logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Ordo amoris – uporządkowana miłość

Niedziela, 9 lutego 2025 (18:53)

„Czy J.D. Vance próbuje dodać stanowisko »naczelnego katechety« do swoich licznych obowiązków, co ostatnio nadaje nowej administracji klimat teologiczny, nawet jeśli nie wszyscy to lubią?”– pyta Jonathan Liedl z National Catholic Reporter (NCR).

Odwołanie się 30 stycznia wiceprezydenta do „ordo amoris” (właściwie uporządkowanej miłości) – zasady teologicznej opracowanej przez świętych: Augustyna
i Tomasza z Akwinu, zasugerowało, że zasady katolickie mogą wkrótce odegrać bezprecedensową rolę w sporach politycznych. 

Wiceprezydent Vance, który został katolikiem w 2019 r., przywołał zasadę, która została rozwinięta przez wybitnych teologów, takich jak św. Augustyn i św. Tomasz z Akwinu. Podkreśla ona, że miłość musi być właściwie uporządkowana, według hierarchii obowiązków,
poczynając od Boga i idąc dalej w odniesieniu
do różnych relacji międzyludzkich. 

„Po prostu wygoogluj »ordo amoris«” – napisał wiceprezydent Vance na platformie X w odpowiedzi
na pytanie Rory’ego Stewarta, byłego członka brytyjskiego parlamentu, który skrytykował stanowisko Vance’a jako „mniej chrześcijańskie, a bardziej pasujące do plemion pogańskich”, „Poza tym – kontynuował wiceprezydent Vance – jeśli nie ma hierarchii obowiązków, to jest to wbrew zdrowemu rozsądkowi, ponieważ np. rodzice mają większą odpowiedzialność za własne dzieci niż za obcych, żyjących gdzieś w dalekich krajach”. Tweet Vance’a na temat „ordo amoris” został wyświetlony ponad 11 mln razy.

Jak zauważył Charlie Collins z katolickiego magazynu „Crux”, gotowość wiceprezydenta Vance’a do dokonywania specjalistycznych odniesień teologicznych w samym środku debaty na temat imigracji „z pewnością zwróciła uwagę na katolicką naukę społeczną”. Wiceprezydent USA, który stał się katolikiem dzięki dominikanom z prowincji św. Józefa we wschodniej części USA, już wcześniej powiedział,
że katolicka nauka społeczna odegrała ważną rolę w jego nawróceniu.

Fakt, że ostatnia dyskusja na temat zastosowania
„ordo amoris” w amerykańskim życiu publicznym została wywołana przez tak prominentnego polityka, nie umknął też uwadze takich osób, jak np. Eduard Habsburg, katolicki pisarz i ambasador Węgier przy Stolicy Apostolskiej.
„Kto by przewidział, że 70 proc. mojej »osi czasu na platformie X« będzie gorąco dyskutować o chrześcijańskiej koncepcji ukutej przez św. Augustyna i św. Tomasza
z Akwinu, a wszystko to z powodu amerykańskiego wiceprezydenta?” – napisał Habsburg na Twitterze.

JG, KAI

NaszDziennik.pl