logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Fot. Arch./ Inne

Postępująca marginalizacja rolnictwa

Poniedziałek, 24 marca 2025 (00:07)

Aktualizacja: Poniedziałek, 24 marca 2025 (08:21)

ROZMOWA / z Moniką Przeworską, dyrektorem Instytutu Gospodarki Rolnej

Polska może poprzeć umowę o wolnym handlu UE – Mercosur „pod pewnymi warunkami”. To stanowisko ministra rolnictwa Czesława Siekierskiego. Tym samym deklarowana budowa mniejszości blokującej już praktycznie nie istnieje. Jak Pani to ocenia?

– Niestety, ale od samego początku z kancelarii premiera płynie ta sama narracja: w obecnej formie umowy nie podpiszemy, ale jeśli spełnione zostaną „pewne warunki”, to możemy się na nią zgodzić. Problem w tym, że nikt tak naprawdę nie precyzuje, co pod tym się kryje. W przestrzeni medialnej pojawiają się sygnały, że jeśli sektor drobiarski zostałby w jakikolwiek sposób objęty preferencyjnymi rozwiązaniami, to Polska mogłaby poprzeć umowę. Ale jeśli rzeczywiście rząd rozważa takie podejście, to pojawia się fundamentalne pytanie: co z sektorem wołowym? Co z producentami bioetanolu? Co z przemysłem cukrowniczym? Przecież to właśnie oni znajdą się w dramatycznej sytuacji, gdy ta umowa wejdzie w życie. Dlatego tak niepokojące jest, że minister rolnictwa składa deklaracje, które mogą oznaczać, że rząd de facto porzucił próby budowy mniejszości blokującej. Jeśli tak jest, to niestety Polska właśnie kapituluje w tej rozgrywce.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Rafał Stefaniuk, „Nasz Dziennik”

Nasz Dziennik