Trwają przygotowania do produkcji filmu „Łowca dusz”, przedstawiającego wspaniałą postać św. Andrzeja Boboli. Na jakim jest etapie?
– Pomysł na ten film zrodził się w bezpośrednim następstwie premiery filmu „Nędzarz i madame”
o św. Bracie Albercie, która miała miejsce 12 listopada 2021 roku. To właśnie w tamtym czasie zakwitła we mnie myśl o podjęciu tego tematu, dlatego też przygotowania
do filmu trwają już prawie 4 lata. W tym momencie
prace są na etapie zaawansowanym. Obejmują gotowy scenariusz, który był poprzedzony rocznym poszukiwaniem źródeł, opracowań, a także wieloma miesiącami samych prac literackich. Następnie nastąpiła tzw. dokumentacja obiektów oraz proces poszukiwania idealnych miejsc nagrań, co pozwoliło nam skompletować całą teczkę plenerów oraz obiektów do filmu – z wyjątkiem tych,
które będą projektowane przez scenografa. Jesteśmy również po castingach i licznych spotkaniach z artystami, nie tylko z Polski. W tym momencie przygotowujemy
się już do nagrań i zamykamy okres preprodukcji.
Dziś obchodzimy 88. rocznicę kanonizacji św. Andrzeja Boboli. Co zdecydowało o tym, że zajął się Pan właśnie tą postacią?
– Jest ona pod wieloma względami znacząca. Nie kto inny, jak św. Jan Paweł II wpisał św. Andrzeja w poczet patronów Polski.
Drogi Czytelniku! Więcej warto przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.
Zapraszamy!

