logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Egzekucja ks. Piotra Sosnowskiego w Rudzkim Moście Zdjęcie: fot. arch/ Inne

Kapłani według Serca Bożego

Środa, 1 października 2025 (09:13)

Aktualizacja: Środa, 1 października 2025 (09:20)

Kazano im wchodzić do wykopanego dołu i kłaść się
twarzą do ziemi. Strzelano w tył głowy, dobijano kolbami. Następnych zmuszano do położenia się na zakrwawionych ciałach współbraci i mordowano w ten sam bestialski sposób.

16 października 1939 roku Niemcy przywieźli do Lasu Szpęgawskiego 30 kapłanów – prosto ze starogardzkiego więzienia, gdzie byli bici i poniżani. Tego dnia zginęli:
ks. Franciszek Błędzki, proboszcz z Pączewa; ks. Leon Borowski, proboszcz z Pieców; ks. Gracjan Chyliński
z Barłożna, niegdyś proboszcz kościoła pw. św. Brygidy
w Gdańsku; ks. Jan Doering z Kokoszkowów, dziekan starogardzki, kawaler Orderu Polonia Restituta;
ks. Bolesław Gordon z Grabowa, organizator polskiego życia religijnego w powiecie starogardzkim; ks. Leon Heyke z Kościerzyny, wybitny kaszubski poeta i dramaturg;
ks. Stanisław Hoffmann, proboszcz z Pinczyna, od 1938 roku poseł na Sejm RP; ks. Wiktor Jasiński, wikary ze Zblewa; ks. Władysław Karpiński, proboszcz skórzecki, kawaler Orderu Polonia Restituta; ks. Julian Piechowski, rektor kościoła z Jabłowa; ks. Jan Szpitter, proboszcz
z Klonówki; ks. Marian Zygmanowski, proboszcz
z Czarnegolasu; ks. Jan Wałdoch z Kręgu; ks. Feliks Baumgart, proboszcz parafii Lalkowy; ks. Ignacy Stawicki
z Kleszczewa; ks. Alfons Górny z Dąbrówki, ks. Ambroży Lewandowski z Kościelnej Jani; ks. Henryk Chyliński
z Barłożna; ks. Marian Rudnik ze Zblewa; ks. Piotr Zakryś ze Zblewa; ks. Marian Drapiewski ze Zblewa; ks. Bolesław Dąbrowski z Pelplina; ks. Franciszek Baumgart z Pelplina; ks. Alojzy Rapior z Lubichowa; ks. Kazimierz Schliep
z Lubichowa; ks. Feliks Dama ze Skórcza; ks. Brunon Koziorzemski z Czarnego Lasu; ks. Franciszek Czapliński
z Osiecznej; ks. Joseph Kuchenbecker z Bobowa.
Ten ostatni kapłan był narodowości niemieckiej. Przeciwstawił się drakońskim zarządzeniom o Mszy św., kazaniu i spowiedzi tylko po niemiecku. Jego parafianie
z Bobowa byli wszak w 90 proc. Polakami. Mordercy
w czarnych mundurach przyjechali po księdza Józefa. Zawieźli go do starogardzkiego więzienia, bili, wycięli mu nożem swastykę na czole. Kiedy wychodził w ostatnią drogę do lasu, zataczał się zalany krwią, podtrzymywany przez polskich współbraci. Sprawiedliwy w niemieckiej Sodomie.


Drogi Czytelniku! Więcej przeczytasz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

Zapraszamy!

Piotr Szubarczyk

Nasz Dziennik