logo
logo

Zdjęcie: Biuro Poseł do Parlamentu Europejskiego/ Inne

Festiwal hipokryzji Tuska w PE

Środa, 22 stycznia 2025 (15:53)

Aktualizacja: Środa, 22 stycznia 2025 (16:07)

Bełkotliwe i populistyczne. Takie było dzisiejsze wystąpienie Donalda Tuska w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Obserwowaliśmy swoistą „cudowną” przemianę Tuska. Gdyby ktoś go nie znał, to może by i uwierzył w te kłamstwa. Całe jego wystąpienie można określić, jako festiwal hipokryzji!

Usłyszeliśmy, że jako przewodniczący Rady Europejskiej Tusk przestrzegał przed nielegalną imigracją. Zapomniał chyba, że właśnie jako szef RE rugał rząd Prawa i Sprawiedliwości, że jeśli nie zgodzimy się na przymusową relokację migrantów, będzie się to wiązało z konsekwencjami, bo takie są zasady w Europie. Zapomniał chyba też, że 11 grudnia 2024 r. w ramach tzw. uzgodnień trzech najbliższych prezydencji UE wraz ze stroną duńską i cypryjską przyjął dokument, który nawołuje do przyjęcia paktu migracyjnego oraz szybkiej implementacji Zielonego Ładu. Nie wspomniał też o tym, że Europejska Partia Ludowa, polityczna rodzina Tuska, określa się partią Zielonego Ładu, a jego zapisy porównuje do swoistego przewrotu kopernikańskiego. Choć nie zrobił nic, żeby te dokumenty zatrzymać, dziś wychodzi i bezczelnie kłamie, że jest przeciwnikiem tych rozwiązań, prezentując postawę „za, a nawet przeciw”.

Usłyszeliśmy także, że Tusk miał rację w sprawie uzależnienia Europy od dostaw rosyjskich surowców, przed czym rzekomo przestrzegał. Znów zapomniał, że to EPL była głównym promotorem budowy Nord Stream 2, a więc stworzenia monopolu gazowego dla Putina. To Tusk był twarzą resetu z Rosją, a w polskim Sejmie przekonywał, że „chce dialogu z Rosją, taką, jaką ona jest”. To on obściskiwał się z Putinem. Może niech lepiej powie, o czym rozmawiał z Putinem na sopockim molo?

Tusk mówił również o poszanowaniu europejskich wartości, o etyce, moralności, rządach prawa. To paradne! Tusk zaczął swoje rządy od bezprawnego przejęcia mediów publicznych, potem ten proces tylko przyśpieszył – żeby wspomnieć KRS czy Prokuraturę Krajową. To ekipa Tuska zaczęła proces opiłowywania demokratycznej opozycji. Prześladowanie oponentów politycznych i wsadzanie ich do więzień stało się niechlubnym symbolem „koalicji 13 grudnia”. Dziś w Strasburgu mówi o tym, że trzeba troszczyć się o demokrację, o praworządność, a rządzi uchwałą, prawo stosuje tak, jak on je rozumie, a nie tak jak mówi litera prawa. Zapowiedział wprost w Polsce demokrację walczącą!

Jedyne, z czym mogę się zgodzić z Tuskiem, to fakt, że żyjemy w czasach, w których bezpieczeństwo – w każdym jego wymiarze – jest najważniejsze. Ale nie da się budować bezpieczeństwa energetycznego, wdrażając restrykcyjną politykę klimatyczną. Nie da się wzmacniać konkurencyjności europejskiego przemysłu i rolnictwa, jednocześnie forsując zapisy Zielonego Ładu. Nie da się budować bezpieczeństwa militarnego, bez poprawnych stosunków transatlantyckich. Nie można mówić o bezpieczeństwie wewnętrznym i skutecznej ochronie granic, bez zatrzymania szkodliwego paktu migracyjnego, który nie rozwiązuje problemu nielegalnej migracji, a wręcz nasili ten haniebny proceder handlu ludźmi.

Pomimo peanów, jakie wygłaszali na cześć Tuska jego europejscy poplecznicy, wniosek, jaki płynie z zaprezentowanego programu polskiej prezydencji, jest jeden – będzie to prezydencja straconych szans, dla Polski i dla Europy. Szkoda!

Europoseł Jadwiga Wiśniewska

NaszDziennik.pl