Według projektu „lex Romanowski” – noweli ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora – parlamentarzyści byliby pozbawieni praw i obowiązków w przypadku, gdy wydane zostało postanowienie o zastosowaniu wobec nich tymczasowego aresztowania. Chodzi przede wszystkim
o pozbawienie takich posłów i senatorów przysługującego im uposażenia. Doktor Marcin Romanowski już wcześniej sam zrzekł się wynagrodzenia.
– Na początku roku w Telewizji Trwam informowałem
o decyzji, że sam zrzekłem się wynagrodzenia poselskiego, bo nie przyszedłem do polityki dla pieniędzy, tylko żeby realizować dobre projekty dla Polski. Nie mam zamiaru spierać się o pieniądze z Hołownią czy Czarzastym. To jest poniżej pewnego standardu, bo trzeba powiedzieć, że to,
z czym mamy teraz do czynienia, z tymi działaniami Prezydium Sejmu (większości Prezydium Sejmu, bo w tym pajacowaniu oczywiście pan marszałek Bosak nie uczestniczy), to są działania ośmieszające – podkreślił polityk.
Zdaniem rozmówcy Radia Maryja[…] „lex Romanowski” to projekt, który ma utrudnić mu działalność poselską.
– Efektem tego będzie – jak rozumiem – zamknięcie […] mojego biura poselskiego. To jest tak naprawdę cel – zamknąć usta posłowi. To, co się dzieje, to dalsze zamykanie ust opozycji […] – zaznaczył dr Marcin Romanowski.
Sam projekt „lex Romanowski” poseł PiS ocenił jako bardzo źle napisany od strony prawniczej.
– Nawet nie potrafią napisać dwóch prostych przepisów. To jest z jednej strony niepokojące i żenujące, a z drugiej strony daje nadzieję, że ci ludzie są już tak beznadziejni,
iż ten reżim musi upaść – chociażby pod ciężarem ich niekompetencji. Im wcześniej to się stanie, tym lepiej dla dobra Polski i dla dobra Polaków – stwierdził gość „Aktualności dnia”.
Więcej zobacz TUTAJ oraz TUTAJ.

