Odniosła się w ten sposób do kampanii prezydenckiej, zaznaczając, że w niszczenie autorytetu dr. Karola Nawrockiego zaangażowane były i media, i rząd.
– Jak ktoś szedł spać o godz. 22.00, to przespał najkrótszą prezydenturę naszego kraju. Rafał Trzaskowski ogłosił się przecież prezydentem zaraz po pierwszych wynikach sondażowego badania exit pool. On i jego najbliżsi współpracownicy okazali wtedy tak wielką naiwność i niedojrzałość, że one bardziej zaszkodzą jego wizerunkowi niż sama przegrana – oceniła dr Jolanta Hajdasz.
Wskazała, że negatywną rolę w tej kampanii odegrały media głównego nurtu oraz dziennikarze. Były to głównie zmasowane ataki na dr. Karola Nawrockiego za pomocą środków komunikacji oraz narzędzi masowego przekazu.
– Chyba jeszcze nigdy nie przeprowadzano tak zmasowanego ataku na jednego człowieka przy użyciu wszelkich dostępnych narzędzi masowego komunikowania, przy wykorzystaniu służb specjalnych, przy zatrudnieniu internetowych trolli i hejterów oraz wykorzystaniu dyspozycyjnych i usłużnych dziennikarzy. I nie chodziło tu tylko o odkrywanie czy prześwietlanie przeszłości kandydata, bo gdyby tak było, to tekstom o negatywnym wydźwięku towarzyszyłyby także te neutralne lub pozytywne. Opisano by np. trudną drogę życiową Karola Nawrockiego, chłopaka z nizin społecznych, który zwyczajną ciężką pracą i nauką doszedł do zajmowanych stanowisk – dodała.
Jak zaznaczyła, smutnym faktem jest to, że ataki wymierzone w dr. Karola Nawrockiego odbywały się we współpracy z obecnym rządem.
– Jednego dnia Donald Tusk zapowiada w wywiadzie dla telewizji TVN sensacje na temat prawicowego kandydata, następnego dnia Onet je publikuje, mając dostęp do materiałów służb specjalnych, czego nie powinien mieć. Kolejnego dnia premier w nowym wywiadzie dodaje kolejne – kompromitujące rzekomo dla Karola Nawrockiego – szczegóły, bez żadnego zastrzeżenia, że nie pochodzą one z wiarygodnych źródeł – wskazała Jolanta Hajdasz.
Całość audycji warto wysłuchać TUTAJ.

