Była to również reakcja człowieka doświadczonego,
ojca rodziny, twardego negocjatora i pewnego siebie biznesmena, który prawdopodobnie dawno temu zrozumiał i nauczył się, że odwoływanie się do emocji wywołuje napięcie, destabilizuje ducha osoby i uprzedmiotowia ją.
Z kolei opanowanie emocji ułatwia wygraną – człowiek wolny od lęku zdolny jest obronić swoje racje (ratio – łac. rozum). Działa więc jako podmiot – wolny od przymusu
i manipulacji, zdolny stosownie wybierać cel i metody,
by zapanować nad sytuacją.
Wspomniane, szeroko komentowane wydarzenie w Białym Domu można wielostronnie analizować. W dzisiejszym felietonie chciałabym jednak powiązać ze sobą dwa wątki.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

