logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Przed rozstrzelaniem w Dolinie Śmierci w Fordonie, pierwszy Antoni Olejnik, drugi Medard Męczykowski – nauczyciele Gimnazjum im. Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy, 31 października 1939 roku Zdjęcie: Fot. IPN/ Inne

Powtórka z historii

Środa, 1 października 2025 (09:06)

Aktualizacja: Środa, 1 października 2025 (09:11)

Drugi października jest dniem pamięci o niemieckich zbrodniach popełnionych na Polakach z Pomorza jesienią 1939 roku. Na długo przed „ostatecznym rozwiązaniem
kwestii żydowskiej” Niemcy rozwiązywali „kwestię polską”
na Pomorzu.

Uchwała podpisana przez marszałek Elżbietę Witek zawiera się w jednym zdaniu: „Upamiętniając mieszkańców Pomorza pomordowanych przez niemieckiego okupanta w 1939 roku, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia dzień 2 października Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Niemieckiej Zbrodni Pomorskiej 1939 roku”. 451 posłów obecnych na sali nie chciało nawet głosować. Wstali i przyjęli uchwałę przez aklamację.

Ktoś powie, że jesień 1939 roku była okrutna nie tylko dla polskich Pomorzan, ale też dla wszystkich obywateli RP, których los zależał od dwóch zbrodniczych mocarstw, zdeterminowanych, by Polska zniknęła z mapy, tak jak w XVIII wieku, i by zabić jak najwięcej wykształconych, czyli najbardziej świadomych swej narodowości obywateli naszego państwa. To prawda. Niezliczone niemieckie i sowieckie zbrodnie na jeńcach wziętych do niewoli i na ludności cywilnej zaczęły się nie od Auschwitz, zesłań na Sybir czy zbrodni katyńskiej, ale już od września 1939 roku.

Jednak polskie Pomorze zasługuje na szczególną uwagę i na szczególne miejsce w naszej narodowej pamięci. Liczby nie kłamią. Z około 16 tysięcy obywateli RP, zamordowanych w całej okupowanej Polsce już we wrześniu 1939 roku, aż 70% pochodziło z Pomorza. Na podstawie dekretu Adolfa Hitlera Pomorze Gdańskie (Nadwiślańskie) zostało „włączone” – z pogwałceniem prawa międzynarodowego – do Niemiec. Nacjonalistyczna, skrajnie wroga Polsce propaganda niemiecka atakowała wściekle przez cały okres międzywojenny rozstrzygnięcia traktatu wersalskiego w sprawie Pomorza. Cały traktat wersalski nazywany był w Niemczech „dyktatem”. Pod tym względem Niemcy, niezależnie nawet od tajnego protokołu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku, byli całkowicie zgodni z Sowietami, dla których Polska była „bękartem traktatu wersalskiego”. Ta nienawistna propaganda, odbierająca Polakom prawo do własnego państwa, ożyła w roku 2009. Przemawiając 1 września na Westerplatte, Władimir Putin powiedział, że „traktat wersalski upokorzył Niemcy”! „Gazeta Wyborcza” opublikowała całe przemówienie dzisiejszego zbrodniarza wojennego, bez słowa krytycznego komentarza.


Drogi Czytelniku! Więcej warto przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej  TUTAJ.

Zapraszamy!

 

Piotr Szubarczyk

Nasz Dziennik