Wczoraj minęła 75. rocznica śmierci Sługi Bożej Barbary Samulowskiej – s. Stanisławy, szarytki, misjonarki, jednej z wizjonerek w Gietrzwałdzie. Skąd wiadomo, że data jej śmierci to 8 grudnia?
– Wiemy o tym z dokumentów, które się zachowały, a dokładnie z aktu zgonu oraz wszystkich rejestrów sióstr szarytek, do których należała. Dokumentacja jest przechowywana w zgromadzeniu w Gwatemali, gdzie Sługa Boża pracowała, zachorowała, zmarła i została pochowana, jak również w domu generalnym szarytek w Paryżu. Faksymile jej aktu zgonu oraz wszystkich innych dotyczących daty śmierci rejestrów znajdują się w dokumentacji procesowej w tzw. kopii publicznej. Dołączone zostały również do „Positio super Virtutibus” Sługi Bożej, czyli księgi, która powstała w ramach procesu beatyfikacyjnego i zawiera wszelkie informacje o kandydatce na ołtarze.
To bardzo wymowne, że śmierć s. Stanisławy Samulowskiej nastąpiła 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP. To jest jak nadprzyrodzona pieczęć jej życia i powołania zakonnego. W dzieciństwie w Gietrzwałdzie przy swojej parafialnej świątyni doświadczyła objawień Matki Bożej. Ta, która przemawiała do niej, gdy miała ona dwanaście lat, przyszła, aby w dniu zakończenia ziemskiej pielgrzymki zaprowadzić ją do nieba.
Drogi Czytelniku! Więcej warto przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.
Zapraszamy!

