logo
logo

Zdjęcie: fot. TT/@ipngovpl/ Inne

Polska potrzebowała Wielkopolski

Sobota, 27 grudnia 2025 (16:24)

Aktualizacja: Sobota, 27 grudnia 2025 (16:48)

Bez wielkopolskich dywizji trudno byłoby myśleć o obronie stolicy, a potem o przejściu do zwycięskiej kontrofensywy w krytycznych dniach sierpnia 1920 roku. Bez Wielkopolski – i szerzej: ziem zaboru pruskiego – Polska byłaby niepodległa tylko z nazwy. W rzeczywistości byłaby pod względem terytorialnym tworem kadłubowym, zbliżonym do utworzonego przez Niemców w 1939 roku Generalnego Gubernatorstwa – wskazał prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk, w felietonie „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja z okazji 107. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego, przypadającej na 27 grudnia. 

Powstańczy zryw przyczynił się do powrotu Wielkopolski, kolebki polskiej państwowości, do odradzającego się państwa polskiego. Polska, aby żyć naprawdę suwerennym życiem, potrzebowała i Wielkopolski, i Górnego Śląska,
i Pomorza.

– To na tych ziemiach zrealizowano wielki, ambitny projekt rozwojowy, jakim było powstanie z niczego miasta i portu w Gdyni, który w krótkim czasie stał się największym portem w obszarze Morza Bałtyckiego. Pokolenie twórców II Rzeczypospolitej wiedziało, co to jest smak zwycięstwa, zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego, zwycięskiej bitwy decydującej o dziejach świata pod Warszawą w 1920 roku
i skutecznej realizacji ambitnego projektu budowy miasta oraz portu w Gdyni i połączenia go z polskim Górnym Śląskiem, magistralą kolejową idącą przez całą Polskę.
W tych kolejnych zwycięstwach często brali udział ci sami ludzie, którzy zrzuciwszy mundur, pracowali potem jako inżynierowie i budowniczowie tych wielkich rozwojowych inwestycji, które dokumentowały, że nie chcemy być małym folwarczkiem, podwykonawcą zadań zlecanych nam przez tych, którzy uważają, że od wieków i na zawsze reprezentują tzw. wyższą kulturę. Zwyciężając w Powstaniu Wielkopolskim i znosząc nowoczesną, tętniącą
aktywnością gospodarczą Gdynię, pokolenie twórców
II Rzeczypospolitej w najskuteczniejszy sposób zaprzeczało szerzącym się u naszych zachodnich sąsiadów stereotypom o Polsce jako tzw. państwie sezonowym mającym w sobie bakcyla rozkładu – zaznaczył felietonista.

– Jak pokazał rok 1939, to nie Polnische Wirtschaft, czyli rzekoma polska podatność na anarchię i dezorganizację, była przyczyną upadku państwa polskiego, ale spisek dwóch totalitarnych mocarstw – kontynuował.

– Hitlerowskiej Rzeszy Niemieckiej i Związku Sowieckiego. Państw, które nie mogły się pogodzić z tym, że Naród Polski nie chce dusić się w małym folwarczku, że chce oddychać pełną piersią, że chce mieć ambicje, które nie są skierowane przeciw komuś, i ma determinację i odwagę, aby je realizować – akcentował prof. Grzegorz Kucharczyk.

Więcej zobacz TUTAJ.

APW, radiomaryja.pl

NaszDziennik.pl