozwojowa. Uważam jednak, że opinie prawne konstytucjonalistów wygrają i Mariusz Kamiński oraz Maciej Wąsik będą mogli nadal pełnić mandaty poselskie. Natomiast marszałek Hołownia, któremu się wydawało, że Sejm to kabaret, gdzie może się dobrze bawić, będzie się coraz bardziej kompromitował, a bananowy uśmiech szybko zniknie z jego twarzy. Szymon Hołownia, któremu marzy się prezydentura, będzie twarzą tych wszystkich działań, które pozostając w drugim szeregu, jego rękoma oraz rekoma min. Bodnara i min. Sienkiewicza, wprowadza w życie Donald Tusk. Myślę, że Hołownia – jak szybko wszedł w rolę marszałka Sejmu – tak szybko zejdzie z głównego planu.
Dziękuję za rozmowę.

